Celem tej strony jest przybliżenie Czytelnikom duchowości oraz mistyki zgodnie z Nauczaniem Kościoła Katolickiego. Publikowanie aktualnych orędzi nie pozostaje w sprzeczności z prawem kościelnym ani nie jest podstawowym celem tej strony.Adam-Człowiek nie jest administratorem bloga.

Modlitwa

W Imię Boga w Trójcy Świętej Jedynego, Ojca +, Syna + i Ducha + Świętego, uchodźcie duchy złe z tego miejsca, abyście nie widziały, nie słyszały, nie ujawniały, nie niszczyły, nie prześladowały, nie wprowadzały zamieszania do naszej pracy i planów. Nasz Bóg jest waszym Panem i rozkazuje wam, idźcie precz i nie wracajcie tu więcej. Amen. Mocą Twoją Panie Boże, uczyń nas niewidzialnymi dla naszych wrogów.(Za zgoda Kurii Diec. Warszawsko-Praskiej z dnia 8.11.1993 r. nr 184/K/93)

„Wiemy dobrze, że Duch tchnie kędy chce (J 3,8). Wiemy też, że Kościół wymaga od wiernych zachowania ustawicznych praw i jeśli często okazuje się ostrożnym i nieufnym względem możliwych złudzeń duchowych u tych, którzy przejawiają niezwykłe fenomeny, to jednak jest i chce być pełen uznania dla doznań nadprzyrodzonych, udzielanych niektórym duszom lub też względem faktów cudownych, które niekiedy Bóg raczy włączać niezwykle do biegu naturalnego zajść życiowych”. papież Paweł VI Audiencja Generalna 29.11.1972

W związku z coraz liczniejszymi pytaniami wyjaśniamy, że nie odpowiadamy za treść, styl i charakter komentarzy i wpisów Administratorów strony wobroniewiaryitradycji. Opiekunem duchowym w/w strony jest ks. dr Adam Skwarczyński i do Niego proszę kierować wszelkie uwagi i zapytania w sprawach Państwa bulwersujących. Nie reagujemy również na insynuacje i pomówienia ze strony Administratorów oraz osób komentujących. Adm
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą STYCZEŃ - Ἰησοῦς Κυριος. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą STYCZEŃ - Ἰησοῦς Κυριος. Pokaż wszystkie posty

Sam Jezus powiedział o swoim Imieniu:

Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: O cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje. Do tej pory o nic nie prosiliście w imię moje: Proście, a otrzymacie, aby radość wasza była pełna (J 16, 23-24). 

Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego pili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie (Mk 16, 17-18). 

Apostołowie zawierzyli Chrystusowej obietnicy i spełniła się ona na nich w całej pełni. W imię Chrystusa czynili cuda. Św. Piotr do napotkanego kaleki od urodzenia mówi: Nie mam srebra ani złota, ale co mam, to ci daję: W imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka, chodź! (Dz 3, 6).
Do zdumionego tym cudem tłumu Apostoł mówi:Przez wiarę w Jego Imię temu człowiekowi, którego widzicie i którego znacie, Imię to przywróciło siły (Dz 3, 16).
To samo wyznanie powtórzy także przed najwyższą Radą żydowską: Jeżeli przesłuchujecie nas w sprawie dobrodziejstwa, dzięki któremu chory człowiek uzyskał zdrowie, to niech będzie wiadomo wam wszystkim i całemu ludowi Izraela, że w imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka - którego wy ukrzyżowaliście, a którego Bóg wskrzesił z martwych - że przez Niego ten człowiek stanął zdrowy... I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni (Dz 4, 10-12). 
Św. Paweł Imieniu Jezusa oddaje najwyższe pochwały: Uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci - i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezus zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych (Flp 1, 8-10). 
Wszystko, cokolwiek działacie słowem lub czynem, wszystko (czyńcie) w imię Pana Jezusa, dziękując Bogu Ojcu przez Niego (Kol 3, 17).

Jako cel swojej całej niezmordowanej działalności apostolskiej św. Paweł wskazuje: Aby w was zostało uwielbione imię Pana naszego Jezusa Chrystusa (Dz 16, 18). 
Także św. Paweł w imię Jezusa czynił cuda. Do szatana, który opętał pewną dziewczynę, woła: Rozkazuję ci w imię Jezusa Chrystusa, abyś z niej wyszedł! (Dz 3, 6-7). 
Kult Imienia Jezus ma więc głębokie uzasadnienie w Piśmie Świętym. Tekstów to potwierdzających można by przytoczyć znacznie więcej (J 14, 13-14; Dz 5, 40-41; 9, 15-16; Hbr 1, 4; Rz 10, 13; 2 Kor 5, 20; Ap 7, 1-11). Św. Paweł tak się rozmiłował w tym Najświętszym Imieniu, że w swoich pismach wymienia je aż 254 razy.

Kult Imienia Jezus jest żywy także w tradycji Kościoła. Św. Efrem, ilekroć napotkał to imię wypisane czy wyryte, całował je ze czcią. Orygenes o tym Imieniu pisze: "Imię Jezus - to imię Wszechmocnego... To imię Pańskie niech będzie błogosławione na wieki". Św. Jan Złotousty mówi: "Imię Jezusa Chrystusa, gdy je uważnie rozważymy, oznajmia nam całe jego dobrodziejstwo. Nie bez przyczyny bowiem zostało nam dane. Jest ono skarbcem tysiąca dóbr".
Przepiękny hymn ku czci Imienia Jezus ułożył św. Bernard z Clairvaux: 
"Wszystkie Boże przymioty dają się słyszeć uszom moim na dźwięk Imienia Jezus. Czczym jest wszelki pokarm, gdy tym olejem nie jest namaszczony... Gdy piszesz, nie rozumiem, gdy tam nie czytam Jezusa. Gdy dyskusję wiedziesz i rozmawiasz, nie pojmuję, gdy nie dźwięczy w niej Imię Jezus... Jezus jest miodem w ustach moich, słodką melodią w uszach, radosną uciechą w sercu... Smuci się kto z was? Niech tylko Jezus przyjdzie do jego serca, niech wypłynie na jego usta - a oto wobec światłości Jego Imienia pierzchnie każda chmura i powróci wesele" (Sermo 15 super Cantica). 
   Św. Bernardyn ze Sieny nosił ze sobą tablicę, na której złotymi głoskami był wypisany monogram Pana Jezusa; w każdym kazaniu Bernardyn adorował to Imię:
 "O Imię Jezusa, wyniesione ponad wszelkie imię! O Imię zwycięskie! Radości aniołów, szczęście sprawiedliwych, przerażenie potępionych... Umysł się miesza, język drętwieje, wargi niezdolne są wyrzec słowo, gdy się ma sławić Najświętsze Imię Jezusa". 
   Syn duchowy św. Bernardyna, bł. Władysław z Gielniowa, każde swoje kazanie rozpoczynał od Imienia Jezusa. W znanym wierszu o Męce Pańskiej każdą nową strofę rozpoczyna tym Najświętszym Imieniem. Kiedy w Wielki Piątek 1505 r. wymawiał Imię Jezus, wpadł w zachwyt i został porwany na oczach słuchaczy nad ambonę. 
    Św. Wawrzyniec Justynian pisze: "W przeciwnościach, w niebezpieczeństwach, w lęku - w domu, na drodze, na pustkowiu, na falach - gdziekolwiek się znajdziesz, wszędzie wzywaj Imienia Zbawiciela". 
   Św. Redegunda, bł. Henryk Suzo i św. Joanna de Chantal na swoich piersiach wyryli Imię Jezusa. Św. Ignacy Loyola umieścił w herbie założonego przez siebie zakonu jezuitów monogram imienia Jezus. 
   W wieku XV powstała litania do Imienia Jezus, co dowodzi powszechności kultu tegoż Imienia. Zwyczajem powszechnym we wszystkich niemal językach świata stało się pozdrowienie chrześcijańskie: "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus". 
   Pan Jezus ma jeszcze imię drugie, nadane Mu przez proroków i Jego wiernych wyznawców. Jest nim greckie imię Chrystus (hebrajskie - Mesjasz). Oznacza ono tyle, co "namaszczony" lub "Pomazaniec Pański". Namaszczano w Starym Testamencie królów i arcykapłanów, a Duchem Świętym byli namaszczeni prorocy. Chrystus Pan jest Królem; jest Kapłanem (por. Hbr 4, 14 - 12, 2); jest także Prorokiem - On bowiem był celem wszystkich proroctw. On również wiele rzeczy przepowiedział: o sobie, jak też odnośnie losów ludzkości i świata. Od imienia Chrystusa otrzymali także imię Jego wyznawcy, najpierw w Antiochii, potem niedługo w całym świecie: 
   W Antiochii po raz pierwszy nazwano uczniów chrześcijanami (Dz 11, 26). 
  Ojcowie Kościoła i święci wiele razy podkreślali wagę tego Imienia. Tertulian pisze: "Chrześcijanin - to drugi Chrystus". Św. Pacjanowi przypisuje się piękne wyznanie: "Imię moje - chrześcijanin, nazwisko - katolik". Św. Grzegorz z Nyssy napomina: "Jesteś chrześcijaninem, naśladuj Chrystusa... Nie noś tego Imienia na próżno". Podobnie pisze św. Leon I Wielki: "Poznaj, chrześcijaninie, godność twoją... Pamiętaj, jakiego Ciała jesteś członkiem". A św. Bernard przypomina: "Od Chrystusa nazywamy się chrześcijanami... Czyż przeto nie tą drogą, którą podążał Chrystus, i my powinniśmy podążać? Chrześcijanie otrzymali imię od Chrystusa. To zaś zobowiązuje do czynu chrześcijańskiego - byśmy, będąc spadkobiercami imienia, byli również spadkobiercami Jego cnót". 
   Do pierwszych i najpowszechniej spotykanych jeszcze dzisiaj symboli Jezusa Chrystusa należą Jego monogramy. W sztuce starożytnej były one wyrazem osoby. Najdawniejsze pochodzą już z wieku III. Do najdawniejszych należą: I X, co oznacza Jezus Chrystus; X P, co znaczy Chrystus; wreszcie najczęściej spotykane monogramy IHS lub literę P z nałożoną na nią literą X. Ostatni symbol ma o tyle jeszcze wymowę, że wyraźnie określa, iż Chrystus stał się naszym Zbawicielem przez ofiarę krzyża. Symbol przedostatni natomiast wywodzi się od czasów cesarza Konstantyna I Wielkiego, kiedy to ów władca kazał na sztandarach swoich wojsk umieścić ten symbol (po roku 313). Najwięcej rozpowszechnił się też on w świecie. Często do tego symbolu dodawano inne, wieniec laurowy jako znak zwycięstwa, litery alfa i omega, co oznacza wieczność i bóstwo Jezusa Chrystusa itp. 
   Od wieku XV bardzo popularny stał się monogram Pana Jezusa, złożony z trzech liter: IHS. Jest to "zlatynizowany" skrót grecki imion: Iesus Christus. Wreszcie symbolem Pana Jezusa najdawniejszym, bo sięgającym wieku II, jest słowo greckie Ichthys("ryba"). Był to umowny znak rozpoznawczy dla chrześcijan w czasie prześladowań. W literach tego słowa chrześcijanie odczytywali skrót greckich słów:Jesous Christos Theou Yios Soter, co znaczy: Jezus Chrystus, Syn Boży, Zbawiciel. 
   W Starym Testamencie tak wielką czcią otaczano imię Boga, że nie wolno go było wymawiać nawet kapłanom. Przy czytaniu publicznym zamieniano imię Jahwe na określenia zastępcze: Pan, Władca itp. Cześć Imienia Bożego wymaga, aby i dziś nie wymawiać go bez potrzeby. Drugie przykazanie Dekalogu mówi wyraźnie: "Nie będziesz brał Imienia Pana Boga twego nadaremnie". 
   Papież Klemens XII (+ 1534) pozwolił na osobne oficjum i Mszę świętą o Imieniu Jezus. Papież Innocenty XIII rozciągnął to święto na cały Kościół (1721), a papież św. Pius X wyznaczył je na niedzielę po Nowym Roku lub - gdy tej zabraknie - na 2 stycznia. Najnowsze, trzecie wydanie Mszału Rzymskiego, przypisało je jako wspomnienie dowolne na dzień 3 stycznia. 
   Warto dodać, że chrześcijanie Wschodu praktykują Modlitwę Jezusową, polegającą na wielokrotnym powtarzaniu imienia Jezus, znaną od pierwszych wieków. 
żródło: internet
Congregavit nos in unum Christi amor ________________________________

