Celem tej strony jest przybliżenie Czytelnikom duchowości oraz mistyki zgodnie z Nauczaniem Kościoła Katolickiego. Publikowanie aktualnych orędzi nie pozostaje w sprzeczności z prawem kościelnym ani nie jest podstawowym celem tej strony.Adam-Człowiek nie jest administratorem bloga.
"PAN BÓG NIE UCZYNI NICZEGO, JEŚLI WPIERW NIE OBJAWI SWEGO ZAMIARU SŁUGOM SWOIM, PROROKOM". Amosa 3,7
"Pośród zamieszania panującego w dzisiejszym świecie bardzo łatwo jest zbłądzić, ulec złudzeniom. Niech zatem w procesie chrześcijańskiej formacji prowadzonej przez ruchy nie zabraknie nigdy elementu ufnego posłuszeństwa biskupom jako następcom apostołów trwającym w komunii z następcą Pio­tra! Znacie wymienione w adhortacji apostolskiej Christifideles laici (por. n. 30) kryteria, które pozwalają uznać kościelną tożsamość zrzeszeń wiernych świeckich. Proszę was, byście się zawsze nimi kierowali, przyjmując postawę wielko­duszności i pokory, włączając wasze doświadczenia w życie Koś­ciołów lokalnych i parafii, trwając zawsze w komunii z pas­terzami i stosując się do ich wskazań."
Jan Paweł II Przemówienie do przedstawicieli ruchów kościelnych zgromadzonych na placu św. Piotra 30 V 1998 L'Osservatore Romano 1998, nr 8-9 s. 37-39
_________________________________________________________________________________________________________________________

Modlitwa

W Imię Boga w Trójcy Świętej Jedynego, Ojca +, Syna + i Ducha + Świętego, uchodźcie duchy złe z tego miejsca, abyście nie widziały, nie słyszały, nie ujawniały, nie niszczyły, nie prześladowały, nie wprowadzały zamieszania do naszej pracy i planów. Nasz Bóg jest waszym Panem i rozkazuje wam, idźcie precz i nie wracajcie tu więcej. Amen. Mocą Twoją Panie Boże, uczyń nas niewidzialnymi dla naszych wrogów.(Za zgoda Kurii Diec. Warszawsko-Praskiej z dnia 8.11.1993 r. nr 184/K/93)

Anioł Stróż Polski


Zarówno Pismo Święte, jak i Tradycja zawierają opisy objawień publicznych. "Objawienia publiczne z natury swojej i wprost mają na względzie dobro całego Kościoła. Objawienia prywatne nie są skierowane do całego Kościoła, ale do pewnych osób, dla ich osobistego pożytku lub dla pożytku innych ludzi... Gdy Kościół aprobuje prywatne objawienia (np. św.Brygidy, św.Katarzyny Sieneńskiej, św.Teresy z Avila), należy pamiętać, że tego rodzaju aprobata, po starannym ich zbadaniu, nie oznacza nic innego jak tylko pozwolenie na ich opublikowanie dla pouczenia wiernych i dla ich pożytku... Z aprobaty kościelnej nie można wnosić, że dane objawienia są autentyczne i prawdziwe. Mówi ona jedynie o ich prawdopodobieństwie, ale to wystarcza, by je ze czcią i roztropnością przyjąć i budować się nimi; by ich nie lekceważyć.

Już w czerwcu ukaże się książka: „Anioł
Stróż Polski. Orędzia dla Polski i Polaków 2009-2012)”. Publikacja zawiera zezwolenie władz duchowych nihil obstat i jest przeznaczona do prywatnego rozważania. Została wydana przez Archidiecezjalny Instytut Wydawniczy św. Jakuba w Szczecinie.
Dziękuję JE ks. Abp Andrzejowi Dziędze za Jego ojcowską opiekę przy teologicznej analizie tekstów.
Składam podziękowania także na ręce ks. dr Adama Skwarczyńskiego za ocenę teologiczną oraz ks. Stanisławowi Małkowskiemu za konsultacje oraz komentarze.
Wszystkim kapłanom (szczególnie mojemu Ojcu duchowemu) i przyjaciołom za okazaną cierpliwość i wsparcie w modlitwie. Niech rozważania nad tekstami pobudzą myśli Polaków i Polek do wypełnienia, złożonych przez cały naród,  Ślubów Jasnogórskich, aby Polska była rzeczywistym Królestwem Jezusa i Maryi w życiu osobistym, rodzinnym, narodowym i społecznym.

Książka zawiera także prawa autorskie dlatego każde publikowanie w formie elektronicznej fragmentów lub części jest zabronione. Równiez publikacja tekstów na blogach wymaga zgody wydawców.
Nihil obstat jest udzielony tylko i wyłącznie dla publikowanych orędzi Anioła Stróża Polski, natomiast bieżące zostają przekazywane odpowiedniej władzy kościelnej i po ich zatwierdzeniu ukażą się także drukiem.

 Teologiczna ocena Księdza adiustatora orędzi przekazanych Adamowi-Człowiekow

Congregavit nos in unum Christi amor ________________________________

Rozpoczyna się rzymski etap procesu beatyfikacyjnego Kunegundy Siwiec

Stolica Apostolska wydała dekret ważności dochodzenia diecezjalnego w procesie beatyfikacyjnym Kunegundy Siwiec - poinformował KAI wicepostulator w procesie, o. Szczepan T. Praśkiewicz. Tym samym rozpoczął się rzymski etap dochodzenia do wyniesienia na ołtarze Sługi Bożej ze Świeckiego Zakonu Karmelitów Bosych.
Kongres zwyczajny Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w tej sprawie odbył się 1 marca br., podczas sede vacante, tj. po abdykacji papieża Benedykta XVI, a przed wyborem papieża Franciszka. Tę samą datę nosi wspomniany dekret „de validitate inquisitionis dioecesanae”.
"Wydanie dekretu jest aktem prawnym ogromnej wagi; oznacza bowiem, że dotychczasowe dochodzenie kanoniczne, które w latach 2007-2011 odbyło się w Archidiecezji Krakowskiej, przeprowadzono w sposób ważny i kompetentny. Tym samym rozpoczyna się kolejna, rzymska faza procesu gloryfikacji Służebnicy Bożej Kunegundy Siwiec w Kościele" - wyjaśnia w przesłanym KAI komunikacie o. Szczepan T. Praśkiewicz OCD.
"Jako wicepostulator tegoż procesu w latach 2007-2011, tj. podczas całej jego fazy diecezjalnej, pragnę ponowić moje podziękowanie tym, którzy byli bezpośrednio zaangażowani w jego prowadzenie, a także wszystkim, którzy wspierali go swoją modlitwą i ofiarami" - dodaje w komunikacie o. Praśkiewicz, zachęcając jednocześnie "do dalszego wspierania prac procesowych, zmierzających do uznania przez Stolicę Apostolską heroiczności cnót Służebnicy Bożej, a także do wypraszania u dobrego Boga cudu za jej przyczyną".
22 czerwca odbędzie się XVI Ogólnopolska Pielgrzymka do grobu Służebnicy Bożej Kunegundy Siwiec w Stryszawie. Środowiskiem skupiającym Przyjaciół Kunegundy i gromadzącym środki niezbędne do prowadzenia dalszego etapu jej procesu beatyfikacyjnego jest Diakonia Przyjaciół Służebnicy Bożej Kunegundy Siwiec, ul. Karmelicka 22, 34-100 Wadowice (www.kundusia.pl).
Proces beatyfikacyjny Kunegundy Siwiec rozpoczął się w Kurii Metropolitalnej w Krakowie 21 grudnia 2007 r. Zgromadzono liczne dokumenty dotyczące jej życia i opinii świętości i podczas trzydziestu sesji trybunału kościelnego przesłuchano w tej sprawie wielu świadków, zarówno duchownych jak i świeckich.
Dochodzenie diecezjalne w sprawie życia, cnót i opinii świętości Służebnicy Bożej Kunegundy Siwiec zakończono 28 października 2011 r. w Krakowie. Sesji trybunału diecezjalnego w kaplicy arcybiskupów krakowskich przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz, metropolita krakowski. Akta procesowe po zakończeniu dochodzenia diecezjalnego zostały przekazane Stolicy Apostolskiej, gdzie były badane przez Kongregację Spraw Kanonizacyjnych.
Congregavit nos in unum Christi amor ________________________________

KIEROWNICTWO DUCHOWE: Odnaleźć drogę


Francisco Fernández Carvajal
Jak dobrze skorzystać z kierownictwa duchowego

Należy wyznaczyć drogę
Życie wewnętrzne; miłość Boża jest niejako wykuwana z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień, rozpoczynając wciąż na nowo od tych samych postanowień. Aby iść naprzód, konieczne jest wyznaczenie konkretnych celów, jasnych zadań, aby wiedzieć dokąd zdążamy. Podróżnik – każdy chrześcijanin to homo viator, pielgrzym – potrzebuje znać kres swojej podróży i wiedzieć, którą drogą powinien pójść.
Ale niekiedy droga gubi się, ponieważ w życiu nie wystarczą mało konkretne wskazówki. Nieodzowne jest wyznaczenie drogi. Często żyjemy bez wyznaczenia jej i jest to źródło wielu naszych zmartwień i smutków.
Młodym ludziom stojąca przed nimi przyszłość daje tak wiele różnych możliwości. Często jednak nie są w stanie podjąć decyzji i ostatecznie nie wybierają konkretnej drogi, a wtedy często ogarnia ich niepotrzebny niepokój. Nie znają drogi. Przyszłość jest dla nich czymś niewiadomym i mało konkretnym. Zdarza się czasem, że również człowiek dorosły żyje wspomnieniami niespełnionych marzeń, a wszystko to powoduje w duszy stan bezowocnej melancholii. Nie odnajdujemy drogi, czujemy się duchowo zawieszeni zawsze w tym samym stanie ducha, bez nowych wewnętrznych krajobrazów. „Lęk mnie teraz przejmuje, kiedy nieraz da się słyszeć, jak która dusza mówi, że nie ma spowiednika, czyli kierownika. Ponieważ wiem, jak wielkie szkody sama ponosiłam, kiedy nie miałam tej pomocy. Bez kierownika łatwo można zejść na manowce”[4].
Czasem powinniśmy przyznać, że żyjemy w krajobrazie przeszkód; zawsze te same błędy! Możemy być przywiązani do pychy, gniewu, złośliwego charakteru, podejrzliwości, przykuci do nietolerancji, lenistwa, tchórzostwa, które powodują, że zniechęcamy się już przy pierwszych przeszkodach…
Zwykle nikt nie może kierować samym sobą na drodze prowadzącej do Boga. Brak obiektywizmu, patrzenie na siebie poprzez własne namiętności czy lenistwo zaciemniają drogę (być może jasną na samym początku!). A kiedy zabraknie jasności, przychodzi zastój duchowy, zniechęcenie, letniość. Jest jednak wiele środków, które nam mogą pomóc! Zatem „jak okręt mający dobrego sternika dociera do portu omijając niebezpieczeństwa, z Bożą pomocą, tak również dusza, która ma dobrego pasterza, z łatwością to osiąga, chociażby wcześniej popełniła wiele błędów”[5].

