Celem tej strony jest przybliżenie Czytelnikom duchowości oraz mistyki zgodnie z Nauczaniem Kościoła Katolickiego. Publikowanie aktualnych orędzi nie pozostaje w sprzeczności z prawem kościelnym ani nie jest podstawowym celem tej strony.Adam-Człowiek nie jest administratorem bloga.

Modlitwa

W Imię Boga w Trójcy Świętej Jedynego, Ojca +, Syna + i Ducha + Świętego, uchodźcie duchy złe z tego miejsca, abyście nie widziały, nie słyszały, nie ujawniały, nie niszczyły, nie prześladowały, nie wprowadzały zamieszania do naszej pracy i planów. Nasz Bóg jest waszym Panem i rozkazuje wam, idźcie precz i nie wracajcie tu więcej. Amen. Mocą Twoją Panie Boże, uczyń nas niewidzialnymi dla naszych wrogów.(Za zgoda Kurii Diec. Warszawsko-Praskiej z dnia 8.11.1993 r. nr 184/K/93)

Wiemy dobrze, że Duch tchnie kędy chce (J 3,8). Wiemy też, że Kościół wymaga od wiernych zachowania ustawicznych praw i jeśli często okazuje się ostrożnym i nieufnym względem możliwych złudzeń duchowych u tych, którzy przejawiają niezwykłe fenomeny, to jednak jest i chce być pełen uznania dla doznań nadprzyrodzonych, udzielanych niektórym duszom lub też względem faktów cudownych, które niekiedy Bóg raczy włączać niezwykle do biegu naturalnego zajść życiowych”. papież Paweł VI Audiencja Generalna 29.11.1972

W związku z coraz liczniejszymi pytaniami wyjaśniamy, że nie odpowiadamy za treść, styl i charakter komentarzy i wpisów Administratorów strony wobroniewiaryitradycji. Opiekunem duchowym w/w strony jest ks. dr Adam Skwarczyński i do Niego proszę kierować wszelkie uwagi i zapytania w sprawach Państwa bulwersujących. Nie reagujemy również na insynuacje i pomówienia ze strony Administratorów oraz osób komentujących. Adm
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MIŁOSIERDZIE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MIŁOSIERDZIE. Pokaż wszystkie posty

NIEDZIELA MIŁOSIERDZIA BOŻEGO: "Kto w tym dniu przystąpi do Źródła życia, ten dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar (Dz. 300)

Słowa Pana Jezusa z "Dzienniczka" św. Faustyny
Pragnę, aby święto Miłosierdzia było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. (Dz. 699)

 Kto w tym dniu przystąpi do Źródła życia, ten dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar (Dz. 300)  

Nie znajdzie żadna dusza usprawiedliwienia dopóki się nie zwróci z ufnością do miłosierdzia Mojego i dlatego pierwsza Niedziela po Wielkanocy ma być świętem Miłosierdzia, a kapłani mają w dniu tym mówić duszom o tym wielkim i niezgłębionym miłosierdziu Moim. (Dz. 570) W tym dniu otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski; niech się nie lęka zbliżyć do Mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jak szkarłat. (Dz.699)


Z Ewangelii wiemy, że jako pierwszy odpust zupełny uzyskał - za swą ufność w Boże Miłosierdzie - nawrócony łotr, ukrzyżowany na Golgocie razem z Chrystusem. Odpust, czyli darowanie przed Bogiem kary doczesnej za grzechy popełnione i zgładzone już co do winy.
Święto Bożego Miłosierdzia nazywane jest w "Dzienniczku" świętej Siostry Faustyny ostatnią deską ratunku dla dusz i dniem szczególnych łask, nawet dla największych grzeszników. Przystąpienie w tym dniu do sakramentów pojednania i Eucharystii daje nadzieję uzyskania, doprawdy, niezwykłej łaski: zupełnego odpuszczenia zarówno win, jak i kar za grzechy! Przypomina to stan łaski po sakramencie chrztu, toteż mówi się niekiedy o "chrzcie w Miłosierdziu Bożym". Warunkiem skorzystania z tego daru jest: akt ufności wobec Boga, pełnienie uczynków miłosierdzia i stan łaski uświęcającej (spowiedź i Komunia św.). Święto ma być jednak przede wszystkim publicznym aktem zawierzenia Bożemu Miłosierdziu, bo u jego podstaw leży bezgraniczna ufność.

Święty Jan Paweł II podczas audiencji udzielonej przełożonym Penitencjarii Apostolskiej w dn. 13 czerwca ub.r. określił zasady uzyskiwania odpustu zupełnego i odpustów cząstkowych w Święto Miłosierdzia Bożego. A jest to dzień łaski nawet dla największych grzeszników.
Stanowi on m.in.:
(...) Ojciec Święty, powodowany gorącym pragnieniem rozbudzenia w chrześcijańskim ludzie jak najżywszej czci Bożego Miłosierdzia - ze względu na przebogate duchowe owoce, jakie może ona wydać - podczas audiencji udzielonej w dniu 13 czerwca 2002 r. niżej podpisanym, przełożonym Penitencjarii Apostolskiej, zechciał przyznać odpusty na następujących zasadach:
Udziela się odpustu zupełnego na zwykłych warunkach (spowiedź sakramentalna, komunia eucharystyczna, modlitwa w intencjach papieskich) wiernemu, który w II Niedzielę Wielkanocną, czyli Miłosierdzia Bożego, w jakimkolwiek kościele lub kaplicy, z sercem całkowicie wolnym od wszelkiego przywiązania do jakiegokolwiek grzechu, choćby powszedniego, weźmie udział w pobożnych praktykach spełnianych ku czci Bożego Miłosierdzia albo przynajmniej odmówi przed Najświętszym Sakramentem Eucharystii, wystawionym publicznie lub ukrytym w tabernakulum, modlitwę "Ojcze nasz" i Credo, dodając pobożne wezwanie do Pana Jezusa Miłosiernego (np. "Jezu Miłosierny, ufam Tobie").
Udziela się odpustu cząstkowego wiernemu, który - przynajmniej z sercem skruszonym - skieruje do Pana Jezusa Miłosiernego jedno z prawnie zatwierdzonych pobożnych wezwań.

Ponadto marynarze, którzy wykonują swoje obowiązki na niezmierzonych obszarach mórz, niezliczeni bracia, których tragedie wojenne, wydarzenia polityczne, uciążliwe warunki naturalne i inne podobne przyczyny zmusiły do opuszczenia rodzinnej ziemi; chorzy i ich opiekunowie oraz ci wszyscy, którzy z uzasadnionej przyczyny nie mogą opuścić domów lub wykonują pilnie potrzebne zadania dla dobra społeczności, mogą uzyskać odpust zupełny w Niedzielę Miłosierdzia Bożego, jeśli wyrzekając się całkowicie jakiegokolwiek grzechu, jak to zostało powiedziane powyżej, i z zamiarem spełnienia - gdy tylko będzie to możliwe - trzech zwykłych warunków, odmówią przed świętym wizerunkiem naszego Pana Jezusa Miłosiernego modlitwę "Ojcze nasz" i "Credo", dodając pobożne wezwanie do Pana Jezusa Miłosiernego (np. "Jezu Miłosierny, ufam Tobie").
Gdyby nawet to nie było możliwe, tego samego dnia będą mogli uzyskać odpust zupełny ci, którzy duchowo zjednoczą się z wiernymi, spełniającymi w zwyczajny sposób przepisane praktyki w celu otrzymania odpustu i ofiarują Miłosiernemu Bogu modlitwę, a wraz z nią cierpienia spowodowane chorobą i trudy swojego życia, podejmując zarazem postanowienie, że spełnią oni trzy przepisane warunki uzyskania odpustu zupełnego, gdy tylko będzie to możliwe. (...)"

Ostatnia część dekretu adresowana jest do kapłanów, pełniących posługę duszpasterską, na których nakłada powinność informowania wiernych o tym "zbawiennym rozporządzeniu Kościoła", ofiarnego słuchania spowiedzi, godnego przewodniczenia zalecanym modlitwom, a także głoszenia katechezy o uczynkach miłości bliźniego lub miłosierdzia. Dokument kończą słowa postanowienia: "Niniejszy dekret ma moc wieczystą. Bez względu na jakiekolwiek przeciwne rozporządzenia".
 
Congregavit nos in unum Christi amor ________________________________

Fatima i Miłosierdzie Boże

To zdumiewające! Objawienia przekazane trojgu portugalskim pastuszkom i św. Faustynie mają wspólny mianownik. Słowo „miłosierdzie” jest refrenem obu objawień!

Faustyna o temacie Fatimy

Zanim przyjrzymy się wydarzeniom w Portugalii, zauważymy pewien szczególny rys duchowości naszej świętej, nawiązuje on bowiem do głównego tematu objawień w Fatimie. Faustynie bardzo leżało na sercu nawrócenie Rosji! W dniu profesji wieczystej skierowała ona do Jezusa trzy prośby, wierząc, że w takim dniu Pan nie odmówi jej niczego. Pierwsza brzmiała: „Jezu, Oblubieńcze mój najukochańszy, proszę Cię o triumf Kościoła, szczególnie w Rosji i Hiszpanii, o błogosławieństwo dla Ojca Świętego Piusa XI i całego duchowieństwa, o łaskę nawrócenia dla zatwardziałych grzeszników” (Dz. 240). Zauważmy: pierwsze słowa jej prośby mówią o wielkim temacie Fatimy – o Rosji! Z kolei ostatnie nawiązują do najważniejszego wątku z Fatimy – mówią o ratowaniu grzeszników przed piekłem!

W Fatimie o Bożym Miłosierdziu

Łagiewniki mówią o Fatimie, Fatima mówi o Bożym Miłosierdziu… Już podczas spotkań Łucji, Hiacynty i Franciszka z aniołem pojawia się temat miłosierdzia. W drugim objawieniu wysłannik z Nieba powiedział do pastuszków: „Módlcie się, módlcie się wiele! Najświętsze Serce Jezusa i Maryi chcą wam okazać miłosierdzie”.
Po wzmiance o „miłosierdziu” nauczył dzieci modlitwy: „Trójco Przenajświętsza, Ojcze, Synu i Duchu Święty, ofiaruję Wam Najdr oższe Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo Pana naszego Jezusa Chrystusa, obecnego na wszystkich ołtarzach świata jako zadośćuczynienie za zniewagi, świętokradztwa i obojętności, którymi jest obrażany. Przez niezmierzone zasługi Przenajświętszego Serca i za przyczyną Niepokalanego Serca Maryi błagam o nawrócenie biednych grzeszników”.
Ciekawe, że modlitwa ta jest niemal identyczna ze słowami Koronki do Bożego Miłosierdzia, jakimi natchnął Jezus św. Faustynę: „Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa, za grzechy nasze i świata całego; dla Jego bolesnej męki miej miłosierdzie dla nas” (Dz. 475).

Wspólny mianownik

To uderzające podobieństwo wskazuje na wspólny mianownik obu objawień. Są nim zamiary Bożego Miłosierdzia wobec ludzkości. W Fatimie Maryja objawiła plan miłosierdzia, przez który Bóg chciał ocalić dusze grzeszników idących na potępienie. Co ważne – i jest to „odkrywczy” element fatimski – