Każda dobra modlitwa różańcowa to cząstka duchowej zdobyczy w świecie. Rodzaj egzorcyzmu, wypędzania diabła w sensie ewangelicznym. Nie ustępujcie diabłu! Odstąp, duchu nieczysty, uczyń miejsce Duchowi świętemu! Różaniec, choć nie ma w sobie nic mechanicznego, jest naszym karabinem maszynowym. Przezeń służymy praktycznie teraźniejszości i przyszłości. Modlitwa różańcowa to służba wojenna.
Życie ziemskie to nie, jak większość sądzi, wygodna lub nudna po świecie włóczęga, to nie pogoń za motylkiem owych wiecznych dzieci, noszących miano ludzi, ani też spór o korytko. Musimy zdobyć się na odwagę, aby oświadczyć poza kazalnicą i konfesjonałem, że chodzi tu o Boga albo diabła. Zjawiska życia i historii nie dadzą się wytłumaczyć bez zrozumienia dla siły demonicznej, którą uznaje jak najwyraźniej Pismo św. i o której mówią modlitwy Kościoła.