Odpowiednia osoba
Szukaj rady u każdego mądrego (Tb 4,18).
Ze skwapliwością i wielką troską szukajcie osoby, która byłaby waszym niezawodnym przewodnikiem w pracy, którą chcecie podjąć w celu osiągnięcia świętego życia; wybierzcie taką osobę, która potrafiłaby duszom dobrej woli wskazać drogę prowadzącą do Boga” (św. Bazylii).
Możliwość spotkania takiej przyjaznej osoby, która nam skutecznie pomaga w sprawie tak wielkiej wagi, wobec której możemy szczerze się otworzyć, to szczególna łaska Boża. „Zważywszy, że zaufanie wymaga zrozumienia, nie obdarza się nim każdej osoby, tylko kogoś, kto na nie zasługuje za względu na to, kim jest albo kim Bóg czyni go dla nas. Zaufanie wymaga pewnej bliskości, a jeżeli nie ma tej bliskości, tworzy ją. Wymaga, żeby osoba której ufamy, była zdolna przyjąć nasze wyznanie, czyli dotrzeć do podstawy tego, co się jej przekazuje. Jeśli tak się nie stanie, nie będzie mogła tego zrozumieć”[6]. Zrozumieć oznacza „zająć się kimś”, dosięgnąć głębi.
Ważne jest więc, aby wybrać odpowiednią osobę. Wybór ten powinien dokonać się w sposób naturalny i mieć nadprzyrodzone znaczenie. Dla Pawła taką osobą będzie Ananiasz, który przywraca mu wzrok i umacnia go na nowej drodze. Archanioł Rafał pokieruje Tobiasza w jego długiej podróży. Najświętsza Maryja Panna wybierze swoją kuzynkę Elżbietę, aby uchylić rąbka tajemnicy, którą właśnie jej objawiono. Nie kierowała się sympatią czy kryterium ludzkim: być może wtedy wybrałaby świętego Józefa. Wybrała Elżbietę, jako osobę wskazaną w posłaniu Anioła.
Kierownictwo duchowe powinno rozwijać się jednocześnie w klimacie nadprzyrodzonym i ludzkim. „Żeby prosić o radę w jakiejś przyziemnej sprawie albo zwierzyć się z troski o charakterze czysto ludzkim, być może wystarczy wybrać rozsądną, ostrożną i dyskretną osobę, ale jeżeli chodzi o wszystko, co w jakiś sposób dotyczy duszy i ładu nadprzyrodzonego, wymaga to szczególnej delikatności ducha, wiedzieć, z kim, według Boga, możemy podzielić się naszą nowiną. Istnieje bowiem ryzyko, jeżeli zważa się tylko na ludzkie motywy, że nie zostaniemy zrozumiani. Wówczas radość stanie się goryczą, a gorycz przekształci się w niezrozumienie, które nie przynosi ulgi. W obu wypadkach doświadcza się przykrości, głębokiego dyskomfortu, odczuwanych przez kogoś, kto powiedział za dużo na nieodpowiedni temat niewłaściwej osobie”[7]. Jest zrozumiałe, że lepiej było zamilczeć.
Ważne jest, by otworzyć duszę osobie odpowiedniej i nie innej. Kiedy jesteśmy chorzy, przychodzimy do kogoś, kto potrafi i może nas uleczyć: do lekarza; jednak nie do któregokolwiek, ale tego, o którym wiemy, że zna się na tej chorobie. Jeśli natomiast mamy kłopoty z prawem, udajemy się do adwokata; aby naprawić buty, idziemy do szewca. Jeśli usiłujemy dostać się do Barcelony, a znajdujemy się na Puerta del Sol w Madrycie, sprawdzamy atlas samochodowy Hiszpanii, nie zaś Portugalii. Czynimy tak nawet w przypadku, gdy posiadamy już jakieś informacje dotyczące leku, prawa czy wiemy mniej więcej, gdzie leży Barcelona.
Kiedy jest mowa o drodze do Boga, postępujemy bardzo podobnie: pozwalamy pokierować się przez kogoś, kto zna drogę prowadzącą do Boga; i uczynimy to z tym większą uwagą, im większe jest nasze pragnienie przybliżenia się do Boga.
Ten, kto kieruje duszami, powinien być przede wszystkim człowiekiem modlitwy. Aby przyprowadzać dusze do Boga nie wystarczy niejasna i powierzchowna znajomość drogi. Konieczne jest, aby przewodnik również ją przeszedł i poznał jej trudności. To znaczy, powinien prowadzić życie wewnętrzne, mieć kontakt z Jezusem, który jest miłością. Powinien z miłością i własnym przykładem służyć odpowiednią wiedzą. Powinien być zjednoczony z Mistrzem, który posiada i udziela Boskiej mądrości. Dlatego będzie uciekał się „do Jezusa, do Tabernakulum, by Go poznać, by przetrawiać Jego nauczanie, by ten pokarm przekazać innym duszom”[8]. Przy Nim nauczy się przekazywać – dając się zrozumieć za pomocą „daru języków”[9] – to źródło prawd, które jest pokarmem dla duszy.
Faryzeusze nie umieli prowadzić ludu Bożego, ponieważ z własnej winy, pozostali bez światła. Na ramiona dzieci Bożych włożyli szorstkie i uciążliwe jarzmo, tymczasem brzemię Boże jest lekkie i wyzwalające. Nauczali, lecz nie wypełniali słów. Zatracili swoją pozycję przewodników, dobrych pasterzy.
Powinniśmy prosić o tę szczególną łaskę znalezienia takiego kierownika duchowego, który by nam pomógł, wskazał drogę świętości i sposób, w jaki ją przejść.
Pan zaś w prosty i naturalny sposób poprowadzi do tej osoby, która nauczy nas wznosić gmach własnego życia nadprzyrodzonego. Istnieje pewien sposób, aby sprawdzić, czy dokonaliśmy właściwego wyboru: jeśli kierownik duchowy ze zrozumieniem pomaga nam spotkać Pana we wszystkich wydarzeniach naszego życia i zjednoczyć naszą wolę z wolą Bożą.
Jeśli tak nie jest, prośmy a otrzymamy. Jeśli to znaleźliśmy, podziękujmy jak ktoś, kto otrzymał wielkie dobro.