" I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni". Dz. 4,12

Dzisiaj Kościół pragnie podkreślić i pokazać nam ogromne znaczenie Najświętszego Imienia Jezus. To Imię, które Bóg Ojciec wybrał dla swojego Syna jest jednocześnie w swoim znaczeniu nakreśleniem misji, jaką Jezus wypełnił na ziemi. Jest wskazaniem na tę właśnie misję. To Imię jest imieniem Zbawiciela. Oznacza, iż Ten, kto nosi to Imię dokonuje rzeczy największej, jedynej, niepowtarzalnej. Jezus jako jedyny dokonał dzieła pokonania szatana, wszystkie grzechy wziął na siebie i okryty tymi grzechami przedstawił się Ojcu, prosząc o Jego Miłosierdzie dla każdego z nas. Jezus zdecydował się na męczeńską śmierć ze względu na miłość; miłość, jaka łączy Go z Ojcem i miłość, jaką jest On sam i cała Trójca Święta. Będąc Miłością kocha całe stworzenie, a szczególnie wśród stworzenia wyróżnia człowieka. To Imię Jezus powinno w naszych sercach powodować wielkie wzruszenie, kiedy je wypowiadamy; powinno wzbudzać w nas wielką miłość i wielką tęsknotę. Bowiem jest to Imię naszego Boga, Boga Zbawiciela; Boga, który oddał swoje życie za każdego z nas, który ofiarował nam swoje Boskie życie, byśmy mogli żyć wiecznie.

