Celem tej strony jest przybliżenie Czytelnikom duchowości oraz mistyki zgodnie z Nauczaniem Kościoła Katolickiego. Publikowanie aktualnych orędzi nie pozostaje w sprzeczności z prawem kościelnym ani nie jest podstawowym celem tej strony.Adam-Człowiek nie jest administratorem bloga.

Modlitwa

W Imię Boga w Trójcy Świętej Jedynego, Ojca +, Syna + i Ducha + Świętego, uchodźcie duchy złe z tego miejsca, abyście nie widziały, nie słyszały, nie ujawniały, nie niszczyły, nie prześladowały, nie wprowadzały zamieszania do naszej pracy i planów. Nasz Bóg jest waszym Panem i rozkazuje wam, idźcie precz i nie wracajcie tu więcej. Amen. Mocą Twoją Panie Boże, uczyń nas niewidzialnymi dla naszych wrogów.(Za zgoda Kurii Diec. Warszawsko-Praskiej z dnia 8.11.1993 r. nr 184/K/93)

Wiemy dobrze, że Duch tchnie kędy chce (J 3,8). Wiemy też, że Kościół wymaga od wiernych zachowania ustawicznych praw i jeśli często okazuje się ostrożnym i nieufnym względem możliwych złudzeń duchowych u tych, którzy przejawiają niezwykłe fenomeny, to jednak jest i chce być pełen uznania dla doznań nadprzyrodzonych, udzielanych niektórym duszom lub też względem faktów cudownych, które niekiedy Bóg raczy włączać niezwykle do biegu naturalnego zajść życiowych”. papież Paweł VI Audiencja Generalna 29.11.1972

W związku z coraz liczniejszymi pytaniami wyjaśniamy, że nie odpowiadamy za treść, styl i charakter komentarzy i wpisów Administratorów strony wobroniewiaryitradycji. Opiekunem duchowym w/w strony jest ks. dr Adam Skwarczyński i do Niego proszę kierować wszelkie uwagi i zapytania w sprawach Państwa bulwersujących. Nie reagujemy również na insynuacje i pomówienia ze strony Administratorów oraz osób komentujących. Adm
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiosna Kościoła. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiosna Kościoła. Pokaż wszystkie posty

Świetlisty krzyż na niebie

nadesłane  

AVE CRUX SPES UNICA
"4. Trzeba jednak uświadomić sobie jeszcze drugą tajemnicę dzisiejszej uroczystości. Ona wzywa również do spojrzenia na Krzyż jako znak, który ukaże się na niebie zapowiadając rychłe nadejście Chrystusa na Sąd Ostateczny. On sam zapowiedział ukazanie się tego znaku, który będzie ostatnim wezwaniem do aktu wiary w nadchodzącego Syna Bożego. Kto w Niego wówczas uwierzy, będzie zbawiony. Krzyż na niebie będzie otoczony chwałą. Uroczystość Podwyższenia Krzyża jest również spojrzeniem na niebo w oczekiwaniu na sprawiedliwego Sędziego. Kto w Jezusie widzi Pana i Króla, ten bierze odpowiedzialność za swe czyny dobre i złe.  Kiedy odkryje, jak wiele popełnił grzechów, szuka u Jezusa miłosierdzia. Czas miłosierdzia jest krótki. Znak krzyża na niebie będzie sygnałem, że ten czas już się kończy. Dla ludzi wierzących uroczystość Podwyższenia Krzyża jest wołaniem o miłosierdzie. Pięknie przypomniała to w swoim Dzienniczku św. S. Faustyna.  Ona o tym znaku pisze bardzo wyraźnie. Człowiek wierzący czeka na spotkanie ze sprawiedliwym Sędzią. Wie bowiem, że wszystkie sądy, decyzje, uczynki, a nawet słowa będą przez Niego osądzone w blasku prawdy. Nastąpi rewizja wszystkich sądów, jakie wydano na ziemi. Bóg odsłoni wszystkie kłamstwa, a kłamcy zostaną publicznie ujawnieni; podobnie będzie z tymi, którzy kradną, zabijają, zadają cierpienie. Godzina sprawiedliwego Sądu jest oczekiwana przez ludzi sprawiedliwych. Ona daje pewność, że sprawiedliwość zostanie nagrodzona. Sprawiedliwi nie obawiają się tej godziny. Ta wiara pozwala zachować pokój w każdej trudnej sytuacji. Ma to miejsce wówczas, gdy doświadczamy niesprawiedliwości, gdy jesteśmy okłamywani, gdy nas ranią. Ta wiara pozwala spokojnie czekać na pełny wymiar sprawiedliwości z rąk samego Boga. Wielu chrześcijan pamięta o Krzyżu na Golgocie, ale nie żyje w oczekiwaniu na Podwyższenie Krzyża na niebie. Nie czeka na powtórne przyjście Jezusa, które jest zwiastowane w każdej Eucharystii. Po podniesieniu często mówimy: „Oczekujemy Twego przyjścia w chwale”. Trzeba jednak, by to oczekiwanie wypełniało nasze serca." Fragment homilii Ks. Kard. Stanisława Dziwisza, wygłoszona 14.09.2011 r. podczas Mszy św. dziękczynnej za beatyfikację Jana Pawła II
 
Znak Syna Człowieczego
cytaty za Biblią Tysiąclecia wydanie III poprawione 

według ŁUKASZA
według MARKA
według MATEUSZA


21.25. Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach,
a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy.

21.26. Ludzie mdleć będą ze strachu w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. 
Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte.


21.27. I wtedy




ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą.








21.28. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie.
13.24. W owe dni, po tym ucisku,
słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku,
13.25. Gwiazdy będą spadać z nieba,







i moce na niebie zostaną wstrząśnięte.

13.26. Wówczas



  
ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego obłokach z wielką mocą i chwałą.


13.27. Wtedy pośle on aniołów i zbierze swoich wybranych z czterech stron świata, od krańca ziemi aż do szczytu nieba.

24.29. Zaraz też po ucisku owych dni
słońce się zaćmi i nie da swego blasku;
gwiazdy zaczną padać z nieba,







i moce niebios zostaną wstrząśnięte.

 24.30. Wówczas ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego, i wtedy będą narzekać wszystkie narody ziemi;
I ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą.

24.31. Pośle on swoich aniołów z trąbą o głosie potężnym i zgromadzą jego wybranych z czterech stron świata od jego krańca nieba aż do drugiego.

 
Dopiero po przeczytaniu trzech fragmentów Ewangelii ukazuje się całość tak zwanej mowy eschatologicznej Pana Jezusa. Jedynie św. Mateusz wspomina o ukazaniu się znaku Syna Człowieczego na niebie "przychodzącego na chmurach z wielką mocą i chwałą." W tekście oryginalnym greckim fragment Ewangelii wg Mateusza brzmi następująco:"Εθως... Zaraz [natychmiast] z ucisku [utrapienia] dni tych słońce zostanie zaćmione i księżyc nie da blasku [światła] swojego i gwiazdy będą spadać z nieba i moce niebios zostaną wstrząśnięte. I wtedy zostanie ukazany [zostanie uczyniony widocznym] znak Syna Człowieczego na niebie i wtedy będą uderzać się w pierś wszystkie plemiona ziemi i zobaczą Syna Człowieczego przychodzącego na obłokach nieba z mocą i chwałą wielką."

 W cytowanym fragmencie można zauważyć pewne następstwo wydarzeń: najpierw ukaże się znak Syna Człowieczego a następnie ludzie będą uderzać się w piersi i zobaczą przychodzącego Pana Jezusa w swojej chwale i dopiero pośle on swoich aniołów, aby zebrali wybranych z krańców ziemi. Wyrażenia takie jak słońce, księżyc, niebo, obłok, ziemia wskazują, że nie mamy do czynienia z eschatologicznym końcem świata, lecz z objawieniem Chwały Pana Jezusa w świecie materialnym, co nie oznacza, że mamy interpretować je dosłownie. Są one symbolem Bożego światła. O przyjściu Pana Jezusa na sąd ostateczny, tzw Dzień Pański" pisze św. Piotr: "Jak złodziej zaś przyjdzie dzień Pański, w którym niebo ze świstem przeminie, gwiazdy się w ogniu rozsypią, a ziemia i dzieła na niej zostaną znalezione. Skoro to wszystko w ten sposób ulegnie zagładzie, to jakimi winniście być wy w świętym postępowaniu i pobożności, gdy oczekujecie i staracie się przyspieszyć przyjście dnia Bożego, który sprawi, że niebo zapalone pójdzie na zagładę, a gwiazdy w ogniu się rozsypią.Oczekujemy jednak, według obietnicy, nowego nieba i nowej ziemi, w których będzie mieszkała sprawiedliwość." 2P 3 10-13. 

"Zaraz [natychmiast] z ucisku [utrapienia] dni tych słońce zostanie zaćmione" Słońce, które Bóg uczynił w czwartym dniu stworzenia mocą swojego słowa, oddzielało dzień od nocy (Rdz. 1,14-19). Zaćmienie słońca towarzyszyło w chwili śmierci Pana Jezusa na krzyżu i oznaczało śmierć prawdziwego Boga – Chrystusa, który jest „z wysoka wschodzącym słońcem” (Łk 1,78). Niektórzy wiążą ten opis z tzw "dniami ciemności". Warto przypomnieć, że zastosowanie figury „trzech dni” może mieć znaczenie symboliczne – w judaizmie panowało przekonanie, że Bóg nie pozostawi sprawiedliwego dłużej niż „trzy dni” (np. Rdz 42,17; Wj 19,11.16; Oz 6,2). Wzmianka o trzech dniach i trzech nocach jest wyraźną zapowiedzią zmartwychwstania i uwielbienia Jezusa, co koreluje z objawieniem Chwały Jezusa przy końcu czasu. 
Pan Jezus wpierw mówi o znakach na niebie a następnie o ukazaniu się samego Syna Człowieczego. Jak słońce o wyglądzie wieczornym, znikając na zachodzie, znów pojawia się rankiem na wschodzie, tak i Chrystus, umarłwszy, znów powstaje do życia. Słońce Sprawiedliwości, Jezus Chrystus, "zachód znów uczynił wschodem, a śmierć, ukrzyżowawszy, przemienił w życie" (Klemens Aleksandryjski).

"księżyc nie da blasku [światła] swojego" 
Księżyc, którego poszczególne fazy wskazują na to, że świecące w nocy ciała niebieskie są podporządkowane prawu cyklicznemu, służył w ST jako symbol mierzenia czasu. (Rdz 1,14). To, że księżyc nie da blasku, poprzedzając ukazanie się znaku Syna Człowieczego na niebie, może wskazywać na "zaćmienie" Kościoła, który otrzymuje swoje światło od Chrystusa.  Kościół nie będzie dawał pełni światła, pełnego odbicia Chrystusa. 

"gwiazdy będą spadać z nieba"
Gwiazdy są symbolem stworzonej przez Boga harmonii. Apostoł Jan dostrzega także jako obraz całego wszechświata siedem gwiazd w prawicy Syna Człowieczego (Ap. 1,16). Siedem gwiazd to także Aniołowie "siedmiu Kościołów" (Ap. 1,20) - i to jest obraz Kościoła Powszechnego. W tekście Ewangelii Mateusza jest wspomniane, że gwiazdy będą spadać, ale nie oznacza to, że upadły, ponieważ moce szatana nie przemogą bram Kościoła.  Święty Paweł pisząc o wybranych posługuje się takim porównaniem: "Inny jest blask słońca, a inny - księżyca i gwiazd. Jedna gwiazda różni się jasnością od drugiej." (1 Kor 15, 41).

"moce niebios zostaną wstrząśnięte" Ze względu na wielki ucisk, w jakim znalazła się ziemie i cała ludzkość (wystarczy przypomnieć, że w ostatnim stuleciu mieliśmy dwie wojny światowe, ogromne kataklizmy, które pochłonęły miliony ofiar - co już może wskazywać na wielki ucisk, bo jak inaczej nazwać nazizm i komunizm!), ludzkość nadal nie chce pojednać się z Bogiem, trwa w grzechu. Ucisk to nie tylko wojny i prześladowanie, lecz także wywieranie presji na społeczeństwa poprzez prawa ustawodawcze sprzeczne z Prawem Bożym.
Bóg jest jednak "bogaty w miłosierdzie" wstrząsa niebiosami, by okazać swoją sprawiedliwość. Fragment Ewangelii mówiący o ukazaniu się znaku Syna człowieczego, jest swoistą teofanią (objawieniem) Chwały Jezusa. Kto nie chce przyjąć łaski Boga godzi w samą świętość Jego Jednorodzonego Syna i trafia na Niego osobiście.  "Gdy był już blisko, na widok miasta zapłakał nad nim i rzekł: "O gdybyś i ty poznało w ten dzień to, co służy pokojowi! Ale teraz zostało to zakryte przed twoimi oczami. Bo przyjdą na ciebie dni, gdy twoi nieprzyjaciele otoczą cię wałem, oblegną cię i ścisną zewsząd. Powalą na ziemię ciebie i twoje dzieci z tobą i nie zostawią w tobie kamienia na kamieniu za to, żeś nie rozpoznało czasu twojego nawiedzenia". (Łk 19, 41-44) 
W tym ukazaniu objawienia Chwały Chrystusa kara jest "wychowaniem" do prawdziwej wolności i pouczeniem do nawrócenia. Krzyż jest uosobieniem mądrości Bożej i stanowi więź łączącą nadal grzesznika z Bogiem.

Gdy te wszystkie wydarzenia, opisy wydają nam się w obecnym czasie tak aktualne, kiedy tego jesteśmy świadkami, wtedy zostanie ukazany [zostanie uczyniony widocznym] znak Syna Człowieczego na niebie. Kiedy on się pokaże ludzie zaczną bić się w piersi, zaczną pokutować. Ukazanie się tego znaku sprawi, że ludzie zaczną pokutować i nawracać się.  Podczas Mszy świętej w czasie aktu pokuty wykonujemy ten gest jako znak pokory, skruchy i szczerego żalu za grzechy. Podczas wykonywania tego gestu wskazujemy na serce człowieka, gdyż z serca pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, czyny nierządne, kradzieże, fałszywe świadectwa, przekleństwa (Mt 15,19). W NT znajdujemy wzmiankę o biciu się w piersi w Łk 23,48, gdzie tłumy wracające z egzekucji Jezusa biły się w piersi, na znak poczucia winy i żalu. Gest ten wykonujemy: w czasie aktu pokuty na słowa: moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina. Niegdyś gest bicia się w piersi był dużo częstszy; do dziś wielu ludzi bije się w piersi na słowa: Panie nie jestem godzien... przed Komunią św. Mimo, iż nie jest to gest przewidziany przez przepisy liturgiczne, jest on wyrazem prywatnej pobożności i można go zachować. Gest ten oznacza nasze oczyszczenie serca. 

"i zobaczą Syna Człowieczego przychodzącego na obłokach nieba z mocą i chwałą wielką". 
Obłok jest symbolem teofanii, ukazuje on Boga jednocześnie zasłaniając go. Widzimy, że Bóg jest obecny jako słup światła i obłoku pośród wędrującego ludu na pustyni. Czytamy o Mojżeszu, który wszedł w obłok udając się na górę Synaj, gdzie "ukazała się chwała Jahwe w obłoku" (Wj 16,10). W chwili przemienienia Jezusa obłok okrywa górę Tabor i ukazuje chwałę Bożą. Apokalipsa również opisuje obraz Syna Człowieczego zasiadającego na obłokach (Ap 14, 14) i przychodzącego w otoczeniu chmur. (Ap 1,7).

WIDOCZNY ZNAK SYNA CZŁOWIECZEGO

Słowo "znak" używany w Piśmie Świętym oznacza widoczne potwierdzenie słów lub wydarzeń, które stają się dowodem autentyczności. I tak Bóg ukazał widzialną tęczę jako znak przymierza z Noe. Widzialnym znakiem przymierza było również obrzezanie. Znakiem zdrady Judasza był pocałunek w policzek. Sam Pan Jezus mówił, że nie będzie dany żaden znak faryzeuszom: " Przystąpili do Niego faryzeusze i saduceusze i wystawiając Go na próbę, prosili o ukazanie im znaku z nieba. Lecz On im odpowiedział: Wieczorem mówicie: Będzie piękna pogoda, bo niebo się czerwieni, rano zaś: Dziś burza, bo niebo się czerwieni i jest zasępione. Wygląd nieba umiecie rozpoznawać, a znaków czasu nie możecie? Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza. Z tym ich zostawił i odszedł." (Mt 16,1-4). Podobnie widzialne znaki mogą dokonywać fałszywi prorocy, którzy będą naśladować prawdziwe znaki Boże (Mt 24,24).
Znak Jonasza potwierdza cel posłannictwa Pana Jezusa od śmierci na krzyżu po zmartwychwstanie. Ukazujący się znak Syna Człowieczego na niebie jest zatem znakiem krzyża Chrystusa zmartwychwstałego i uwielbionego - jest znakiem zwycięstwa nad śmiercią i początkiem nowego życia, przed którym ostatecznie ustąpią wszystkie znaki.
Znakiem Syna Człowieczego jest według Ojców Kościoła - Krzyż. Poznanie prawdy przez całą ludzkość, poprzez ukazanie jaśniejącego krzyża na niebie, że Chrystus żyje, że jest otoczony chwałą, może wprowadzić je w przerażenie i wzbudzić prawdziwą pokutę. Trwoga, strach, lęk towarzyszą tym, którzy nie do końca pojednali się z Bogiem. Prawdziwa bojaźń Boża wiąże się z prawdziwym szacunkiem wobec Majestatu Bożego.
 

Wzmianka o „chwale i mocy” wskazuje na boski charakter interwencji. Chwała i moc, to przymioty, które Bóg objawiał poprzez swoje dzieła -także poprzez zwycięstwo nad wrogami. Krzyż, pomimo, że jest przede wszystkim symbolem śmierci, to w objawieniu Chwały Pana Jezusa jest ciągle obecnym znakiem rzeczywistości zbawczej, jest znakiem nadziei pełnego zbawienia. Dlatego jego pojawienie się na niebie nie powinno przerażać tych wierzących, dla których jest symbolem zbawienia i życia, jest znakiem mocy Bożej, dzięki której osiąga się zbawienie (1 Kor. 1,18) oraz jest znakiem ostatecznego i pełnego zwycięstwa: "Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu świat stał się ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata." (Gal. 6,14)
Czy zatem krzyż chwały Zmartwychwstałego może być realnie ukazany [zostanie uczyniony widocznym] dla wszystkich mieszkańców ziemi? W nowożytnej historii znane są przypadki ukazania się krzyża na niebie. Najbardziej znana jest historia Konstantyna Wielkiego przed stoczeniem bitwy z Maksencjuszem w 312 roku. "In hoc signo vinces (łac. pod tym znakiem zwyciężysz) – słowa, jakie pod świecącym krzyżem na niebie miał usłyszeć cesarz. Cesarz Konstantyn uczynił pierwszy krok, jeśli chodzi o przyjęcie symbolu symbolu krzyża w chrześcijaństwie (wcześniej był to symbol ryby). W tym znaku późniejsi cesarze, królowie odnosili zwycięstwo nad poganami.
Także wielu wizjonerów otrzymało wizje, bądź przekazy dotyczące pojawienia się świetlistego krzyża na niebie. Nie wszystkie z nich mają aprobatę kościelną. Na uwagę zasługują słowa Pana Jezusa skierowane do św. s. Faustyny (Dz.83). Jednakże warte wspomnienia jest znaczenie wizji Cudownego Medalika objawionej św. Katarzynie Laboure oraz III-ciej tajemnicy Fatimskiej. 
W wizji z 27 listopada 1830 roku, jaką otrzymała św. Katarzyna Laboure odnośnie medalika, na rewersie widnieje krzyż wpleciony w literę "M". Przypomina to scenę Maryi stojącej pod krzyżem na Golgocie. Na medaliku u podstawy krzyża jest pozioma belka, która według samej wizjonerki oznacza ziemię, nad którą ukazuje się krzyż, znak odkupienia ludzkości przez Chrystusa. Oczywiście symbolika medalika są
głębsze ze względu na ich mariologiczne znaczenie. 
W ostatniej scenie opublikowanej tzw III-ciej tajemnicy fatimskiej czytamy: " Pod dwoma ramionami Krzyża były dwa Anioły, każdy trzymający w ręce konewkę z kryształu, do których zbierali krew Męczenników i nią skrapiali dusze zbliżające się do Boga." I znowu widzimy,  że znak krzyża jest znakiem oczyszczenia i zwycięstwa. Kardynał Ratzinger tak skomentował ten fragment spisany przez s. Łucję: " Miejsce akcji zostaje oznaczone przez trzy symbole: stromą górę, wielkie miasto w połowie zrujnowane i na koniec wielki krzyż, zbity z nieociosanych belek. Góra i miasto symbolizują miejsce, w którym toczy się historia ludzi: historia jako mozolne wspinanie się ku górze, historia jako środowisko ludzkiego tworzenia i współistnienia, ale zarazem jako miejsce zniszczenia, w którym człowiek sam unicestwi dzieło własnych rąk. Miasto może być miejscem wspólnoty i postępu, ale także miejscem skrajnych niebezpieczeństw i zagrożeń. Na górze wznosi się krzyż — cel i punkt orientacyjny historii. W krzyżu zniszczenie zostało przemienione w zbawienie; krzyż jawi się jako znak nędzy historii i jako obietnica dla niej." 
Bardzo precyzyjną wskazówkę o ukazaniu się znaku krzyża na niebie podaje sam Pan Jezus św. s. Faustynie: "-Napisz to: Nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, przychodzę wpierw jako Król miłosierdzia. Nim nadejdzie dzień sprawiedliwy, będzie dany ludziom znak na niebie taki.
Zgaśnie wszelkie światło na niebie i będzie wielka ciemność po całej ziemi. Wtenczas ukaże się znak krzyża na niebie, a z otworów, gdzie były ręce i nogi przebite Zbawiciela,[będą] wychodziły wielkie światła, które przez jakiś czas będą oświecać ziemię. Będzie to na krótki czas przed dniem ostatecznym." (Dz 83).
 Zgodnie z tym, co napisano wcześniej o fragmencie Ewangelii Mateusza (24,30), należy interpretować powyższe słowa Pana Jezusa skierowane do s. Faustyny w dwóch odstępach czasowych.  Pan Jezus u Mateusza powtarzając dwa razy słowa "i wtedy" wskazuje na następujące po sobie wydarzenia, podczas gdy u s. Faustyny używa dwa razy "nim" - zanim coś nastąpi. Pan Jezus wychodzi niejako na przeciw ze swoim miłosierdziem wobec sprawiedliwości. Oprócz znaku na niebie poprzedzający dzień sprawiedliwy, Zbawiciel mówił s. Faustynie również o innym znaku: "Zapisz te słowa, córko Moja, mów światu o Moim miłosierdziu, niech pozna cała ludzkość niezgłębione miłosierdzie Moje. Jest to znak na czasy ostateczne, po nim nadejdzie dzień sprawiedliwy. Póki czas niech uciekają [się] do źródła miłosierdzia Mojego, niech korzystają z krwi i wody, która dla nich wytrysła." (Dz 848) - chodzi o Koronkę do Miłosierdzia Bożego! O, jak wielkich łask udzielę duszom, które odmawiać będą tę koronkę; wnętrzności miłosierdzia Mego poruszone są dla odmawiających tę koronkę" (Dz 848). Zatem ukazanie się znaku krzyża na niebie związane jest z objawieniem wielkiego miłosierdzia, nawet gdyby miało ono być wstrząsającym wydarzeniem dla ludzkości. Ale to miłosierdzie sprawi w swojej sprawiedliwości, że ludzie zaczną bić się w piersi i mogą okazać skruchę, co interpretuje Łukasz: "A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie" (Łk 21,28).
Krzyż chwały ukaże się pośród ciemności, gdyż zgaśnie "wszelkie światło na niebie i będzie wielka ciemność po całej ziemi". W świetle objawia się piękno i niezależny od człowieka porządek we wszechświecie. Duchowy charakter światła przejawia się w tym, że stanowi ono podstawę widzenia i poznawania. Mądrość "jest odblaskiem wieczystej światłości" (Mdr 7,26). Gdy Chrystus mówi o sobie, że jest światłością świata, to oznacza, że noc i ciemność - widziana od strony całej historii zbawienia - jest czasem milczenia Boga. Ludzkość w obecnym czasie straciła światło poznania czy rozeznania, podąża drogą ciemności i ta ciemność pokrywa cała ziemię. "Jeżeli ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła" (J 11,10). Ciemności okryły całą ziemię w momencie konania i śmierci Jezusa na krzyżu. Ciemność jest skutkiem grzechu i odrzucenia Jezusa, gdyż On jest światłością! Gdy Go odrzucamy, sprowadzamy na siebie noc. 
W nawiązaniu do starotestamentalnej nocy paschalnej w Wielką Sobotę sprawowana jest liturgia światła. Do tej nocy paschalnej - wyjścia z ciemności do światła - nawiązuje Pan Jezus u s. Faustyny: "gdzie były ręce i nogi przebite Zbawiciela,[będą] wychodziły wielkie światła, które przez jakiś czas będą oświecać ziemię". Zatem czas miłosierdzia, który jest nam dany jest ograniczony, ale w swojej pełni okaże się w znaku krzyża na niebie, z którego otworów, "gdzie były ręce i nogi przebite Zbawiciela,[będą] wychodziły wielkie światła, które przez jakiś czas będą oświecać ziemię." Światło będzie spadać na ziemię, a więc dokona się to w czasie ziemskim, a nie podczas Sądu ostatecznego. Znak ukazującego się krzyża na niebie ma przygotować i ostrzec ludzkość przed dniem ostatecznym. Miejsca z otworów, gdzie były przebite ręce i nogi Zbawiciela, to Rany Chrystusowej Męki dla naszego odkupienia. W tych Ranach jest nasze oczyszczenie i uzdrowienie.  Do Luisy Piccarety skierował Pan Jezus takie słowa: " Następnie powróciłam do siebie i znalazłszy mojego słodkiego Jezusa, spytałam Go, czy to prawda. A On, “Te ‘Godziny’ są porządkiem Wszechświata i utrzymują Niebo i ziemię w harmonii, powstrzymując Mnie przed rozbiciem świata na kawałki. Czuję wpuszczone w jego krwioobieg: Moją Krew, Moje Rany, Moją Miłość i wszystko to, co uczyniłem. I płyną one nad wszystkimi, przynosząc każdemu zbawienie. A gdy dusze odprawiają te ‘Godziny Męki’, czuję Moją Krew i Moje Rany, i ożywa we Mnie pragnienie zbawienia dusz. I gdy czuję, że Moje Życie jest odtwarzane jakże stworzenie może otrzymać jakiekolwiek dobro, jeśli nie za sprawą tych ‘Godzin’? Dlaczego w to wątpisz? Sprawa nie jest twoja, lecz Moja. Ty byłaś tylko słabym, przymuszonym instrumentem” (Tom 12 KSIĘGI NIEBA, 16 maj 1917). Ukazanie się krzyża jest aktem miłosierdzia a jednocześnie znakiem ostrzeżenia dla całej ludzkości. 