__________________

[4] Św. Faustyna Kowalska, Dzienniczek, Kraków 1983, nr 61.

[5] Św. Jan Klimak, Drabina do Raju, Antyk 2003, PG 88.
[6] Federico Suárez, Matyja Dziewica, Pani nasza, Polwen, Radom 2005, s. 82.
[7] Tamże, s. 85.
[8] Św. Josemaría Escrivá, Kuźnia, nr 938.
[9] Tamże, 634: „Codziennie modlę się z całego serca, aby Pan udzielił nam «daru języków», który nie polega na znajomości wielu języków, lecz na umiejętności dostosowywania się do możliwości rozumienia przez słuchaczy.
– Nie chodzi o to, by «mówić głupio do tłumu, aby ten zrozumiał», lecz o to, by mówić mądrze, po chrześcijańsku, ale w sposób przystępny dla wszystkich.
– Proszę Pana i Jego błogosławioną Matkę o ten dar języków dla Ich dzieci”.

Congregavit nos in unum Christi amor ________________________________

[248] 5 czerwca 2013


5 czerwca 2013
 _____________________________________________
Wiara w prywatne orędzia nie jest obowiązkiem, a publikujący je nie zamierza uprzedzać osądu kompetentnych władz kościelnych.
Opublikowano po uzyskaniu pozytywnej opinii księdza doktora teologii dogmatycznej
____________________________________________ 

MATKA BOŻA: «Pisz, Człowiecze.

Moje kochane ziemskie dzieci, przychodzę dzisiaj do was, aby was umocnić moim matczynym słowem. Bądźcie odważne i pełne nadziei na waszej drodze do świętości. Naśladujcie mojego małżonka, Józefa, w Jego cichości i umartwieniu, a przede wszystkim w doskonałym wypełnianiu Woli Bożej.

Święta Matka Kościół potrzebuje Jego orędownictwa, potrzebuje waszych modlitw. Dzisiaj zapraszam moich umiłowanych synów kapłanów, aby poświęcili siebie oraz swe kapłaństwo Józefowi i naśladowali Go w swojej służbie Chrystusowi i Kościołowi. Z wielką troskliwością i matczyną czułością spoglądam na serca kapłaów. Widzę, na jak wielką walkę i na jakie pokusy są dziś narażeni! Moje matczyne Serce jest wciąż  przy nich, choć nie wszyscy są tego świadomi. Dar kapłaństwa jest darem tak świętym i tak wielka spoczywa na kapłanach odpowiedzialność za dusze, że potrzebują waszej stałej ofiarnej modlitwy. Dzisiejsza walka duchowa dotyka szczególnie kapłańskich serc, wymagając od nich coraz większego zaangażowania i poświęcenia.