    Imię Jezus wskazuje na to, Kim jest Osoba nosząca to Imię. Warto zapamiętać, aby, gdy wypowiadamy słowo Jezus, mieć przed oczami od razu całe Dzieło Zbawcze; aby mieć przed oczami Krzyż i umierającego na nim Jezusa; aby mieć Go przed oczami Zmartwychwstałego; aby mieć przed oczami Jezusa, który z miłością naucza i uzdrawia. To Imię Jezus jest imieniem pełnym mocy. Posługując się tym Imieniem, Apostołowie dokonywali rzeczy niemożliwych. A pełniąc wolę Boga, mogli w całej otwartości serca posługiwać się niejako tym Imieniem dla dobra dusz. W Imię Jezusa prosili o uzdrowienie, prosili o wskrzeszenie, chrzcili i nakładali ręce, by zstępował Jezusa Duch.
   Jak wielka moc jest w tym Imieniu, skoro Apostołowie czynili rzeczy tak wielkie, jak wielkie czynił rzeczy sam Jezus. Jak wielka musiała być wiara Apostołów! Ale jeszcze większa miłość, która łączyła Apostołów z Jezusem. Ta miłość otworzyła przed nimi zrozumienie, kim jest Jezus; zrozumienie, które sprawiło, iż ich serca poznały Prawdę i tę Prawdę przyjęły. Jak wielka musi być to Prawda, skoro w imię tej Prawdy mogli dokonywać tak niezwykłych znaków. Współcześnie trudno jest spotkać tak wielką miłość, a w związku z tym tak wielkie poznanie i zrozumienie Boga, przyjęcie Go z wiarą. A przecież Imię Jezusa nadal pozostaje imieniem Boga. I nadal oznacza Zbawiciela; Tego, który jako jedyny pokonał szatana i jest jedyną tak wielką Mocą, Siłą i Potęgą.
    My niejako otrzymaliśmy to Imię. Każdy z nas od momentu Chrztu św. włączony jest do Kościoła, który należy do Jezusa, jest Jego cząstką. Jezus każdemu z nas oddał się całkowicie w swojej Ofierze Krzyża i nieustannie tę Ofiarę ponawia podczas każdej Eucharystii. On stał się naszą własnością. A więc posiadamy Jezusa. Jego Imię mamy prawo wypowiadać. Czy rzeczywiście za każdym razem, kiedy Je wypowiadamy, czynimy to z szacunkiem, wielką miłością, z drżeniem w sercu i z tą świadomością niezwykłej mocy, jaka jest w tym Imieniu? Pismo św. mówi o tym, iż na to Imię zegnie się każde kolano, tak wielkiej mocy jest to Imię. Czy rzeczywiście padamy na kolana, kiedy wypowiadamy Imię Jezus? Czego zatem nam brakuje, że nie doświadczamy niezwykłości tego Imienia? Miłości. Przyjęcia tej miłości, wiary. Mocy Jezusa doznali ci, którzy przyszli do Ogrodu Oliwnego, aby Go pojmać. Kiedy zapytali o Jezusa, a On odpowiedział, że jest Tym, którego szukają, wielka moc rzuciła ich na ziemię i nie byli w stanie się poruszyć. To prawda, Jezus objawił im swoją chwałę, swoją moc. Ale byli to ludzie, którzy nie znali Jezusa, nie wiedzieli, kim jest, najęli się to takiej, a nie innej pracy. Kiedy doznali tej mocy, wielu z nich nawróciło się.
    Czy ty zastanawiasz się czasem nad tym pięknem Bożego Imienia Jezus, nad darem, jaki otrzymałeś w tym Imieniu? Czy posługujesz się tym Imieniem, aby wyrazić miłość, cześć i uwielbienie? Czy wypowiadasz Je zawsze w chwilach, kiedy wierzysz głęboko w realną obecność Boga, w Jego obecność w twoim życiu, obecność czynną? Czy wypowiadając to Imię rzeczywiście oddajesz Bogu chwałę? Czy w twoim sercu jest wtedy cześć dla Boga, uwielbienie, jest jednocześnie pokora, uniżenie przed Nim? Czy w twoim sercu wtedy jest wiara, iż wypowiadasz Imię Jedynego Boga, prawdziwego Boga? Czy tak kochasz, że pieścisz swojego Boga samym wypowiadaniem Jego Imienia? Czy wypowiadając Jego Imię pragniesz z całych swoich sił, całą swoją duszą wyrazić swoją wielką czułość? Czy doświadczasz tego uczucia tkliwości, kiedy myślisz o Jezusie? 
    To prawda, nie da się odłączyć Imienia Jezus od Osoby, od Boga. Czy zatem cały rozpływasz się w zachwycie, gdy chociażby czynisz znak krzyża? A wtedy wypowiadasz aż trzy Boskie Imiona. Czy wymówienie Imienia Jezus wprowadza ciebie w głęboką kontemplację, czy przybliża ciebie to słowo do samego Bożego Serca? Czy mówiąc Imię Jezus już tulisz się do stóp wiszącego na Krzyżu Zbawiciela i całujesz Jego Rany? Czy bierzesz Maleńkiego Jezusa w objęcia i całujesz Jego oczka, policzki i czółko? Czy wypowiadając to Imię padasz przed Nim do Jego stóp i prosisz, aby cię uzdrowił, aby cię oczyścił, aby cię podniósł? Czy wypowiadając to Imię pragniesz, aby przemienił ciebie w Siebie, by to Imię wybrzmiewało nieustannie w tobie i przemieniało ciebie? Czy z twoich oczu płyną łzy wzruszenia, kiedy wybrzmiewa w twoich ustach to Imię, kiedy cały zamierasz z niezwykłości doznania przy wypowiadaniu tego Imienia? Czy prawdziwie wstępujesz do Nieba wypowiadając to Imię, by wraz z Aniołami, Świętymi wielbić, wyśpiewywać chwałę, oddawać cześć? Czy wiesz, że byli Święci, którzy wypowiadając tylko Imię Jezus, potrafili godzinami kontemplować Bożą obecność, adorować Boga, wielbić Go? Czy wiesz, że samo Imię Jezus wprawiało niektórych w ekstazę, w wielkie uniesienie, a dusza ich wędrowała ku Temu, Który był ich jedyną i największą Miłością? Czy wiesz, że dla tego Imienia zdolni byli do wszelkiego szaleństwa? I nieważna była dla nich opinia otoczenia, reakcja na ich zachowanie. Czy ty tak kochasz, by dla tego Imienia poświęcić wszystko?
    Rozważajmy dzisiaj jeszcze ten niezwykły Dar otrzymany od Boga – Dar Imienia Jezus. Żydzi nie śmią wypowiadać Imienia Bożego i zastępują to Imię różnymi określeniami. A nam Bóg dał to swoje Imię, byśmy się Nim posługiwali. Czy nie jest to wyróżnienie? Czy nie jest to przejaw wielkiej miłości? Czy nie oznacza to wybrania? To niezwykłe. Bóg wywyższył samego człowieka. Choć człowiek niegodny, to jednak Bóg wcielił się w człowieka, stał się człowiekiem. I w dodatku dał Imię swoje, by każdy, kto Je będzie wypowiadał mógł się uświęcić. Prośmy Ducha Świętego, niech Duch Święty wyjaśnia nam, daje zrozumienie niezwykłości tego Imienia, piękna, wielkości daru tego Imienia. Niech poruszy serca wielką miłością i wiarą, byśmy od dzisiaj wypowiadając to Imię prawdziwie kochali, wierzyli. I tak jak Apostołowie, byśmy tym Imieniem posługiwali się dla dobra dusz, dla ich zbawienia. Swoje serca dzisiaj oddajmy Bogu, prosząc, by to On w nas swoje Imię wyrył; by to On swoje Imię w nas zakorzenił, by to Imię wrosło w nas, by było z nami złączone, zjednoczone nierozerwalnie. Byśmy tym Imieniem żyli, by to Imię nadawało sens naszego życia.
    Imię Jezus jest najpiękniejsze, jest najświętsze, jest pełne mocy. Zawiera w sobie całe Dzieło Stwórcze Boga, niesie Zbawienie, uzdrawia, oczyszcza i wskrzesza. To Imię, jedyne takie Imię, nam zostało dane. Możemy i powinniśmy być dumni, nosić Je w sercu z wielką radością, nigdy się tego Imienia nie wstydzić, otaczać Je wielką czcią, szacunkiem, miłością. To Imię - to przecież sam Bóg. Ten, kto kocha Boga, wypowiada Jego Imię z największą miłością i nigdy, nigdy nie nuży się wypowiadaniem tego Imienia. Ono samo wystarczy za wszelką modlitwę uwielbienia, dziękczynienia, prośby, uniżenia. Spróbujmy modlić się samym Imieniem Jezus, szczerze, wkładając w to całe swoje serce. Spróbujmy, na osobistej modlitwie, podczas Adoracji Najświętszego Sakramentu modlić się właśnie tym Imieniem, a zobaczymy, jak głęboka będzie nasza modlitwa i poprowadzi nas ku zjednoczeniu z Bogiem. Bo przecież Jezus jest Pośrednikiem pomiędzy Niebem a ziemią; tą Drogą, po której możemy iść; łączy Boga z człowiekiem, człowieka z Bogiem. To Jezus, nikt inny. Umiłujmy Imię Jezus i od tej pory wypowiadajmy Je zawsze z najgłębszą miłością. A gdy zaprosimy Maryję do swego serca, również i Ona w nas będzie to Imię wypowiadać jako Jego Matka, jako Jego umiłowana Oblubienica, jako Jego Córka, jako Jego stworzenie, jako dusza zjednoczona z Bogiem.
źródło malenkadroga.pl
Congregavit nos in unum Christi amor ________________________________