"Będzie to na krótki czas przed dniem ostatecznym." Jeszcze raz te słowa sugerują, że ukazanie się znaku krzyża na niebie nie jest związane bezpośrednio z Sądem Ostatecznym. Jest przygotowaniem do Dnia Pańskiego. Z pewnością jest ono związane z obietnicą Tryumfu Niepokalanego Serca Maryi i zapowiedzią "pewnego czasu pokoju". W tej sprawie wypowiedział się ks. Luciano Guerra były rektor Sanktuarium Matki Bożej w Fatimie: "W orędziu fatimskim Maryja wskazała na jedną z dwóch łask, których udzieli za nawrócenie Rosji. Będzie nią „pewien czas” pokoju dany ludzkości i światu. „Pewien czas” – tych samych słów Matka Boża użyła, mówiąc do Łucji podczas jednego z objawień: „Zostaniesz tutaj jeszcze przez pewien czas”. Ten czas trwał dla Łucji ponad kilkadziesiąt lat. Co więc oznaczają słowa „pewien czas” dla kwestii pokoju, nie wiemy, ale w mojej opinii są bardzo ważne. Opinia światowa jest zaniepokojona sprawą rozprzestrzeniania się broni atomowej. Spójrzmy na obecne problemy z Koreą Północną, Iranem, poruszenie w państwach arabskich, dysproporcje społeczne, trudności ekonomiczne w Europie. Wydaje mi się, że Matka Boża kieruje naszą uwagę na możliwą w przyszłości wojnę. Nie chcę powiedzieć, że ona nastąpi, ale zawsze musimy być przygotowani, ponieważ nie możemy twierdzić, że z międzynarodowego punktu widzenia sprawy układają się pokojowo. Musimy więc być uważni na słowa i ostrzeżenia Matki Bożej, mieć cały czas przed oczami Boga, ale także świadomość i przekonanie, że On jest Stwórcą, Zbawicielem, Panem historii i Sędzią, który na końcu przybędzie, aby sprawiedliwie nas osądzić" [ za Nasz Dziennik 11-12 maja 2013, Nr 109].
Dar pokoju wymaga uprzedniej likwidacji grzechu, czyli poddania się zasłużonej karze. Jeremiasz uskarża się: "Usiłują zaradzić katastrofie mojego narodu, mówiąc beztrosko:"Pokój, pokój", a tymczasem nie ma pokoju. Okryci są hańbą, ponieważ postępowali obrzydliwie. Co więcej, zupełnie się nie wstydzą, dlatego upadną wśród tych, co mają upaść, runą, gdy ich nawiedzę" - wyrocznia Pana" (Jer 6,14-15). Ezechiel zaś woła: "Wywrę gniew mój na murze i na tych, którzy go tynkiem obrzucili, i powiem wam: Gdzie jest mur i ci, którzy go tynkowali - prorocy Izraela, wieszczący o Jerozolimie, którzy mieli o niej widzenia pokoju, ale w której nie było pokoju?" - wyrocznia Pana Boga." (Ez 13,15). A kiedy mur rzeczywiście runął, wówczas ci, co zapowiadali nieszczęścia, przekonawszy się, że nie można już trwać w złudzeniach, znów zaczęli ogłaszać pokój. Do przebywających na wygnaniu mówił Bóg: " Jestem bowiem świadomy zamiarów, jakie zamyślam co do was - wyrocznia Pana - zamiarów pełnych pokoju, a nie zguby, by zapewnić wam przyszłość, jakiej oczekujecie. Będziecie Mnie wzywać, zanosząc do Mnie swe modlitwy, a Ja was wysłucham. Będziecie Mnie szukać i znajdziecie Mnie, albowiem będziecie Mnie szukać z całego serca. Ja zaś sprawię, że Mnie znajdziecie - wyrocznia Pana - <i odwrócę wasz los, zgromadzę spośród wszystkich narodów i z wszystkich miejsc, po których was rozproszyłem - wyrocznia Pana - i przyprowadzę was do miejsca, skąd was wygnałem>" (Jer.29,11). Zostanie zawarte przymierze pokoju; znikną drapieżne zwierzęta, wszyscy poczują się bezpieczni (por.Ez 34, 25-30; Iz 32, 15-20). 
Skoro pojawienie się krzyża na niebie ma wzbudzić w narodach trwogę i wzbudzić żal za grzechy, to można połączyć to wydarzenie z zapowiada Nową Pięćdziesiątnicą i Tryumfem Niepokalanego Serca. Pod Krzyżem Maryja staje się towarzyszką i opiekunką ludzi na ich drodze życiowej - staje się naszą Matką! Krzyż i Wieczernik stają się miejscem powszechnego macierzyństwa Maryi w Duchu Świętym. "Biblia nie dostarcza nam innych informacji na temat Maryi po dramacie, który się rozegrał na Kalwarii. Jest jednak bardzo ważną rzeczą wiedzieć, że uczestniczyła Ona w życiu pierwszej wspólnoty oraz w jej wytrwałej i jednomyślnej modlitwie. Niewątpliwie była obecna podczas zesłania Ducha w dniu Pięćdziesiątnicy. Duch, który mieszkał już w Maryi, po dokonaniu w Niej wspaniałych dzieł łaski, ponownie nawiedził Jej serce, by napełnić je darami i charyzmatami potrzebnymi do urzeczywistnienia Jej duchowego macierzyństwa.Maryja w dalszym ciągu pełni w Kościele swą macierzyńską rolę, powierzoną Jej przez Chrystusa. W tym macierzyńskim posłannictwie pokorna służebnica Pańska nie współzawodniczy z rolą Ducha Świętego; przeciwnie, to Duch prosi Ją o macierzyńską współpracę z Nim. On to przypomina stale Kościołowi słowa skierowane przez Jezusa do umiłowanego ucznia: «Oto Matka twoja» i zachęca wiernych, by miłowali Maryję, tak jak Chrystus Ją miłował. Pogłębienie więzi z Maryją umożliwia Duchowi bardziej owocne działanie w życiu Kościoła." (JP II Audiencja generalna. 9 grudnia 1998). Dlatego Maryja jest Matką Nowego Adwentu i po oczyszczeniu obiecuje nam "pewien okres pokoju". 
Jaka nie byłaby interpretacja, to z pewnością "ukazanie się znaku Syna Człowieczego na niebie" jest znakiem interwencji Boga. Chwała i moc, to przymioty, które Bóg objawiał poprzez swoje dzieła (także poprzez zwycięstwo nad wrogami).

Na zakończenie rozważmy jeszcze myśl Ks. Kardynała Dziwisza z jego homilii (14.09.2011): "5. My nie jesteśmy w stanie wprowadzić sprawiedliwości na ziemi. Nie uczynił tego Jezus w czasie swego ziemskiego życia. On sam stał się ofiarą niesprawiedliwości. Ale to On, mimo swej klęski, odniósł zwycięstwo. Sąd z Jerozolimy się powtórzy, ale na ławie oskarżonych będzie Piłat, Herod, Sanhedryn, Judasz... Sędzią będzie Jezus. Tak jest z wszystkimi wydarzeniami, w jakich uczestniczymy i o jakich słyszymy. Ostateczne zwycięstwo należy do Bożej sprawiedliwości. Jezus jednak uchyli drzwi miłosierdzia i jest szansa  skorzystania z niego. To tajemnica Dobrej Nowiny.  Przez nawrócenie możemy doświadczyć miłosierdzia Bożego i możemy innym to miłosierdzie wyprosić. To wielka łaska. W tajemnicy miłosierdzia jest nasza nadzieja. Nie ma takiego grzesznika, któryby nie mógł skorzystać z miłosierdzia Bożego. I nie ma takiego, którego my, naszą modlitwą i ofiarą, nie moglibyśmy w tym miłosierdziu zanurzyć. To jest wielka tajemnica, którą coraz mocniej żyje chrześcijański świat. [...] To czas szczególnej łaski. Trzeba go wykorzystać!" 
Bądźmy czujni, abyśmy nie stali się jak poganie. Uważajmy na tych, którzy wypaczają naukę krzyża, bo jest ona dla nich "głupstwem". W święto podwyższenia Krzyża podnieśmy wysoko głowy, bo bliskie jest nasze odkupienie. 

„A wtedy ukaże się znak Syna człowieczego na niebie” (Mt 24,30), czyli znak krzyża. Dlatego to również anioł zmartwychwstania powiedział do niewiast: „Jezusa szukacie, Nazareńskiego, ukrzyżowanego?” (Mt 24,30). I Apostoł mówi: „A my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego” (1Kor 1,23). Bo Chrystusów i Jezusów było wielu, ale tylko jeden Ukrzyżowany. A nie powiedział „przebitego włócznią”, lecz „ukrzyżowanego”. Niewątpliwie więc na cześć zasługuje również sam znak Chrystusa. Gdziekolwiek bowiem będzie znak Jego, tak i On sam jest. Lecz materiałowi, z którego krzyż był sporządzony – choćby to było złoto i drogie kamienie – nie oddajemy kultu, jeśliby przypadkiem przestał już tworzyć podobieństwo krzyża. Tak więc kult nasz dla wszystkiego, co ma związek z Bogiem, jest tego rodzaju, że sama cześć odnosi się do Niego. św. Jan Damasceński

Wiosna Kościoła'
____________________________

[Adam-Człowiek]
MATKA BOŻA: 
23 06.2005
„Dlatego, gdy pośród tych ciemności zajaśnieje krzyż prawdy, ludzkość ogarnie przerażenie. Niektórzy zrozumieją komu tak naprawdę służyli, lecz inni pozostaną zatwardziali, gdyż Bóg – w Swoim Planie – daje każdemu wolność wyboru, która polega na szukaniu i odnajdowaniu Prawdy. Każdy otrzymał tę szansę, gdy owoc poznania dobra i zła został zerwany w Ogrodzie Eden. Taka jest konsekwencja wyboru i jednocześnie poznanie prawdziwej wolności.”

23.11.2005
Ludzkość będzie teraz nękana kolejnymi katastrofami i anomaliami aż zrozumie, że pycha doprowadza ją do upadku. Prawa Boże leżą także w ustanowionym przez Niego porządku i w prawach natury. Człowiek, który przez grzech niszczy ten porządek wprowadza chaos i zniszczenie. Dlatego kara, jaką ponosi ludzkość za grzechy leży w Sprawiedliwości, gdyż utracony porządek sprzeciwia się planom stworzenia i zbawienia. Odnowienie tego porządku przyjdzie zatem przez krzyż, który zajaśnieje Prawdą, która prawdziwie was wyzwoli."

23.02.2006
„Dlatego, drogie dzieci, nie dziwcie się, że świat pogrążony w grzechu jest tak doświadczany, gdyż w krzyżu jest nadzieja i odbicie Prawdy, która łączy Niebo z ziemią. Właśnie krzyż Mojego Boskiego Syna jest promieniującym blaskiem pośród ciemności i wkrótce jego promienie oświetlą całą ziemię, gdy ukaże się Chwała Syna Człowieczego.”

23.03.2008
"Drogie dzieci, trwajcie na modlitwie i wiedzcie, że blask Zmartwychwstania rozproszy ciemności, które panują teraz na ziemi. Tryumf Mojego Niepokalanego Serca jest bliski, lecz potrzeba, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu, dlatego też i przeciwnik wasz musi okazać w pełni swoje oblicze, aby zwycięstwo Chrystusa Mojego Boskiego Syna, przyniosło jeszcze większy blask zmartwychwstania prawdy. Krzyż jest znakiem zwycięstwa i wkrótce ukaże się całemu światu."

30.05.2008
"W dzisiejszym świecie wydaje się, że prawo milczy a tylko przemoc dochodzi do głosu. Lecz tak dzieje się za przyzwoleniem Boga, ponieważ nadchodzi czas żniwa, a prawda rozjaśni ludzkie serca z krzyża Mojego Syna. Prawda was wyzwoli a wiele dusz odnajdzie prawdziwą drogę.
Błogosławię was w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego."

22.08.2010
"Jest to czas walki, czas ucieczki na pustynię, ale jednocześnie znak zwycięstwa Boga nad złem. W znaku krzyża i w jego tajemnicy dokona się po raz kolejny oddzielenie światła od ciemności. Znak Niewiasty obleczonej w słońce jest zwiastunem tych wielkich wydarzeń, które w ostateczności przygotowują ludzkość na powtórne Przyjście Zbawiciela. Im ono jest bliższe tym bardziej wzmaga się walka z Moim potomstwem. Bóg oddzieli światło od ciemności w Swojej Sprawiedliwości, aby na jaw wyszły zamysły wielu serc. Zezwolił także w swoim odwiecznym Planie, by przy końcu czasu objawił swoje oblicze syn zatracenia. Wszystko po to, aby dokonało się pełne zjednoczenie stworzenia ze swoim Stwórcą poprzez Ofiarę Syna.”

23.08.2010
„Cierpienie, prześladowanie i ucisk, które znosicie, jest też znakiem walki dla sprawy Bożej, dla zwycięstwa krzyża i dla ostatecznego zwycięstwa Boga. Nie lękajcie się i bądźcie odważni.