Pamiętajcie, moje kochane dzieci, że powołanie jest indywidualnym darem i łaską Bożą. Bóg powołuje – i czeka na odpowiedź. To nie kapłaństwo przeżywa obecnie kryzys, a obojętność wielu kapłańskich serc – to ona jest przyczyną osłabienia wiary. Dlatego moje Niepokalane Serce zaprasza kapłanów, by poświęcili się mojemu Sercu, jak również Przeczystemu Sercu Józefa. Pamiętajcie, moi synowie, że spoczywa na was odpowiedzialność za owczarnię mojego Boskiego Syna! Ponosicie odpowiedzialność za dusze, które oczekują od was prawdziwego świadectwa.

Biorąc wzór ze świętego Józefa, przyjmijcie mojego Boskiego Syna do waszego życia! Starajcie się tak prowadzić wasze życie, aby móc je przeżywać w obcowaniu z moim Synem – tak, jak czynił to Józef.

Moje kochane dzieci, módlcie się za waszych kapłanów, polecajcie ich wstawiennictwu mojego Oblubieńca, Józefa. Święta Matka Kościół potrzebuje świadectwa świętych kapłanów, gotowych ponieść ofiarę dla Chrystusa. Moje Niepokalane Serce pośle wkrótce świętych kapłanów, napełnionych łaską i mocą Ducha Świętego. Staną się oni szczególnymi świadkami Tryumfu mojego Serca i z całą mocą będą głosić Ewangelię mojego Syna całemu światu.
Moje dzieci, módlcie się za waszych pasterzy, aby zrozumieli czas i rozpoznawali znaki, które Bóg posyła właśnie teraz, by przygotować ludzkość na objawienie chwały Jego Boskiego Syna.
Święty Józef jest Patronem tego szczególnego czasu. Także On został napełniony Duchem Świętym, gdy zrozumiał, jaką rolę przygotował dla niego Bóg: aby stał się przybranym ojcem Jezusa. Również dziś święty Józef wspiera Mistyczne Ciało, broni Go i ochrania przed wszelkimi niebezpieczeństwami. W szczególny sposób wstawia się też i otacza opieką kapłanów, którym powierzono odpowiedzialność za dusze i za cały Kościół. Jego wstawiennictwo jest jeszcze obfitsze, gdy widzi dusze kapłańskie, poświęcone Mojemu Sercu. W ten sposób Jego misja, rozpoczęta jeszcze w Nazarecie, rozszerza się dziś na wszystkie członki Kościoła, którego Opiekunem i Obrońcą jest właśnie święty Józef.

Rozważajcie moje słowa, moje kochane dzieci. Błogosławię wam w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego».

Congregavit nos in unum Christi amor ________________________________

[247] 30 maja 2013

30 maja 2013
Boże Ciało 
 _____________________________________________
Wiara w prywatne orędzia nie jest obowiązkiem, a publikujący je nie zamierza uprzedzać osądu kompetentnych władz kościelnych.
Opublikowano po uzyskaniu pozytywnej opinii księdza doktora teologii dogmatycznej
____________________________________________ 
Ten dzień nadchodzi, moje kochane dzieci, gdy porządek zostanie przywrócony, a stworzenie oczyszczone poprzez ogień miłości, który rozpali ludzkie serca. Ta przemiana, moje dzieci, dokonuje się już teraz – w sercach tych, którzy przyjmują Pokarm niebieski, którzy tęsknią za Nim i adorują Go całym swoim życiem.

MATKA BOŻA: «Pisz, Człowiecze.  Nie pokładaj nadziei w tym co ludzkie, lecz przede wszystkim w Bogu. Jego miłość umacnia, oczyszcza i uświęca.

Moje kochane dzieci, przychodzę dzisiaj do was jako Matka Eucharystii, Matka Chleba, który zstąpił z nieba, aby umocnić w was wiarę w żywą i realną obecność mojego Boskiego Syna pośród was. On jest prawdziwym, żywym Chlebem, który daje życie wieczne.

O, jakże wiele zniewag doznaje mój Boski Syn w Najświętszym Sakramencie! Ludzkość w swojej pysze nie chce ugiąć kolan przed Jego Majestatem. Wy, którzy rozumiecie moje słowa i moje matczyne zatroskanie, spójrzcie i rozważcie, jak wielkich łask doznajecie z Jego miłosiernego, eucharystycznego Serca.

Dzisiaj w sposób szczególny przypominam wam, moje kochane dzieci, i zapraszam ponownie, abyście się stali duszami adorującymi – każdy na miarę swojego powołania! Łączcie się w adoracji, aby pocieszać, wynagradzać i dziękować Sercu mojego Syna. Idźcie do Źródła miłości i świętości. Adorujcie Ciało mojego Boskiego Syna z największą czcią. Całe Niebo, święci i aniołowie, oddają nieustannie chwałę, uwielbienie, cześć i dziękczynienie, wychwalając Boga w Trójcy Jedynego. Jeśli całe Niebo poruszone jest czcią i uwielbieniem Boga, to jak powinno zachować się stworzenie ma ziemi! Na początku, w swojej niewinności, całe stworzenie oddawało cześć Bogu, dziś jednak, z powodu ciężaru grzechu, pozostaje wam tęsknić za objawieniem Chwały Bożego Syna i przywróceniem porządku.

Ten dzień nadchodzi, moje kochane dzieci, gdy porządek zostanie przywrócony, a stworzenie oczyszczone poprzez ogień miłości, który rozpali ludzkie serca. Ta przemiana, moje dzieci, dokonuje się już teraz – w sercach tych, którzy przyjmują Pokarm niebieski, którzy tęsknią za Nim i adorują Go całym swoim życiem.

Nadchodzi czas – już jest – kiedy wielu pragnie tego Pokarmu, a nie otrzymuje Go. Są też tacy, którzy mając Go pod dostatkiem, nie chcą Go i lekceważą. Dlatego największym głodem, jakiego doświadcza ludzkość, nie jest głód chleba, a głód Słowa Bożego i Eucharystii [1].

Spójrz, moje dziecko i moje dzieci, na tę monstrancję wypełnioną światłem Słońca, które nigdy nie przemija – całym Bóstwem i Majestatem mojego Boskiego Syna! To ten sam Zbawiciel, który pocieszał, uzdrawiał, upominał, aż wreszcie poniósł śmierć na krzyżu i zmartwychwstał, aby odkupić ludzkość. Tabernakulum stało się teraz Jego miejscem przebywania pośród was. Jest obecny i gotów, by w każdej chwili was pocieszyć i umocnić, ale pragnie, abyście również wy przyszli do Niego i spędzili z Nim czas na rozmowie z serca do Serca!

Ponieważ jest cały prawdziwie obecny, dlatego odnowienie jakie przygotował, a także objawienie Jego Chwały i pełni Majestatu, dokona się właśnie w Eucharystii. Mój Syn sprawi, że opadnie zasłona z waszych oczu i ujrzycie Jego potęgę, moc i panowanie. Objawienie Jego Majestatu będzie objawieniem się Eucharystycznego Królestwa, a stworzenie zostanie oczyszczone mocą Ducha Świętego.  Podobnie jak promienie słoneczne i woda dają i podtrzymują życie na ziemi, tak Boskie promienie eucharystycznego Serca dają życie wieczne, a Duch Święty przemienia i uświęca całe stworzenie.
Moje kochane dzieci, mój Boski Syn ożywia, karmi, umacnia i uświęca Kościół. Moim zadaniem jest przygotować was, moje kochane dzieci, na nadejście tego czasu pokoju i zjednoczenia z moim Boskim Synem. W moim Niepokalanym Sercu pragnę was wprowadzić w ten czas widzialnego Tryumfu mojego matczynego Serca! Pragnę zgromadzić wybraną przez Boga trzódkę – wszystkie Jego dzieci, które On wybrał i powołał, aby byli jedno z eucharystycznym Sercem Mojego Boskiego Syna – podobnie, jak apostołowie byli zjednoczeni jednomyślnie w Wieczerniku i trwali na modlitwie.

Bądźcie duszami adorującymi i uwielbiajcie Boga we wszystkich waszych dobrych uczynkach. Błogosławię wam z Mojego Niepokalanego Serca, w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego».
______________________
[1] por. Am 8,11 :“ Oto nadejdą dni - wyrocznia Pana Boga - gdy ześlę głód na ziemię, nie głód chleba ani pragnienie wody, lecz głód słuchania słów Pańskich.”

Congregavit nos in unum Christi amor ________________________________