Uwielbiam Cię, Jezu!

El Greco Adoracja Imienia Jezus
Uwielbiam Ciebie Jezu! Panie, który jesteś pełen mocy, którego Majestat króluje ponad wszechświatem. Uwielbiam Ciebie! Uwielbiam Ciebie Jezu, który przynosisz pokój, przy którym niknie wszelkie zło, nienawiść, lęk, strach. Uwielbiam Ciebie Jezu, który przynosisz uzdrowienie duszy i ciała, który samą swoją obecnością sprawiasz, że dusza oczyszczona uświęca się, jaśnieje świętością. W ciele zaś nikną wszelkie oznaki choroby, bo przynosisz zdrowie, bo oczyszczasz z wszelkiego zła. Bądź uwielbiony Jezu!

Bądź uwielbiony Ty, który jesteś Miłością; Miłością, będącą największą siłą; Miłością, która pokonuje wszelkie zło; Miłością, która zbawia. Bądź uwielbiony Jezu! W Twoim Imieniu zawiera się całe Bóstwo, wszystkie przymioty Boże, wszelkie piękno. W Twoim Imieniu Jezu jest miłość i miłosierdzie, jest pokój, jest dobroć. W Twoim Imieniu jest zwycięstwo i królowanie. W Twoim Imieniu jest Zmartwychwstanie, Zbawienie. W Twoim Imieniu Jezu jest Twój triumf. W Twoim Imieniu jest Duch. W Twoim Imieniu jest życie. W Twoim Imieniu Jezu jest wszystko. Uwielbiamy Twoje Imię Jezu!