15.08.2012
Mój Syn zezwolił, aby ubiczowano i ukrzyżowano Jego święte ciało. Pozwolił także, aby biczowano i ukrzyżowano Jego Mistyczne Ciało, czego jesteście świadkami w tym czasie. Ta próba jest ostateczną próbą wytrwałości i jednocześnie oddzieleniem dzieci światłości od dzieci ciemności. Dlatego też, Moje dzieci, znakiem tego podziału i oddzielenia prawdy od fałszu jest krzyż, który wkrótce zajaśnienie na niebie. Znak krzyża, który będzie jaśniał promieniami z miejsc, w których przebite były ręce i nogi Zbawiciela, objawi światu prawdę i sprawiedliwość oraz przygotuje ludzkość na Powtórne Przyjście Mojego Boskiego Syna…. Moje małe dzieci, teraz dźwigacie krzyż prześladowania i niezrozumienia, lecz w blasku krzyża jest wasza nadzieja i zwycięstwo wraz z Moim Boskim Synem. Wy macie świadomość Mojej bliskości i Mojej obecności przy was. Ten jaśniejący krzyż, chociaż jest wyrazem Bożej Sprawiedliwości, będzie przede wszystkim usprawiedliwieniem i zapłatą dla tych, którzy wytrwali do końca"

13.01.2013
"Moje kochane dzieci, Duch Święty naznacza całe stworzenie znakiem Krzyża i rozpościera jego chroniące ramiona (krzyża) nad wszystkimi rzeczami. Prowadzi całe stworzenie do celu, którym jest jedność z Bogiem. Skoro prowadzi do wypełnienia wszystkich rzeczy i do pełni stworzenia, to Jego doskonała Miłość jest ogniem sprawiedliwości. To ogień oczyszczający, przemieniający i odnawiający. Jest zupełnie inny od demonicznego ognia, siejącego zniszczenie i śmierć.

 Congregavit nos in unum Christi amor ________________________________

Kropka nad "i" : MODLITWA, POKUTA, WYNAGRODZENIE! Oddanie się pod królewskie panowanie Chrystusa w Polsce jest możliwe.

nadesłane

Każda interwencja Nieba poprzez objawienia, orędzia, wizje, zawiera w sobie ważne przesłanie dla ludzkości, bądź dla poszczególnych narodów. Objawienia mają charakter wzywający do pokuty i modlitwy; ostrzegawczy - to znaczy również warunkowy a także profetyczny, czyli "komentujący" wydarzenia współczesne względem całej ekonomii zbawienia. (Podobnie jak prorocy w Starym Testamencie). Czas Boży realizuje się przecież w czasie historycznym, dlatego Bóg Ojciec jako Pan dziejów mówi i dzisiaj do nas odnosząc się do "pełni czasów", czyli narodzin swojego Jednorodzonego Syna. Czas dany jest także narodom, które Pan Bóg w swojej Opatrzności prowadzi i jednocześnie stawia wymagania, by kierując się wolnością, dążyły do pełnego zjednoczenia z Chrystusem. Na tym tle widzimy dlaczego zaproponował Francji rozpowszechnianie Nabożeństwa do Najświętszego Serca; Portugalii rozszerzanie Nabożeństwa do Niepokalanego Serca Maryi i wreszcie Polsce przykładowy dla innych narodów akt oddania się pod królewskie panowanie Jezusa Chrystusa (Intronizacja).
Historia pokazuje również, że Pan Bóg posługuje się narodami, aby stały się "biczem kary Bożej" dla innych narodów (por. Mt 24,7 "Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu."):
-- [263] "Zobaczyłam w sposób duchowy granicę Polsko-Niemiecką, począwszy od Śląska aż do Pomorza, całą w ogniu. Widok był naprawdę przerażający. Zdawało mi się, że ten ogień zniszczy całkowicie cały świat. Po pewnym czasie ten ogień ogarnął całe Niemcy, niszcząc je doszczętnie tak, że ani śladu nie pozostało z dzisiejszej Trzeciej Rzeszy (to widzenie opisuje Celakówna 5 miesięcy przed napaścią Niemców na Polskę). Wtem usłyszałam w głębi duszy głos i równocześnie odczułam pewność niezwykłą, że tak się stanie, czego nie potrafię opisać: Moje dziecko, będzie wojna straszna, która spowoduje takie zniszczenie. Niemcy upadną i już nigdy nie powstaną za karę, bo mnie nie uznają jako Boga Króla i Pana swego." (Wyznania z przeżyć wewnętrznych – Rozalia Celakówna – WAM, Kraków 2007)
--  "Jeśli posłuchają moich próśb, Rosja nawróci się i zapanuje pokój; jeśli nie, rozsieje ona swoje błędy po całym świecie, prowokując wojny i prześladowania skierowane przeciw Kościołowi" (Matka Boża, Fatima 13 lipca 1917.
W każdym z tych trzech wielkich wezwań objawione zostało posłannictwo tych narodów w celu ratowania świata, jak również postawione warunki.

FRANCJA - SACRE COEUR
Spośród 80 otrzymanych wizji i objawień Jezusa Małgorzata Maria opisała 30. Zasadniczo są one objaśnieniem i komentarzem do 4 głównych, aczkolwiek przekazują też osobom poświęconym Bożemu Sercu liczne obietnice, z których na uwagę zasługuje zwłaszcza 12 nazywanych wielkimi. Zgodnie z nimi, osoby te otrzymają łaski potrzebne do realizacji zadań wynikających z ich stanu, pokój w rodzinach, pocieszenie w strapieniach, opiekę Bożego Serca w życiu, a szczególnie w godzinie śmierci, błogosławieństwo w przedsięwzięciach. Ponadto Jezus obiecywał, że grzesznicy znajdą w Jego Sercu źródło i ocean miłosierdzia, dusze oziębłe staną się gorliwe, dusze gorliwe prędko dojdą do doskonałości, domy, w których jest czczony wizerunek Jego Serca, będą błogosławione, imiona osób szerzących nabożeństwo zostaną wpisane w Jego Serce, kapłani poruszą najbardziej zatwardziałe serca, osoby przystępujące przez 9 kolejnych miesięcy w pierwsze piątki miesiąca do Komunii św. w intencji wynagrodzenia otrzymają łaskę pokuty i innych sakramentów, a jego Serce będzie dla nich pewną ucieczką w ostatniej godzinie życia.
Pan Jezus wezwał swoją powiernicę do szerzenia kultu Jego Serca w duchu zadośćuczynienia. Małgorzata usłyszała wezwanie Pana Jezusa do pierwszopiątkowej Komunii św. wynagradzającej, przyjmowanej w duchu wynagrodzenia za Jego dary i łaski, oraz do naśladowaniem w życiu Jego miłości. 
W roku 1674 Pan Jezus zażądał pierwszopiątkowej Komunii przyjmowanej w duchu wynagradzania za grzechy i niewdzięczność ludzkości. Dnia 16.VI.1675 roku, w oktawie Bożego Ciała, miało miejsce drugie Wielkie Objawienie z deklaracją Pana Jezusa: Oto Serce, które tak bardzo umiłowało ludzkość , niczego nie oszczędzając oddało się bez reszty, aby świadczyć o swej miłości...Jeśli będziesz mi wierna i pójdziesz za Mną, dam ci poznać Siebie."
Chrystus przedstawił jej kilka żądań:
* pierwszopiątkową Komunię św. wynagradzającą, 
* godzinę świętą,
* oraz ustanowienie osobnego liturgicznego święta ku czci Najśw. Jego Serca w piątek po oktawie Bożego Ciała.
    Ważny wymiar społeczny miało objawienie z 1689 roku. Jezus żądał w nim publicznej czci i wynagrodzenia również od ówczesnych władców, wybierając imiennie króla Ludwika XIV, aby wprowadził królestwo Serca Jezusa w społeczno-polityczne struktury Francji i całego świata. Podczas jednego z objawień danego św. Małgorzacie w roku 1689 Chrystus Pan zwrócił się za pośrednictwem tej pokornej zakonnicy do Ludwika XIV słowami: Oznajmij pierworodnemu synowi Mego Serca, że jak otrzymał swoje urodzenie na mocy Mojego Dziecięctwa, to narodzenie do łaski i chwały wiecznej otrzyma przez poświęcenie się Mojemu Sercu. Pragnie Ono bowiem królować nad jego sercem, a za jego pośrednictwem nad sercami wielkich tego świata. Król królów postawił też konkretne warunki królowi Francji: miał on wraz z całą rodziną poświęcić się Najświętszemu Sercu, czcić Je publicznie, zbudować świątynię pod wezwaniem Najświętszego Serca, szerzyć wśród wojska kult obrazu Serca Jezusowego i tym wizerunkiem ozdobić królewskie sztandary. W zamian Pan Jezus obiecał Francji i jej królowi szczególną opiekę i błogosławieństwo we wszystkich sprawach: że będzie strzegł jej mieszkańców, a wszystkich wrogów złoży u jej stóp, jeśli zarówno król, jak i poddani szerzyć będą między narodami nabożeństwo do Jego Najświętszego Serca. 
   W miarę rozwoju kultu do Stolicy Apostolskiej zaczęły napływać prośby w sprawie Mszy św. wotywnej . Z Polski petycje o ustanowienie święta w różnych odstępach czasu pisali; biskupi, król August III oraz Stanisław Leszczyński Starania te upragniony rezultat przyniosły dopiero w 1765 r. Kongregacja Obrzędów wydając dekret pozwalający na officjum i Mszę św. o Najświętszym Sercu Jezusa uhonorowała biskupów polskich i zalegalizowała rozpowszechniony w Kościele kult.Zatwierdzenie Mszy św. stanowiło punkt zwrotny w dziejach kultu Serca Jezusowego. Wprawdzie pozwolenie dotyczyło na razie Królestwa Polskiego i Arcybractwa w wiecznym mieście, ale wystarczyło teraz prosić o święto a Stolica Apostolska bez trudu wyrażała zgodę. Był to sukces naszej Ojczyzny, oddanej od dawna kultowi Najświętszego Serca. Po dokładnych badaniach Stolica Apostolska uznaje wiarygodność objawień św. Małgorzaty Marii i zezwala na obchodzenie tego święta. Pierwszy zatwierdził je papież Klemens XIII w 1765 roku. Na dzień uroczystości wyznaczono — zgodnie z żądaniem, które Jezus przedstawił św. Małgorzacie Marii — piątek po oktawie Bożego Ciała. 
    Pius IX w 1856 r. rozszerzył to święto na cały Kościół. On również 31 grudnia 1899 r. oddał Sercu Jezusowemu w opiekę cały Kościół i rodzaj ludzki. Papież Leon XIII (1878-1903) położył większy nacisk na wymiar społeczny, wiążąc w sposób ściślejszy nabożeństwo z tematem społecznego Królestwa Najświętszego Serca Jezusowego'". Dnia 28 czerwca 1889 r. Papież podniósł uroczystość Najświętszego Serca Jezusa do rangi uroczystości pierwszej klasy. W 1899 r. została zatwierdzona litania do Najświętszego Serca Pana Jezusa oraz opublikowana encyklika Annum Sacrum. Pius X zaaprobował praktykę obchodzenia czerwca jako miesiąca Serca Jezusowego, przywiązując doń kilka odpustów. Zalecił też w 1906 roku, aby w uroczystość Najświętszego Serca we wszystkich świątyniach ponawiano poświęcenie rodzaju ludzkiego. Popierał też intronizację Serca Jezusowego w rodzinach prowadzoną przez Ojca Mateo, który tak ją scharakteryzował: "Jest to oficjalne i społeczne uznanie królewskiej władzy Serca Jezusowego nad rodziną chrześcijańską, uznanie potwierdzone, uzewnętrznione i utrwalone przez uroczyste umieszczenie obrazu Bożego Serca na honorowym miejscu i odmówieniu aktu poświęcenia".Pius XII opublikował w 1956 r. specjalną encyklikę „Haurietis aquas”, poświęconą czci Jezusowego Serca. w opiekę cały Kościół i rodzaj ludzki. Pius XII opublikował w 1956 r. specjalną encyklikę „Haurietis aquas”, poświęconą czci Jezusowego Serca. 
   Wielkim propagatorem "społecznego Królestwa  Najświętszego Serca Jezusowego" był o. Dehon, założyciel Zgromadzenia Księży Sercanów, który w tym duchu wydawał też pismo pod znamiennym tytułem: „Królestwo Serca Jezusowego w duszach i społeczeństwach”. „Królestwo mojego Serca w społeczeństwie – mówił w imieniu Jezusa – to królestwo sprawiedliwości, miłości, miłosierdzia dla biednych, pokornych i tych, którzy cierpią. Wymagam od was wszystkich, byście poświęcali się wszystkim tym dziełom, byście do nich zachęcali, byście je wspomagali. Wspomagajcie wszelkie instytucje, jakie winny przyczyniać się do wzrostu królestwa sprawiedliwości społecznej i przeciwstawiać się uciskowi słabych przez mocnych” (OSP I, 233).

Jak widać od strony formalnej Kościół spełnił warunki dotyczące kultu i Nabożeństwa do Najświętszego Serca Jezusa przyjmując i aprobując je. Niestety król Francji nie spełnił warunków rozszerzania społecznego Królestwa NSPJ. Należy jeszcze przypomnieć słowa Piusa XI z Encykliki Miserentissimus Redemptor (1928): "Duch ekspiacji i wynagrodzenia odgrywał zawsze pierwszą i główną rolę w kulcie Najświętszego Serca Jezusa". Trzeba zwrócić uwagę, że Nabożeństwo do Najświętszego Serca Pana Jezusa ma charakter ogólnokościelny. W Polsce wielu Katolików pamięta jeszcze o Pierwszych Piątkach Miesiąca: o spowiedzi św, Komunii itd. Czy pamiętają o wynagrodzeniu Bożemu Sercu? Żywe nabożeństwo do Serca Pana Jezusa w Polsce nie odzwierciedla jednak całej sytuacji w Kościele Powszechnym. Kard. Ratzinger w jednym ze swoich wykładów stara się dać odpowiedź na kryzys kultu Bożego w Kościele: " Jeśli kult Serca Jezusa jest formą pobożności wielkanocnej, to cóż ma on w sobie specyficznego? Czyż nie okazuje się wówczas niepotrzebnym dodatkiem, uczuciowym oglądaniem tajemnicy paschalnej w formie dewocyjnej, zamiast realnego uczestnictwa w niej tam, gdzie ona jest rzeczywiście obecna, czyli w sakramentach, w liturgii Kościoła? Czyż wówczas pobożne przeżywanie, uczuciowe uobecnianie tajemnicy paschalnej nie stanowi drugorzędnej formy mistyki w odniesieniu do ważniejszego misterium, tzn. liturgii?
Czy przypadkiem ta forma kultu nie zasadza się właśnie na nieznajomości czy niezrozumieniu liturgii skostniałej zresztą w ostatnich wiekach? Czy więc ten kult nie okaże się bezprzedmiotowym z chwilą, gdy liturgia znów ożywi się na nowo? Tego rodzaju pytania doprowadziły po soborze do upowszechnienia się opinii, że to, co zostało wyrażone przed reformą liturgiczną, stało się już bezprzedmiotowe. Sprawiło to faktyczny i daleko idący zanik czci Serca Bożego. A to bez wątpienia płynęło z niezrozumienia soboru. Encyklika Haurietis aquas dała na te pytania odpowiedź, i to odpowiedź, którą reforma liturgiczna zakłada, a nie anuluje. A więc nie tylko zewnętrzna okazja, że od wydania tej encykliki upłynęło dwadzieścia pięć lat, nakazuje przypomnienie sobie jej wypowiedzi; ale wymaga również tego sytuacja pobożności we współczesnym Kościele." (Kard Ratzinger: "Kryzys kultu Serca Jezusowego w epoce reformy liturgicznej"). 
W zamyśle Bożym Francja miała przygotować inne narody na przyjęcie społecznego panowania Serca Pana Jezusa. Następnie z historycznego i chronologicznego punktu widzenia, Bóg zapragnął "objawienia" całemu światu Niepokalanego Serca Maryi oraz nabożeństwa wynagradzającego. I wreszcie chce posłużyć się Polską, jako przykładem dla innych narodów, by dokonać pełnej Intronizacji. Niestety Francja w osobie króla Ludwika XIV odrzuciła żądanie Serca Jezusa i nie spełniła go. Pomimo, iż król nie zdążył ozdobić monarszych sztandarów Sercem Jezusowym, pod tym właśnie symbolem wybuchło w Wandei katolickie powstanie. Znak Serca Zbawiciela powiewał po raz pierwszy na sztandarach wandejczyków maszerujących na świętą wojnę za Boga i Króla. Nie jest dziełem przypadku, że właśnie Serce Jezusowe z krzyżem obrane zostało przez Wandejczyków za symbol kontrrewolucji. Zapewne pragnęli oni zadośćuczynić w ten sposób żądaniom Chrystusa skierowanym do królów Francji... Później św.Ludwik, wielki apostoł Maryi założył m.in. Stowarzyszenie Misjonarzy Maryi, które w znacznej mierze przyczyniło się właśnie do rozpowszechniania obrazów i tarcz herbowych z wizerunkiem Serca Jezusowego. Przekazuje Kościołowi Traktat o Doskonałym Nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny, w której pisze o Apostołach Czasów Ostatecznych i Maryjnym Tryumfie. 

FATIMA - NIEPOKALANE SERCE MARYI, PIĘĆ PIERWSZYCH SOBÓT WYNAGRADZAJĄCYCH.


Francja odrzuciła wezwanie Boskiego Serca Jezusowego. Gorzkim tego następstwem stała się rewolucja, podczas której nastąpiła detronizacja króla, ale zwłaszcza detronizacja Chrystusa i szereg zorganizowanych aktów bluźnierstwa: "Z krzykiem i wyciem wkroczyli bluźniercy do domu Bożego, wielu z zapalonymi fajkami w zębach. Wśród śmiechów podniosła zgraja bezbożna bezwstydną kobietę na główny ołtarz i posadziła ją na tabernakulum, z którego dawno już kościelny usunął krzyż. Potem rewolucjoniści zaczęli klękać przed upadłą kobietą. Kurzyli swe cuchnące fajki, tak, że dym unosił się jak kadzielnicy i wołali - „Uwielbiamy cię, bogini rozumu!” (cyt. Wilhelm Hunermann, Szaniec Boży, heroizm w cieniu gilotyny, Warszawa 2002 s. 102-103.). Prześladowania Kościoła wzmogły się, zginęło wielu duchownych. Upadła "pierwsza córka Kościoła, która do dzisiaj nie może się podnieść. Rewolucja francuska rozszerzyła swoje błędy na całym świecie...
     Po raz kolejny w historii Bóg przychodzi do świata, posyła Swoją umiłowaną Córkę, Maryję, aby objawić światu warunki ratunku. 13 lipca 1917 roku mówi do pastuszków: "Bóg pragnie ustanowić na świecie nabożeństwo do Mego Niepokalanego Serca. Jeśli uczynią to, co wam powiem, zbawi się wiele dusz i zapanuje pokój. Wojna się skończy. Jeżeli jednak nie przestanie się obrażać Boga, za pontyfikatu Piusa XI zacznie się inna, gorsza (...) Aby temu przeszkodzić, przyjdę prosić o poświęcenie Rosji Memu Niepokalanemu Sercu i o Komunię wynagradzającą w pierwsze soboty miesiąca. Jeśli posłuchają moich próśb, Rosja nawróci się i zapanuje pokój; jeśli nie, rozsieje ona swoje błędy po całym świecie, prowokując wojny i prześladowania skierowane przeciw Kościołowi; dobrzy będą wydani na męczeństwo, Ojciec Święty będzie wiele cierpiał, wiele narodów będzie unicestwionych. Na końcu Moje Niepokalane Serce zatryumfuje. Ojciec Święty poświęci mi Rosję, która się nawróci, a światu będzie dany pewien czas pokoju."
W tych słowach Matka Boża ukazuje bardzo wyraźnie (i to dwukrotnie) dwie cudowne łaski przywiązane do poświęcenia Rosji Jej Niepokalanemu Sercu:
* łaskę nawrócenia Rosji
* łaskę „pewnego czasu pokoju” na świecie.
Ponadto Matka Boża mówi, że „przyjdzie” prosić o poświęcenie Rosji. W istocie Matka Boża powraca, odwiedzając s. Łucję w Tuy (Hiszpania). 13 lipca 1929 r., podczas tego nowego objawienia, Maryja przekazuje wizjonerce następującą prośbę: " Przyszła chwila, w której Bóg wzywa Ojca Świętego, aby wspólnie z biskupami całego świata poświęcił Rosję Memu Niepokalanemu Sercu. Bóg obiecuje uratować ją za pomocą tego środka. Tak wiele dusz zostaje potępionych przez sprawiedliwość Bożą z powodu grzechów przeciwko Mnie popełnionych. Przychodzę przeto prosić o zadośćuczynienie. Ofiaruj się w tej intencji i módl się."
     Poświęcenie Rosji oraz jej nawrócenie to jakby dwie różne kwestie. Są one dwuetapowe i również zostały postawione warunki w celu ich przeprowadzenia.
*Poświęcenie Rosji ma dokonać papież w kolegialnej jedności z biskupami świata
* Pan Jezus domaga się jednocześnie wprowadzenia Nabożeństwa Pierwszych Sobót w całym Kościele i poinformowanie o tym papieża.
Siostra Łucja napisała do ks. Jose Bernardo Gonçalvesa, S.J., 18 maja 1936 wyjaśniając: „Wydaje mi się jednak, że gdyby Ojciec Święty uczynił to teraz, Pan Jezus przyjąłby to i dotrzymał Swojej obietnicy. Bez wątpienia, spodobałoby się Mu to, jak również Niepokalanemu Sercu Maryi. Rozmawiałam w duchu z Panem Jezusem na ten temat i niedawno spytałam Go, dlaczego nie nawróci Rosji bez poświęcenia jej przez Ojca Świętego. „Bo chcę, aby cały mój Kościół uznał to poświęcenie za triumf Niepokalanego Serca Maryi, aby potem rozpowszechnić Jego kult i postawić obok nabożeństwa do mego Boskiego Serca, nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi”. Ale, mój Boże, Ojciec Święty nie uwierzy mi, jeżeli Ty sam nie obdarzysz go specjalnym natchnieniem. „Ojciec Święty! Módl się bardzo za Ojca Świętego! On to zrobi, ale będzie za późno. Niemniej jednak Niepokalane Serce Maryi ocali Rosję, ona została Mu powierzona”.  (Szczegóły --> czytaj)

W planie Bożym widzimy harmonię i porządek ustanowionych rzeczy. Wpierw Maryja mówi o nabożeństwie pierwszych sobót ( Pontevedra, 1925 r.), zaś cztery lata później ponawia prośbę  o poświęcenie Rosji (Tuy, 1929 r.). Ponieważ poświęcenie Rosji nie zostało przyjęte zgodnie z życzeniem Matki Bożej, o czym pisała s. Łucja, Maryja przychodzi, by objawić znaczenie pierwszych sobót wynagradzających Niepokalanemu Sercu Maryi, ich znaczenie i obietnice. Siostra Łucja tak opisała objawienie: „10 grudnia 1925 r. zjawiła się Najświętsza Panna w Pontevedra, a z boku w jasności Dzieciątko. Najświętsza Dziewica położyła Łucji rękę na ramieniu i pokazała cierniami otoczone serce, które trzymała w drugiej ręce. Dzieciątko powiedziało: «Miej współczucie z Sercem Twej Najświętszej Matki, otoczonym cierniami, którymi niewdzięczni ludzie je wciąż na nowo ranią, a nie ma nikogo, kto by przez akt wynagrodzenia te ciernie powyciągał". Potem powiedziała Najświętsza Panna: «Córko moja, spójrz, Serce moje otoczone cierniami, którymi niewdzięczni ludzie przez bluźnierstwa i niewdzięczność stale ranią. Przynajmniej ty staraj się nieść mi radość i oznajmij w moim imieniu, że przybędę w godzinie śmierci z łaskami potrzebnymi do zbawienia do tych wszystkich, którzy przez pięć miesięcy w pierwsze soboty odprawią spowiedź, przyjmą Komunię świętą, odmówią jeden różaniec i przez piętnaście minut rozmyślania nad piętnastu tajemnicami różańcowymi towarzyszyć mi będą w intencji zadośćuczynienia».
    W dniu 15 lutego 1926 roku siostrze Łucji na nowo ukazało się w Pontevedra Dzieciątko Jezus. Podczas tego objawienia siostra Łucja przedstawiła Dzieciątku pewne trudności, jakie będą miały niektóre osoby, żeby przystąpić do spowiedzi w sobotę i poprosiła, by spowiedź była tak samo ważna podczas kolejnych ośmiu dni. Pan Jezus odpowiedział: – Tak, spowiedź może być ważna o wiele więcej dni, pod warunkiem, że gdy będą Mnie przyjmować, będą w stanie łaski uświęcającej i wyrażą intencję zadośćuczynienia za znieważenie Niepokalanego Serca Maryi. Siostra Łucja podniosła jeszcze kwestię dotyczącą sytuacji, w której ktoś w momencie spowiedzi zapomni sformułować intencję, na co Pan Jezus odpowiedział następująco: – Mogą to uczynić przy następnej spowiedzi, wykorzystując w tym celu pierwszą nadarzającą się okazję.
Podczas czuwania w nocy z dnia 29 na 30 maja 1930 roku, Pan Jezus przemówił do siostry Łucji, podając jej rozwiązanie innego problemu: – Praktykowanie tego nabożeństwa będzie dopuszczone również w niedzielę po pierwszej sobocie, jeżeli moi księża – ze słusznych powodów – przyzwolą na to.
Przy tej samej okazji, nasz Pan dał Łucji odpowiedź na jeszcze inne pytanie: – Dlaczego pięć sobót, a nie dziewięć albo siedem, dla uczczenia cierpień Matki Bożej?
– Moja córko, powód jest bardzo prosty: jest pięć rodzajów zniewag i bluźnierstw przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi:
1. Bluźnierstwa przeciwko Niepokalanemu Poczęciu.
2. Przeciw dziewictwu Matki Bożej.
3. Przeciw Jej boskiemu macierzyństwu, przy równoczesnym sprzeciwie uznania Jej za Matkę rodzaju ludzkiego.
4. Czyny tych, którzy usiłują publicznie wpoić w serca dzieci obojętność, pogardę, a nawet nienawiść do tej Matki Niepokalanej.
5. Czyny takich, którzy profanują wizerunki Najświętszej Panny."