Na Twoje Imię zginają się nasze kolana, a czoła chylą się ku ziemi. Na Twoje Imię drżą nasze serca i napełniają się miłością. Na Twoje Imię wzbiera w nas wielka czułość i pragnienie, by spotkać się z Tobą. Na Twoje Imię Jezu zalewa nas wielka fala tęsknoty, by już na wieki połączyć się z Tobą. Na Twoje Imię Jezu nasze serca wylewają się do Ciebie, pragnąc tulić się do Krzyża i całować Twoje Rany. Na Twoje Imię, o Jezu, nasz umysł miesza się, serce ze wzruszenia płacze. Już nie potrafimy wypowiedzieć ani słowa, wypowiadalibyśmy tylko to Imię. I samo wypowiadanie tego Imienia jest już pieszczotą, wyznaniem miłości, uwielbieniem, dziękczynieniem, oddaniem Tobie czci, złożeniem hołdu. Jest korzeniem się przed Tobą i wyznaniem, żeś Królem. Twoje Imię Jezu jest pięknem największym, jest pragnieniem naszych serc, życiem naszym. Twoje Imię staje się naszym pokarmem, pokarmem duszy, staje się modlitwą. Twoje Imię wypowiadane naszymi ustami sprawia, że Twoja rzeczywistość nas otacza, a my zanurzamy się w niej. Twoje Imię Jezu jest naszym szczęściem, Niebem, Rajem. Och, dotknij naszych serc, byśmy jeszcze bardziej otworzyli się na miłość płynącą z Twojego Imienia. Abyśmy potrafili przyjąć to Imię, uwierzyć i żyć Twoim Imieniem. Bądź uwielbiony Jezu!

O Jezu nasz! Prosimy Ciebie, abyś udzielił nam swojego Ducha, byśmy z wiarą i miłością wypowiadali za każdym razem Twoje Imię. Byśmy żyli Twoim Imieniem, by Twoje Imię w nas nieustannie wybrzmiewało. By stało się życiem naszej duszy, tak bardzo zrośnięte z nami, aby już nie było można odróżnić Ciebie od nas. Niech to Imię będzie naszą własnością, w nas, z nami, naszym życiem, naszą myślą, naszym słowem, naszym pokarmem, naszą miłością. Wszystkim! Niech Twoje Imię będzie naszą modlitwą. Udziel nam, prosimy Twojego błogosławieństwa, aby to, o co prosimy, stało się. Pobłogosław nas Jezu.
Congregavit nos in unum Christi amor ________________________________

Każdy, kto wzywać będzie Imienia Pańskiego, będzie zbawiony.

W Piśmie Świętym Nowego Testamentu bardzo często pojawia się zwrot imię Jezusa – łącznie ponad 100 razy. W ustach samego Jezusa przybiera on formę w moje imię czy w imię moje, a w ustach innych w imię Jego czy w Jego imię. Ponadto zwrot ten występuje w bardzo ważnych, teologicznie niezwykle doniosłych tekstach. Wystarczy przytoczyć trzy: Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu, a kto nie wierzy, już został potępiony, gdyż nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego (J 3,18); Nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni (Dz 4,12); Zostaliście obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa (1Kor 6,11).