Trzeba przypomnieć, że najistotniejsza intencja tego nabożeństwa do forma ekspijacyjna, czyli wynagradzająca! Nie wystarczą tylko piękne procesje z figurą Matki Bożej Fatimskiej, powinniśmy ten dzień przeżywać w duchu wynagrodzenia (różaniec, czytanie Pisma św.itd). Pierwsza sobota miesiąca to dzień, o którym mówiła Maryja w Fatimie, prosząc, aby tego dnia wynagradzać za grzechy raniące Jej Niepokalane Serce. Jeśli uczynimy to, o co prosiła nas Maryja w Fatimie, nastanie pokój na świecie. Rosja się nawróci i nadejdzie czas triumfu Niepokalanego Serca Maryi.
Warunek nawrócenia Rosji leży we właściwym przyjęciu i praktykowaniu tego nabożeństwa
Rozpowszechnianie tego nabożeństwa napotykało na wiele oporów.Najpierw spowiednik zażądał potwierdzenia prawdziwości objawienia przez drugie objawienie, prosił też o znaki. Twierdził ponadto, że nowa forma kultu nie jest potrzebna, gdyż wielu ludzi odprawia nabożeństwo pierwszych piętnastu sobót miesiąca na uczczenie piętnastu tajemnic różańca (w Portugalii). Na zarzut, że nabożeństwo to jest niepotrzebne, gdyż Kościół zna już podobne, Jezus odpowiedział w jednym z kolejnych objawień udzielonych Siostrze Łucji: „Wolę tych, którzy odprawią pięć pierwszych sobót w celu wynagrodzenia Niepokalanemu Sercu Matki Niebieskiej, niż tych, którzy odprawią piętnaście, bezdusznie i z obojętnością.”(za Apostolat Fatimski). 
Jak mamy oczekiwać wypełnienia się obietnicy dotyczącej nawrócenia Rosji, skoro do dzisiaj to nabożeństwo nie zostało wprowadzone do Kościoła Powszechnego? Powołując się na Sekretariat fatimski w Polsce Jan Paweł II miał powiedzieć: "Tak bardzo chciałbym zatwierdzić to nabożeństwo, ale wciąż jeszcze nie mogę. Jak mógłbym ogłosić to nabożeństwo jako coś obowiązującego w całym Kościele, skoro Kościół go nie zna?". Dlatego Ojciec Święty poprosił: "Róbcie wszystko, by ludzie zaczęli je praktykować. Wtedy będę mógł je oficjalnie zatwierdzić".  Nabożeństwo wynagradzające Niepokalanemu Sercu w pierwsze soboty miesiąca jest oficjalnie zatwierdzone w trzech krajach: Portugalii, Hiszpanii oraz Polsce. Do tej pory Stolica Apostolska nie wypowiedziała się oficjalnie na ten temat, chociaż następujący po sobie papieże uważali je za 'jedyny ratunek dla świata". 
* Papież Pius XI 6 grudnia 1929r. poświęcił na Watykanie figurę Matki Bożej Fatimskiej dla Seminarium Portugalskiego w Rzymie i zapoznał się ze wszystkimi aktami dotyczącymi objawień w Fatimie. 
*Papież Pius XII w1944r. ustanowił święto Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny, a w rocznicę trzechsetlecia /1646r./ poświęcenia Portugalii Niepokalanemu Poczęciu Maryi, przez swego legata,kard.Masellę, 13 maja 1946r. koronował figurę Matki Bożej Fatimskiej na Królową Świata.
Ponadto w 1950r. w Encyklice "Mirabile illud", nawiązując do orędzia fatimskiego wezwał wiernych do modlitwy o pokój. Papież Pius XII otrzymał łaskę oglądania "cudu słońca" w ogrodach watykańskich, w tym czasie,gdy widziały go rzesze ludzi w Fatimie. 
 * Papież Jan XXIII 13 grudnia 1962r. ustanowił święto Fatimskiej Matki Bożej Różańcowej, zwołał Sobór Watykański II, w święto Bożej Rodzicielki i Jej opiece go zawierzył, a orędzie fatimskie nazywał "największą nadzieją świata na pokój".
*Papież Paweł VI 13 maja 1965r. przekazał Sanktuarium w Fatimy Złotą Różę, a w 50 lecie objawień 13 maja 1967r. pielgrzymował do Fatimy, spotkał się z siostrą Łucją. W adhortacji "Signum Magnum" wezwał wszystkich wiernych do osobistego poświecenia się Niepokalanemu Sercu Matki Kościoła.  
* Papież Jan Paweł II zwrócił uwagę świata na orędzie fatimskie i szczególny związek papieża z nim. Papież, który zawierzył siebie Marce Bożej - TOTUS TUUS "Cały Twój " - dostąpił łaski, cudownego ocalenia za Jej przyczyną. Pas przebity kulą ofiarował Sanktuarium Matki Bożej na Jasnej Górze, a kula cudownie pasowała do wgłębienia w koronie Matki Bożej z Fatimy. 25 marca 1984r. w Rzymie przed bazyliką Św. Piotra w obecności Matki Bożej w figurze przywiezionej z sanktuarium fatimskiego, w łączności z biskupami świata dokonał aktu poświęcenia świata dodając narody, wobec których Matka Boże oczekuje, aby były Jej poświęcone.  
*Papież Benedykt XVI w Fatimie 13 maja 2010 r., w 93 rocznicę objawień Matki Bożej, przypomniał, że orędzie fatimskie jest nadal aktualne i, że od naszej odpowiedzi na nie, zależy ocalenie świata i triumf Niepokalanego Serca Maryi ku chwale Trójcy Przenajświętszej. "Łudziłby się ten, kto sądziłby, że prorocka misja Fatimy została zakończona. Tutaj odzywa ów zamysł Boga, który stawia ludzkości od samych jej początków pytanie: "Gdzie jest brat twój, Abel? (...) Krew brata twego głośno woła ku Mnie z ziemi" (Rz4,9). Człowiek może rozplątać cykl śmierci i terroru, ale nie może go zatrzymać... W Piśmie Świętym często widać, że Bóg poszukuje sprawiedliwych, aby ocalić miasto ludzkie, i to samo czyni tutaj, w Fatimie, kiedy pyta: "Czy chcecie ofiarować się Bogu ,by znosić wszelkie cierpienia, które On zechce na was zesłać w akcie zadośćuczynienia za grzechy przez które jest obrażany, i jako błaganie o nawrócenie grzeszników?"
* Papież Franciszek w kwietniu 2013 r. poprosił patriarchę Lizbony kardynała José Policarpo o poświęcenie swojego pontyfikatu Matce Bożej z Fatimy.W odpowiedzi na tę prośbę biskupi portugalscy podjęli decyzję, że ten akt zostanie dokonany 13 maja - w 96. rocznicę pierwszych objawień fatimskich. - Tobie Pani, Matko Kościoła, poświęcamy posługę nowego Papieża: napełnij jego serce czułością Boga, której Ty sama doświadczyłaś bardziej niż ktokolwiek inny - napisał w tekście zawierzenia kardynał Jose Policarpo.Papież Franciszek udzielił uczestnikom uroczystości apostolskiego błogosławieństwa. Nuncjatura Apostolska w Portugalii poinformowała w komunikacie, że Ojciec Święty "wyraził zadowolenie i głębokie uznanie, że jego pragnienie zostało spełnione w modlitewnej jedności z pielgrzymami w Fatimie".
 
    Tematem tego opracowania nie jest teologiczne uzasadnienie Wynagradzającego Nabożeństwa Niepokalanemu Sercu Maryi, lecz wskazanie raczej na warunki, jakie stawia przed nami Niebo, aby cała ludzkość mogła zaznać upragnionego pewnego czasu pokoju, za którym tęskni całe stworzenie. Dzisiaj nie ma sensu roztrząsać czy poznaliśmy całą prawdę o trzeciej tajemnicy fatimskiej, czy nie. Dzisiaj powinniśmy się zastanowić, że poraz kolejny ludzkość nie odpowiedziała na wezwanie Nieba do pokuty, do modlitwy i do zadośćuczynienia Bogu. Warunkowość, wyrażona przez słowo JEŻELI, wskazuje również na alternatywę dotyczącą przyszłości. Został nam dany wybór, dzięki czemu nie stoimy z góry zaplanowaną przyszłością, której nie można zmienić. Bardzo wiele zależy od nas samych, od naszych wyborów. Dlatego Bóg wskazuje nam namacalny znak. Jest nim Niepokalane Serce, które „jest silniejsze od karabinów i broni wszelkiego rodzaju” – jak powiedział kard. J. Ratzinger. Jako Benedykt XVI powiedział: „Trwa cierpienie Kościoła i trwa zagrożenie człowieka, a tym samym nie ustaje szukanie odpowiedzi; dlatego wciąż aktualna pozostaje wska­zówka, którą dała nam Maryja. Także w obecnym utrapieniu, gdy siła zła w najprzeróżniejszych formach grozi zdeptaniem wiary. Także teraz koniecznie potrzebujemy tej odpowiedzi, któ­rej Matka Boża udzieliła dzieciom”. Maryja w Fatimie ukazała drogę przemiany świata poprzez Nabożeństwo do Jej Niepokalanego Serca, tzn. przez poświęcenie się Jej Sercu oraz wynagrodzenie za grzechy w pięć pierwszych sobót miesiąca. 
Jego poprzednik, Jan Paweł II mówił natomiast: ""Świat współczesny w wieloraki sposób jest zagrożony. Jest zagrożony może bardziej niż kiedykolwiek w ciągu historii. Trzeba więc, ażeby Kościół czuwał u stóp Tego, który sam jeden jest Panem dziejów i Księciem przyszłego wieku. Pragnę zatem czuwać wraz całym Kościołem, zanosząc wołanie do Serca Niepokalanej Matki. Wszystkich proszę, aby w duchu łączyli się ze mną".  (Jan Paweł II - 9 maja 1982 r. - podczas modlitwy Anioł Pański). 
Pocieszająca dla nas Polaków jest Instrukcja Episkopatu Polski o obrzędach błogosławieństw
Wskazania duszpasterskie o nabożeństwach dodatkowych (30 X 1972), w której czytamy: 
"Pierwsze piątki to szczególnie owocna praktyka dla dzieci, uczęszczających na naukę religii. Wiemy, jak bardzo cenić one sobie przeżycie "dziewięciu piątków miesiąca". Dlatego to nabożeństwo należy ożywić i nadać mu charakter ekspiacyjny. Żadną miarą nie wolno go likwidować, pod pozorem odnowionej liturgii. W każdy pierwszy piątek miesiąca powinna być odprawiona wotywna Msza święta o Najświętszą Sercu Pana Jezusa, po Mszy świętej wystawienie Najświętszego Sakramentu w monstrancji, odmówienie litanii, aktu poświęcenia i udzielenie błogosławieństwa. Pierwszy piątek należy poprzedzić "godziną świętą" odprawioną we czwartek. Nie inaczej powinny być potraktowane pierwsze soboty miesiąca, ku czci Niepokalanej Dziewicy oraz soboty Królowej Polski, które w wielu parafiach przyjęły się na stałe."
Znaczące jest również Dyrektorium o pobożności ludowej i liturgii wydane przez Kongregację ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów ( Został opublikowany za zgodą Ojca Świętego Jana Pawła II z dnia 14 grudnia 2001 r., aby stał się dla duszpasterzy pomocą, by wierni mogli wzrastać w Chrystusie).  W punkcie 174 czytamy:  Niepokalane Serce Maryi W dzień po uroczystości Najświętszego Serca Jezusa Kościół obchodzi wspomnienie Niepokalanego Serca Maryi. Bezpośrednie sąsiedztwo tych dwóch obchodów już samo w sobie stanowi znak liturgiczny ich ścisłego związku: mysterium Serca Zbawiciela rzuca światło i odbija się w Sercu Matki, będącej jednocześnie towarzyszką i uczennicą. Jak uroczystość Najświętszego Serca Jezusa jest syntetycz­ną celebracją zbawczych tajemnic Chrystusa, których źródłem jest Serce, tak wspomnienie Niepokalanego Serca Maryi jest całościową celebracją „serdecznego" współudziału Matki w zbawczym dziele swego Syna, począwszy od wcielenia aż do Jego śmierci, zmartwych­wstania i zesłania daru Ducha Świętego.[...] Formy kultu Niepokalanego Serca Maryi - zachowując nieprze­kraczalny dystans między Synem, prawdziwym Bogiem, i Maryją, która jest tylko stworzeniem - w pobożności ludowej naśladują cześć oddawaną Sercu Chrystusa przez: oddanie się Jej poszczególnych wiernych, rodzin, wspólnot zakonnych i narodów, zadośćuczynienie przez modlitwę i umartwienie, dzieła miłosierdzia i praktykę pięciu pierwszych sobót miesiąca. Do praktyki Komunii sakramentalnej w pięć pierwszych sobót miesiąca odnoszą się wszystkie wskazania dotyczące również dziewięciu pierwszych piątków miesiąca. Nie przeceniając znaku czasowego [czyli tych dni] i pamiętając o właściwym miejscu Komunii św. w celebracji eucharystycznej, tę pobożną praktykę powinno się rozumieć jako okazję sprzyjającą głębokiemu, na wzór postawy Maryi, przeżywaniu tajemnicy paschalnej Chrystusa celebrowanej w Eucharystii".
Kościoł zaleca zatem odprawianie Nabożeństwa Wynagradzającego Niepokalanemu Sercu Maryi. Od nas samych zależy teraz, czy odpowiemy na kolejne wezwanie Matki Bożej, by w ten sposób mogły się zrealizować Jej obietnice nawrócenia Rosji jak również Tryumfu Jej Niepokalanego Serca

 POLSKA - INTRONIZACJA 
Rola Polski i Portugalii wydaje się bardzo znacząca w planie zbawczym, przy czym Polska ma stać się przykładem jako pierwsza dla innych narodów poprzez uznanie królewskiego Panowania Jezusa, natomiast Nabożeństwo Wynagradzające Pięciu Pierwszych Sobót miesiąca Niepokalanemu Sercu Maryi, ma być spełnieniem warunków zadośćuczynienia Bogu, przygotowaniem na Tryumf Niepokalanego Serca dla uzyskania pewnego okresu pokoju. 
Te trzy wielkie wezwania wypływają z siebie i uzupełniają się jednocześnie. Jest to jeden Boży Plan ratowania ludzkości!
-- [82] "Jeżeli chcecie ratować świat, trzeba przeprowadzić Intronizację Najświętszego Serca Jezusowego we wszystkich państwach i narodach na całym świecie." (Wyznania...)
   Rozalii Celakównie przypomniana została prośba Chrystusa przekazane św. Małgorzacie Alacoque, podobnie jak s. Łucji z Fatimy został przypomniany grzech Francji, która odrzuciła, w osobie króla, propozycję Chrystusa.
-- [304] Dziecko, Maria Małgorzata dała poznać światu Moje Serce, wy zaś kształtujcie dusze na modłę mojego Serca. Intronizacja to nie jest tylko formułka zewnętrzna, ale ona ma się odbyć w każdej duszy.  (Wyznania...)
-- Nie chcieli spełnić mojej prośby. Tak jak król Francji będą tego żałować i dokonają poświęcenia, ale będzie za późno. Wtenczas Rosja już rozszerzy swoje błędy w świecie, wywołując wojny i prześladowania Kościoła. Ojciec Święty będzie musiał wiele wycierpieć." (S. Łucja Listy) 

Pierwszego powodu, dlaczego Pan Jezus domaga się Intronizacji w Polsce należy doszukiwać się w Jego słowach skierowanych do s. Faustyny. Obie mistyczki nigdy się nie spotkały,a przecież mieszkały w tym samym czasie w Krakowie.


Dzienniczek s. Faustyny
Wspomnienia Rozalii
"nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, przychodzę wpierw jako Król miłosierdzia" [DzF 83]
"Trzeba wszystko uczynić, by Intronizacja była przeprowadzona. Jest to ostatni wysiłek Miłości Jezusowej na te ostatnie czasy!  (Wsp. [83])

+ Nie znajdzie ludzkość uspokojenia, dopokąd się nie zwróci z ufnością do miłosierdzia Mojego. [Dz. 300]
Dziecko, trzeba żyć wiarą i trzeba ufać, ufać, że mimo największych trudności to dzieło będzie przeprowadzone, a to dlatego, byście wiedzieli, że Ja sam działam – wy jesteście tylko narzędziem w Mych rękach. Im więcej będziecie wyzuci z siebie, im głębiej wejdziecie w przepaść unicestwienia się, tym swobodniej będę mógł działać w waszych duszach. [Wsp 291]

Gdy się modliłam za Polskę - usłyszałam te słowa: Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli Mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście Moje. [Dz. 1732]
„Państwa oddane pod panowanie Chrystusa i Jego Boskiemu Sercu dojdą do szczytu potęgi i będzie już jedna Owczarnia i jeden Pasterz.” [Wsp. 85] 
"Śmiem twierdzić stanowczo, że Polska będzie silną potęgą, najsilniejszą nie tylko w Europie, ale na całym świecie, jeżeli usłucha wezwania Pana Jezusa, a jeżeli nie, to zginie." [367]
 "Teraz albo nigdy. Tak, teraz, bo takie jest życzenie Pana Jezusa. Zobaczą skutki, ile Intronizacja, względnie Pan Jezus wleje siły i mocy w cały nasz naród. Pan Jezus nie dopuści zniszczenia na ziemiach Polskich (zupełnego). Prośmy gorąco Pana Jezusa o zbliżenie się Jego Królestwa, bo się zbliżają czasy, kiedy nastanie jedna Owczarnia i jeden Pasterz." [Wsp. 373]

Drugi powód to pragnienie okazania miłosierdzia, wezwanie do wynagrodzenia i pokuty, a następnie udzielenie obfitego błogoslawieństwa:
* [135] "W tym Sercu jest jedyny ratunek dla Polski. Bóg chce ukarać nie tylko Polskę, ale cały świat za grzechy nieczyste i morderstwa. Najwięcej ranią moje serce grzechy nieczyste. Wynagradzajcie za te grzechy”.
* [304] "Intronizacja to nie jest tylko formułka zewnętrzna, ale ona ma się odbyć w każdej duszy. " 
* [366] "Polska musi w sposób wyjątkowy, uroczyście ogłosić Pana Jezusa swym Królem przez Intronizację Jego Boskiego Serca i wtedy Jezus będzie jej błogosławił i bronił od nieprzyjaciół. My w ten sposób choć w małej cząsteczce okażemy Jemu miłość i wdzięczność....Sam akt ofiarowania Polski przez Intronizację Mojemu Sercu przyniesie zbawienne korzyści, bo przez to bardzo dużo dusz nawróci się szczerze do Pana Boga, poddając się Jego prawu. "
* [388] "Jeżeli Polska nie odrodzi się duchowo, nie porzuci swych grzechów, to zginie, bo czyni mi straszną zniewagę. Ty, dziecko, przynajmniej wynagradzaj mi i przepraszaj za te zniewagi. Ta skarga była często powtarzana: Jedynie całkowite odrodzenie duchowe i oddanie się pod panowanie mego Serca może uratować od całkowitej zagłady nie tylko Polskę, ale i inne narody." 

   Jak w każdym objawieniu Woli Bożej postawione są warunki, lecz gdy zostaną one spelnione Bóg obiecuje obfitość błogosławieństwa. Tym razem dał nam do pomocy Maryję, naszą Królową, abysmy za Jej wstawiennictwem mogli wypełnić powierzone nam dzieło: 
* [264] "To uznanie ma być potwierdzone porzuceniem grzechów i całkowitym zwrotem do Boga. (...) Jasna Góra jest stolicą Maryi. Przez Maryję przyszedł Syn Boży, by zbawić świat i tu również przez Maryję przyjdzie zbawienie dla Polski przez Intronizację Gdy się to stanie, wówczas Polska będzie przedmurzem chrześcijaństwa, silną i potężną, o którą się rozbiją wszelkie ataki nieprzyjacielskie."
   Nie jest to bynajmniej pobudzanie do pychy narodowej czy narodowego "mesjanizmu". Bóg posługuje się narodami według Swojego upodobania, podobnie jak posłużył się królem perskim, którego nazwał swoim pomazańcem, chociaż ten tytuł przysługiwał tylko kólom izraelskim. (por. Iz 45. 1-5). Ostateczny cel to przecież zbawienie ludów i narodów pozdrawiających Boga jako Króla królów. (Ap.15,3). 
   Wezwanie do Intronizacji jako przyjęcia Chrystusa za Króla w całym tego słowa znaczeniu wypływa z nabożeństwa do Najświętszego Serca Pana Jezusa. Stąd też Rozalia odnosi się do kultu Serca Jezusowego, lecz w ogólnej interpretacji ma na myśli Intronizację Jezusa, czyli poddanie się Polski pod Jego królewskie panowanie. Z nabożeństwa do Najświętszego Serca Pana Jezusa wypływa bowiem kult Chrystusa Króla. 
   Nie pora teraz, by  podejmować teologiczną rozprawę. Warto zastanowić się nad ogólnym planem Bożym. Kard. Hlond nie zdołał dokonać Intronizacji, nie wprowadzono również wynagradzającego nabożeństwa do Pięciu Sobót i niestety, przepowiedziana przez Maryję w Fatimie oraz przez Jezusa Rozalii,  wojna stała się okrutną rzeczywistością a Rosja rozszerzyła swoje błędy. 
Omawiane tutaj objawienia Bożej Woli wskazują na podstawowy warunek, jaki został przedstawiony w trzeciej tajemnicy fatimskiej, gdy dzieci widziały anioła z trąbą, który wołał: "Pokuty, pokuty, pokuty!". Podobnie jak w Starym Testamencie posługuje się człowiekiem, by oznajmić swoje Słowo. We Francji wybrał zakonnicę, by zwróciła się do króla. Idąc za radą spowiednika oraz za wiedzą i aprobatą swej przełożonej, za pośrednictwem klasztoru ss. wizytek k. Paryża i kapelana królewskiego, ks. de la Chaise SJ św. powiernica Serca Jezusa przełała pismo do króla. Zachęca go między innymi, aby „swe urodzenie do łaski i uzyskanie chwały wiecznej” – zechciał otrzymać przez „poświęcenie siebie” Sercu Bożemu, „które pragnie królować nad jego sercem, a za jego pośrednictwem nad sercami wielkich tego świata. […] Pod wpływem króla mieli dokonać tego aktu poświęcenia się i jego dworzanie, wojsko i naród. […] W związku z tym św. Małgorzata zapewnia: „Boskie Serce wynagrodzi nie tylko im osobiście, lecz także ich najbliższym” […]. Co więcej osobiście poświęceni temuż Sercu „ściągają przez to potężnego Obrońcę dla swej Ojczyzny […] To Boskie Serce stanie się dla niej niewyczerpanym źródłem miłosierdzia” (Vie et Oeuvres de Sainte Marguerite-Marie Alacoque).
W Portugalii Bóg posługuje się pasterką, późniejszą zakonnicą, by powiadomiła papieża o konieczności poświęcenia Rosji i wprowadzeniu Nabożeństwa Wynagradzającego. 
W Polsce Jezus wybiera pielęgniarkę, aby poinformowała przez swojego spowiednika prymasa  o naglącej potrzebie Intronizacji. [263] "Jest jednak ratunek dla Polski: jeżeli mnie uzna za swego Króla i Pana w zupełności przez Intronizację, nie tylko w poszczególnych częściach kraju, ale w całym Państwie z Rządem na czele". Uznanie przez Intronizację nie musi oznaczać stricte intronizacji jako wyniesienie na tron - to może być równocześnie uroczysty akt narodowego uznania za swego Króla i Pana Jezusa Chrystusa.  Coś w rodzaju uroczystego homagium - wyrazu pełnego oddania czci i szacunku Królowi. Takie homagium składano nowo wybranym królom, dostojnikom kościelnym a do dzisiaj składane jest papieżowi przez kardynałów i biskupów podczas pontyfikalnej Mszy inauguracyjnej.(Rytuał koronacyjny opracowano w 1434 r. z okazji objęcia tronu przez Władysława Warneńczyka. Tekst ten zatytułowany „Modus coronandi regem Poloniae” („Sposób koronacji króla Polski”) wszedł na stałe do polskiej liturgii koronacyjnej i obowiązywał z niewielkimi­ ­modyfikacjami aż do wstąpienia na tron Stanisława Augusta w 1764 r. Składał się min. z uroczystego homagium, czyli hołdu składanego nowemu władcy przez mieszczan na Rynku Głównym – następnego dnia po koronacji; wtedy to król udawał się konno z zamku na Rynek w otoczeniu dostojników świeckich, po czym odbierał od burmistrza klucze do miasta, ukazywał się całemu ludowi w stroju pontyfikalnym i ze wszystkimi insygniami. Siedząc na tronie, odbierał od delegacji magistratów największych miast hołd oraz przysięgę wierności. Na koniec uroczystości monarcha dobywał miecza i pasował nim kilku wybranych mieszczan na rycerzy Złotej Ostrogi. za pch24.pl). Innymi słowy homagium to uznanie poddanych kogoś, kto nim jest. Jezus jest Królem i my chcemy uznać i poddać się pod Jego królewskie panowanie! Chcemy to zrobić jako naród Polski i On tym samym zostaje uznany za Króla tego narodu!

W interpretacji sposobu dokonania Intronizacji popełniono pewną nieścisłość. Mianowicie byliśmy  przekonani, że ma tego dokonać Episkopat wraz z rządem. Otóż po dokładniejszej analizie wspomnień Rozalii sytuacja wygląda nieco inaczej:
* [61] "Ojciec twój będzie apostołem Mojego Serca. Z Jego inicjatywy Prymas Polski Ksiądz Kardynał Hlond odda całą Polskę Mojemu Sercu .... [Maryja] "Niech się twój Ojciec nie lęka pisać do Księdza Kardynała Prymasa Polski w sprawie intronizacji. Jezus Mu we wszystkim pomoże. Ratunek dla Polski jest tylko w Sercu Jezusa, Mojego Syna (marzec 1938)."
* [135] " „Powiedz – pewnego Kapłana wymienił ten głos – Mu (Tj. księdzu Dobrzyckiemu), niech napisze list do Eminencji Księdza Kardynała Hlonda, Prymasa Polski, by zaprowadzono Intronizację Mojego Serca w Polsce."

Nie chodziło o to, by pisać do Episkopatu - wyraźnie o tym mówił Pan Jezus: 
* [265] "I znowu mówił głos wewnętrzny: Powiedz, dziecko, Ojcu twojemu, by wysłał pismo do Kardynała Prymasa, nie zaś do wszystkich Biskupów." 
Wyjaśnienia próbuje szukać sama Rozalia, kiedy pisze: 
* [388] "Przedstawiając Panu Jezusowi te straszne rzeczy, które dopełniają dzieła zniszczenia, ustawicznie brzmi w mej duszy głos: To jeszcze za mało. Czy nie wiesz, jakie były i jeszcze są grzechy? Zło musi być doszczętnie zniszczone. Na takim podłożu nic dobrego nie może wyrosnąć, wszystkie grzechy i zbrodnie muszą być zmyte krwią. Najwięcej zawiniły przed Panem Bogiem władze – ich zły przykład, lecz to mało tak powiedzieć – [389] ich zwierzęce życie sprowadziło na cały kraj i naród tak straszne nieszczęście. Dlaczego nasz Episkopat tak tolerował te rzeczy? Dlaczego nasi Biskupi i Kapłani milczeli? Nie znalazł się ani jeden taki Piotr Skarga, który by Prezydentowi naszej Rzeczypospolitej wytknął jego występki, i w ogóle całemu Rządowi, bo tam – od pierwszego do ostatniego – prawie wszyscy tacy byli do ostatniej chwili. Pan Jezus z większym wstrętem odwracał się od byłego Rządu Polskiego niż od Heroda, bo tam popełniano straszne, przerażające grzechy nieczyste. Warszawa (Po I wojnie światowej w Warszawie otwarto bardzo dużo domów publicznych, a prostytucja szerzyła się na szeroką skalę…) to gorsze miasto niż Sodoma. (…)".