Jakie więc jest to imię – imię, od wyznania którego uzależnione jest nasze zbawienie?
Dziś powszechnie uważa się, że jest to imię „Jezus”, historyczne imię Syna Bożego: Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus (Łk 1,31). Jednak bibliści i egzegeci są zgodni, że to powszechne rozumienie nie odpowiada myśli i przesłaniu biblijnemu. We wszystkich tych tekstach nie chodzi bowiem o imię „Jezus” – stąd tłumaczenie „imię Jezusa”, a nie „imię Jezus”.
Dla nas imię Jezus jest wyjątkowe, darzymy je szczególnym szacunkiem. Tak jest zwłaszcza w polskim kręgu kulturowym, gdzie jest ono wyłączone ze świeckiego użytku. Jednak w wielu krajach (jak np. w Hiszpanii) imię Jezus było nadawane dzieciom na Chrzcie w przeszłości i jest nadawane obecnie.
Podobnie w czasach biblijnych imię Jezus – hebr. Jehoszu’a, w formie nieco skróconej Jeszu’a, gr. Jesous – było jednym z powszechnie używanych imion hebrajskich. I tak imię to nosi następca Mojżesza – Jozue, syn Nuna (Jehoszu’a w Joz 1,1; Jesous w Syr 46,1), Jozue, syn Josadaka (Jeszu’a w Ezd 2,2; 3,2.8; 5,2; Jesous w Syr 49,12), Jezus, syn Syracha (Syr 50,27), a w Nowym Testamencie, oprócz Jezusa z Nazaretu, fałszywy prorok żydowski Bar-Jezus (Dz 13,6) czy chrześcijanin Jezus, zwany Justusem (Kol 4,11).
Tak więc nie samo imię Jezus jest kluczem. Jakie jest więc to „imię Jezusa”, imię, które wypędza złe duchy (np. Mk 9,38; Dz 16,18), które czyni cuda (np. Mk 9,39; Mt 7,22; Dz 3,16), imię, w które będzie głoszone nawrócenie wszystkim narodom (Łk 24,47), w którym narody nadzieję pokładać będą (Mt 12,21), imię, które gwarantuje spełnienie wszystkich próśb (J 14,13n;) i które wreszcie wzywane będzie gwarantem zbawienia wiecznego (Jl 3,5; Dz 2,21; Rz 10,13)?
Światło na tę kwestię rzucają dwa teksty Nowego Testamentu.
Pierwszy pochodzi z Listu św. Pawła do Filipian – wspólnoty, z którą łączyły Apostoła szczególne więzi przyjaźni: Chrystus… uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest PANEM – ku chwale Boga Ojca (Flp 2,8-11). Jest to fragment niezwykle bogatego w treść Hymnu o kenozie – uniżeniu – Chrystusa. To nadzwyczajne imię ponad wszelkie imię w kontekście całego hymnu może być tylko jedno: KYRIOS, czyli PAN. Jezus Chrystus PANEM (KYRIOS) – tak dokładnie brzmi formuła określająca nowe imię Jezusa, formuła, która jednocześnie jest aktem uznania przez całe stworzenie absolutnej władzy Chrystusa (por. Rz 10,9; 1 Kor 12,3; 2 Kor 4,5).
Tytuł Kyrios niesie w sobie niezwykle głęboką i doniosłą treść chrystologiczną. Septuaginta – greckie tłumaczenie Starego Testamentu, jedyne Pismo Święte wczesnego Kościoła – terminem Kyrios niezmiennie oddaje hebrajskie imię samego Boga: Jahwe (czytane przez Żydów jako Adonaj). Tytuł Kyrios w ówczesnej mentalności mieścił w sobie godność zarówno boską, jak i królewską. Tytuł ten przysługujący jedynie Bogu, został tu przeniesiony na Jezusa z Nazaretu.
Dla nas chrześcijan, żyjących po dwudziestu wiekach działalności Kościoła, jest prawdą oczywistą, że Jezus jest Bogiem i Królem całego stworzenia, że jest Kyriosem. Ale zastanówmy się, jak ten tytuł w odniesieniu do Jezusa musiał brzmieć w uszach współczesnych Mu żydowskich słuchaczy Ewangelii.
Drugi tekst objawiający „imię Jezusa” wieńczy przesłanie tego pierwszego. Pochodzi z Księgi Apokalipsy: Potem ujrzałem niebo otwarte: i oto – biały koń, a Ten, co na nim siedzi, zwany Wiernym i Prawdziwym, oto ze sprawiedliwością sądzi i walczy. Oczy Jego jak płomień ognia, a wiele diademów na Jego głowie. Ma wypisane imię, którego nikt nie zna prócz Niego. (…) A na szacie i na biodrze swym ma wypisane imię: KRÓL KRÓLÓW i PAN PANÓW (Ap 19,11n.16).
Obraz Chrystusa z Apokalipsy stanowi doskonałą syntezę całej nauki o Nim zawartej w Nowym Testamencie. Tajemnicze imię Jeźdźca – Jezusa, imię, którego nikt nie zna, w końcu zostaje odczytane: KRÓL KRÓLÓW i PAN PANÓW. Pojawia się tu ten sam tytuł królewski Kyrios, wzmocniony zwrotem Kyrios kyrion – Pan panów, i poprzedzony przez tytuł władzy najwyższej, niezbywalnej i de facto jedynej: Basileus basileon – Król królów. Warto przypomnieć, że imię dla Hebrajczyków znaczyło dużo więcej niż dla nas dzisiejsza informacja metrykalna. Imię określało najgłębszą istotę nazwanej rzeczy, także jej zadania i moc.
Obydwa przywołane teksty współbrzmią doskonale z przekazem Ewangelii, dla których centralnym i najbardziej istotnym wyznaniem jest to: Ty jesteś Mesjasz (gr. Christos), Syn Boży, a więc – w tłumaczeniu dla nie-Żydów – Ty jesteś oczekiwany Król i Bóg. Jest to wyznanie kluczowe wszystkich Ewangelii.
Tak więc nie tyle imię Jezus – określające w Nowym Testamencie historyczną tylko postać Syna Bożego – jest gwarantem mocy, błogosławieństwa i zbawienia wiecznego, ale akt uznania, że ten Jezus, Syn Maryi i Józefa, jest Panem (Kyrios) i Królem (Basileus) całego stworzenia: Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że JEZUS JEST PANEM, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych – osiągniesz zbawienie (Rz 10,9). Uznanie to, jeśli jest prawdziwe, pociąga za sobą radykalne zmiany w życiu osobistym i społecznym.
Warto wrócić dziś do tej prawdy, która dla chrześcijan stała się tak oczywista, że niemal zapomniana – na korzyść symbolicznych i funkcyjnych określeń Jezusa: Zbawiciel, Baranek, Przyjaciel itp.
Wiara w to imię była podstawą całej, pełnej mocy działalności apostołów. Gdy Jezus mówi dziś do nas, że będziemy w nienawiści z powodu Jego imienia, to nie chodzi Mu o imię własne, które było (i jest) powszechne, ale o to wyjątkowe, otrzymane od Ojca imię, które jest źródłem błogosławieństwa i zbawienia, i które ma moc przywrócić ład i harmonię jednostce, narodom i światu.
Marcin Majewski

Congregavit nos in unum Christi amor ________________________________
Jezus mówi do duszy:
Dlaczego zamartwiacie się i niepokoicie? Zostawcie mnie troskę o wasze sprawy, a wszystko się uspokoi. Zaprawdę mówię wam, że każdy akt prawdziwego, głębokiego i całkowitego zawierzenia Mnie wywołuje pożądany przez was efekt i rozwiązuje trudne sytuacje. Zawierzenie Mnie nie oznacza zadręczania się, wzburzenia, rozpaczania, a później kierowania do Mnie modlitwy pełnej niepokoju, bym nadążał za wami; zawierzenie to jest zamiana niepokoju na modlitwę. Zawierzenie oznacza spokojne zamknięcie oczu duszy, odwrócenie myśli od udręki i oddanie się Mnie tak, bym jedynie Ja działał, mówiąc Mi: Ty się tym zajmij.
Sprzeczne z zawierzeniem jest martwienie się, zamęt, wola rozmyślania o konsekwencjach zdarzenia. Podobne jest to do zamieszania spowodowanego przez dzieci domagające się, aby mama myślała o ich potrzebach gdy tymczasem one chcą się tym zająć same, utrudniając swymi pomysłami i kaprysami jej pracę. Zamknijcie oczy i pozwólcie Mi pracować, zamknijcie oczy i myślcie o obecnej chwili, odwracając myśli od przyszłości jak od pokusy.
Oprzyjcie się na Mnie wierząc w moją dobroć, a poprzysięgam wam na moją miłość, że kiedy z takim nastawieniem mówicie: „Ty się tym zajmij”, Ja w pełni to uczynię, pocieszę was, uwolnię i poprowadzę.
A kiedy muszę was wprowadzić w życie różne od tego, jakie wy widzielibyście dla siebie, uczę was, noszę w moich ramionach, sprawiam, że jesteście jak dzieci uśpione w matczynych objęciach. To, co was niepokoi i powoduje ogromne cierpienie to wasze rozumowanie, wasze myślenie po swojemu, wasze myśli i wola, by za wszelką cenę samemu zaradzić temu, co was trapi.
Czegóż nie dokonuję, gdy dusza, tak w potrzebach duchowych jak i materialnych, zwraca się do mnie mówiąc: „Ty się tym zajmij”, zamyka oczy i uspokaja się! Dostajecie niewiele łask, kiedy męczycie się i dręczycie się, aby je otrzymać; otrzymujecie ich bardzo dużo, kiedy modlitwa jest pełnym zawierzeniem Mnie. W cierpieniu prosicie, żebym działał, ale tak jak wy pragniecie... Zwracacie się do Mnie, ale chcecie, bym to ja dostosował się do was. Nie bądźcie jak chorzy, którzy proszą lekarza o kurację, ale sami mu ją podpowiadają. Nie postępujcie tak, lecz módlcie się, jak was nauczyłem w modlitwie „Ojcze nasz”: Święć się Imię Twoje, to znaczy bądź uwielbiony w tej mojej potrzebie; Przyjdź Królestwo Twoje, to znaczy niech wszystko przyczynia się do chwały Królestwa Twego w nas i w świecie; Bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi, to znaczy Ty decyduj w tej potrzebie, uczyń to, co Tobie wydaje się lepsze dla naszego życia doczesnego i wiecznego.
Jeżeli naprawdę powiecie Mi: „Bądź wola Twoja”, co jest równoznaczne z powiedzeniem: „Ty się tym zajmij”, Ja wkroczę z całą moją wszechmocą i rozwiąże najtrudniejsze sytuacje. Gdy zobaczysz, że twoja dolegliwość zwiększa się zamiast się zmniejszać, nie martw się, zamknij oczy i z ufnością powiedz Mi: „Bądź wola Twoja, Ty się tym zajmij!”. Mówię ci, że zajmę się tym, że wdam się w tę sprawę jak lekarz, a nawet, jeśli będzie trzeba, uczynię cud. Widzisz, że sprawa ulega pogorszeniu? Nie trać ducha! Zamknij oczy i mów: Ty się tym zajmij!”. Mówię ci, że zajmę się tym i że nie ma skuteczniejszego lekarstwa nad moją interwencją miłości. Zajmę się tym jedynie wtedy, kiedy zamkniesz oczy.
Nie możecie spać, wszystko chcecie oceniać, wszystkiego dociec, o wszystkim myśleć i w ten sposób zawierzacie siłom ludzkim albo – gorzej – ufacie tylko interwencji człowieka. A to właśnie stoi na przeszkodzie moim słowom i memu przybyciu. Och! Jakże pragnę tego waszego zawierzenia, by móc wam wyświadczyć dobrodziejstwa i jakże smucę się widząc was wzburzonymi.
Szatan właśnie do tego zmierza: aby was podburzyć, by ukryć was przed moim działaniem i rzucić na pastwę tylko ludzkich poczynań. Przeto ufajcie tylko Mnie, oprzyjcie się na mnie, zawierzcie Mnie we wszystkim. Czynię cuda proporcjonalnie do waszego zawierzenia Mnie, a nie proporcjonalnie do waszych trosk.
Kiedy znajdujecie się w całkowitym ubóstwie, wylewam na was skarby moich łask. Jeżeli macie swoje zasoby, nawet niewielkie lub staracie się je posiąść, pozostajecie w naturalnym obszarze, a zatem podążacie za naturalnym biegiem rzeczy, któremu często przeszkadza szatan. Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów. Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.
Kiedy widzisz, że sprawy się komplikują, powiedz z zamkniętymi oczami duszy: Jezu, Ty się tym zajmij! Postępuj tak we wszystkich twoich potrzebach. Postępujcie tak wszyscy, a zobaczycie wielkie, nieustanne i ciche cuda. To wam poprzysięgam na moją miłość.
(Z pism sługi Bożego ks. Dolindo Ruotolo)

Congregavit nos in unum Christi amor
http://adam-czlowiek.blogspot.com/
 ________________________________