Pierwsza powojenna Konferencja Episkopatu Polski odbyła się 25-26 czerwca 1945 roku pod przewodnictwem metropolity krakowskiego, Adama Stefana Sapiehy. Po powrocie do kraju (25 VII) na czele Episkopatu stanął prymas Hlond. W Polsce nie było nuncjusza, a rząd zerwał (12 IX 1945) konkordat i stosunki dyplomatyczne ze Stolicą Apostolską, Hlond więc przeszedł z Poznania do stolicy państwa jako metropolita warszawski, zachowując urząd metropolity gnieźnieńskiego. W nominacji papieskiej (4.03.1946) zaznaczano, że na ten raz (pro hac vice) uchyla się istniejącą od 1821 roku unię (personalną Gniezna i Poznania, a ustanawia Unię Gniezna i Warszawy. Interrexem Polski uznała Hlonda opinia narodowa, nie przyznając legalności narzuconemu reżimowi warszawskiemu. Tak samo odniosła się do jego następcy na prymasostwie (1948-1981), Stefana Wyszyńskiego, także na ten raz mianowanego arcybiskupem gnieźnieńskim i arcybiskupem warszawskim. Każdemu prymasowi w Polsce przysługuje zaszczytny tytuł Pater regnis et regni primus i to on w okresie bezkrólewia jest interrexem depozytariuszem Korony Polskiej. Z tego przywileju świadomie skorzystał sł. Boży Kard. Wyszyński, gdy odnawiał na Jasnej Górze 26 sierpnia 1956 r Śluby Jana Kazimierza!
Tak więc nadal na Prymasie Polski spoczywa odpowiedzialność za dokonanie Intronizacji według życzenia Pana Jezusa skierowanego do Rozalii. 

Również co do uznania przez rząd aktu intronizacji, Rozalia nie wspomina o akcie prawnym:
* [263] " Jest jednak ratunek dla Polski: jeżeli mnie uzna za swego Króla i Pana w zupełności przez Intronizację, nie tylko w poszczególnych częściach kraju, ale w całym Państwie z Rządem na czele. 
* [367] " Rząd Polski posłucha na pewno wezwanie Jego Eminencji i odda się Jezusowi, tylko trzeba zachęty. Niech Ojciec Kochany prosi, jak tylko umie, by Jego Eminencja nie obawiał się skłonić Polskę do tego. Pan Jezus potrafi się Jemu wywdzięczyć tak, jak On, Jezus, umie się odpłacić."
* [373] "Rząd Polski posłucha Jego Eminencji, bo tak sprawi Pan Jezus, tylko nie trzeba ustępować ze swego stanowiska."
 W obecnie panującym systemie politycznym w Polsce Rząd rozumiany jest jako organ sprawujący władzę wykonawczą, a więc jest to Rada Ministrów. Według tak pojmowanej definicji nie jest potrzebna specjalna uchwala Sejmu i Senatu, które są organem władzy ustawodawczej, do przeprowadzenia Intronizacji. Jak pisze Rozalia do swojego spowiednika: "Rząd posłucha Jego Eminencji" wyraźnie wskazuje, że inicjatywa aktu Intronizacji ma wyjść od Prymasa.
   Żądania Pana Jezusa skierowane do Rozalii są swoistą "rewolucją duchową", lecz wcale nie utopijną! [366] "Intronizacja to nie tylko ta forma ofiarowania się, ale odrodzenie serc, poddanie ich pod słodkie panowanie Miłości!" I to poddanie się ma być wzorem, przykładem dla innych narodów:
* [371] " Gdy Pan Jezus będzie Królem i Panem naszego narodu, wówczas my staniemy się bardzo silnymi, bo wszyscy będą się starali wypełniać Wolę Pana Jezusa, nawet innowiercy będą prosić o przyjęcie [372] ich na łono Kościoła katolickiego. Przyjdą straszne czasy, lecz my musimy wierzyć i ufać Panu Bogu, że On nas nie opuści, a zwłaszcza musimy odmienić życie, by było zgodne z prawem Bożym."
* [388] " Jedynie całkowite odrodzenie duchowe i oddanie się pod panowanie mego Serca może uratować od całkowitej zagłady nie tylko Polskę, ale i inne narody."
* [511] "W listopadzie modliłam się u Stóp Najświętszego Sakramentu o przyjście Jezusowego Królestwa do całych narodów i znowu ten głos mówi do mnie: Ja chcę niepodzielnie panować w sercach ludzkich. Proś o przyspieszenie mego panowania w duszach przez Intronizację."
Ta "rewolucja" wynika oczywiście z całej Nauki Kościoła o budowaniu Królestwa Bożego, o odnowieniu wszystkich rzeczy w Chrystusie. Papieże jakże często wzywali do podporządkowania prawa świeckiego do prawa Bożego, do uznania i respektowania przez instytucje państwowe. Po za wszelkimi znanymi encyklikami dotyczącymi królewskiej władzy Chrystusa warto prypomnieć fragment z Encykliki Piusa XI Ubi arcano Dei (23.12.1922): "Wyroki Boże, w powyższych zawarte słowach, spełniały się po wszystkie czasy, ale obecnie stały się oczom naszym widoczne. Bo jeśli ludzie popadli w całe moi ze nieszczęść, stało się to dlatego, że odpadli od Boga i Jezusa Chrystusa. Bóg i Jezus Chrystus usunięty z prawodawstwa i życia państwowego; władzy nie wywodzi się już od Boga, ale od ludzi - a jakie tego następstwa? Oto sam fundament władzy podkopany, skoro porzucona główna zasada, dla której jedni mają prawo rozkazywania a drudzy obowiązek słuchania i osłabione podstawy prawa, skoro się odrzuca najwyższe prawa źródło, to jest odwieczne prawo Boże uznane nawet przez filozofów pogańskich, jak Cycerona. Stąd cały ustrój społeczny, zachwiany, bo mu brak rzetelnego oparcia, a wystawiony na walki stronnictw, dbających więcej o własny interes aniżeli o dobro Ojczyzny."

Smutne oczywiście jest stwierdzenie Pana Jezusa, że największymi przeciwnikami Intronizacji będą sami kapłani. 
* [366]  "O, gdybym ja była kapłanem, gdybym mogła przemawiać, o Jezu, Ty wiesz, co bym o Tobie mówiła!!! Ale po co te marzenia?"
* [371] "Czy Ojciec Kochany sądzi, że Pana Jezusa nie boli obojętność – zwłaszcza Kapłanów – w tej sprawie? Ojcze Kochany, albo w prawo, albo w lewo! Albo będziemy ludźmi i katolikami przy Sercu Pana Jezusa, albo zwierzętami i marnie zginiemy!!!"
* [509] "Módl się, dziecko, o świętych Kapłanów, którzy by w sercach ludzkich zapalali ogień Mojej miłości, bym mógł w nich królować wszechwładnie. Moje Boskie Serce to ostatni wysiłek Mej Miłości zapomnianej i wzgardzonej przez ludzkość, którą pragnę zapalić świat."
* [511] "Moje dziecko, najbardziej boli mnie obojętność, wzgarda i zdrada Kapłanów, módl się gorąco za nich. W tej chwili Pan Jezus pokazał mi ogólny stan Kapłanów, ich obojętność, oziębłość, brak bezinteresowności i miłości, którą było przepełnione Najświętsze Serce Jego w stosunku do Ojca niebieskiego i dusz ludzkich, Módl się, dziecko, i składaj ofiary z siebie, by Kapłani byli świętymi, a których jest brak. [512] Dlatego tyle jest zła, że nie masz świętych Kapłanów." 

Jeszcze na koniec rzecz warta uwagi, o której nie wspomina się w komentarzach dotyczących misji Rozalii. Gdy Pan Jezus przemawiał do Ludwika XIV, mówił, że Francja ma stać sie przykładem dla innych królestw. Matka Boża Fatimska skupiła swoją uwagę na Rosji, gdyż poprzez jej poświęcenie można uniknąć wojen i prześladowań Kościoła. Natomiast Rozalia wspomina inne narody:
* [80] (…) Przyjm nas łaskawie w ofierze za Intronizację Twego Serca Eucharystycznego w naszej Ojczyźnie jako państwie i spraw, by Polska swoim przykładem pobudziła do tego wszystkie inne narody ziemi, a w pierwszym rzędzie: Rosję, Meksyk, Hiszpanię i Niemcy, jak również Amerykę i Australię, w których to krajach ludzie tak bardzo wielką zadają Ci boleść!"
* [83] "Ja dalej myślę, że Ojciec mój i ja ofiarowaliśmy się na wyniszczenie całkowite Panu Jezusowi, z miłości ku Niemu, za Polskę na pierwszym miejscu, następnie za Niemcy, Rosję, Hiszpanię i za cały świat, a o tym również prawie nikt nie wie. W tej chwili wziął mnie za rękę i zaprowadził na drugą półkulę, wskazując mi Amerykę i Australię i mówiąc boleśnie: Dlaczego nie wyszczególniliście tych części świata? Czyż za te dusze Chrystus nie cierpiał? Czyż one nie są odkupione Jego Najświętszą Krwią? Trzeba je, dziecko, włączyć, szczególnie Amerykę."
Dlaczego Panu Jezusowi tak bardzo zależało na Ameryce i Australii? Być może dopiero dzisiaj możemy odpowiedzieć sobie na to pytanie...

WNIOSKI
W dosyć szczegółowym i obszernym materiale chciałem skłonić Czytelników do refleksji nad tymi trzema wielkimi objawieniami, które mają wpływowe znaczenie dla historii narodów, ich ratunku oraz ostatecznego celu. Jeśli uczynimy to, o co prosiła nas Maryja w Fatimie, nastanie pokój na świecie. Rosja się nawróci i nadejdzie czas triumfu Niepokalanego Serca Maryi. Skutki dwóch rewolucji doprowadziły do detronizacji Chrystusa w narodach. Mamy przywilej, by z Bożą łaską choć trochę przysłużyć się do odnowienia wszystkich rzeczy w Chrystusie. Do dziś pozostają również aktualne słowa siostry Łucji: „Najświętsza Maryja Panna obiecała odłożyć bicz wojny na później, jeśli to nabożeństwo będzie propagowane i praktykowane. Możemy dostrzec, że odsuwa Ona tę karę stosownie do wysiłków, jakie są podejmowane, by je propagować. Wypełnienie warunków postawionych przez Niebo jest zwycięstwem nad szatanem, i będzie spełnieniem wszystkich danych nam obietnic. Dopiero po zapoznaniu się z całością tych trzech objawień, możemy zrozumieć doskonały Plan ratunku poszczególnych narodów i całej ludzkości. Jak Miłosierny Bóg uniża się po raz kolejny, by przemówić do narodów i kieruje swoje wezwanie do swoich sług: Francja - król; Portugalia - papież; Polska-Prymas. 
Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret… Łk 1, 26 – 38 Dziś zobaczmy także wielkie uniżenie Boga, Jego nieskończoną pokorę. Postanawia zbawić człowieka i żeby tego dokonać sam chce stać się człowiekiem. Już samo przyjście Boga na świat jest Jego uniżeniem, ukazaniem najwyższej pokory. Bóg klęka przed człowiekiem i myje mu nogi. Wtedy tak bardzo ukrywa swoje bóstwo, że jest wzięty nawet nie za człowieka, lecz za niewolnika, ukrzyżowany jak bandyta. To zgorszenie nie mieści się w głowie, bo i ta pokora jest niewyobrażalna.
W tym Planie widać, jak bardzo Bóg nas kocha. Maryja - Niewiasta obleczona w słońce - przychodzi nam z pomocą. Wykorzystajmy ten czas łaski na modlitwę, pokutę i zadośćuczynienie Bogu i błagajmy Go: " Przebacz, Panie, przebacz, przebacz ludowi Twojemu i nie bądź na nas zagniewany na wieki". 

'Wiosna Kościoła'
 
Opracowanie własne ©, źródło: Internet "Wyznania Rozalii Celakówny", Ks. Górniak "Doznania mistyczne Rozalii Celak i Kungundy Siwiec", O. Jan Mikrut CSsR "Jezus jest Królem", Intronizacja, czyli panowanie społeczne Serca Jezusa w rodzinach chrześcijańskich i w narodzie", 1926. "Intencje Dzieła osobistego poświecenia się Najświętszemu Sercu Jezusowemu, Kraków 1948, O. Stanisław Maria Kałdon OP "Prawda o Niepokalanym Sercu Maryi w pobożności i nauczaniu Kościoła" wyd WAM 2000, "Zawierzenie Kościoła i świata Niepokalanemu Sercu Maryi Rzym 2000, Historia Kościoła Katolickiego w Polsce.

Inne artykuły tego autora:
Czy Rosja została poswięcona Niepokalanemu Sercu Maryi?  
Święty Jakub syn gromu 
 Maria z Irlandii: "medalik zbawienia" contra CUDOWNY MEDALIK
 wizjoner, mistyk, charyzmatyk, prorok - o co w tym wszystkim chodzi? 


Akt oddania Panu Jezusowi, Królowi Miłosierdzia

Panie Jezu Chryste, Królu Miłosierdzia, pokornie proszę
o Twoją miłosierną miłość nade mną grzesznikiem.
Wpatrzony w Twoje Oblicze i pełne miłosierdzia oczy,
pokornie proszę, abyś przyjął w wieczystą opiekę 
mnie i moją rodzinę.
Pragnę pokutować za grzechy, z Twoją pomocą odważnie
iść drogą do świętości, według nauki,
którą głosi Kościół Katolicki.
Błogosław nam nasz Panie i Zbawicielu.
Okaż nam Panie Miłosierdzie Twoje i daj nam swoje zbawienie.
Jezu, ufam Tobie!

Maryjo Matko Miłosierdzia- wstawiaj się za nami!
Św. Siostro Faustyno i Bł. księże Michale Sopoćko - módlcie się za nami!


Za zgodą Kurii Metropolitalnej Częstochowskiej
+ Wacława Depo
Częstochowa 22 stycznia 2013 r., L.dz.50/K/2013
Congregavit nos in unum Christi amor ________________________________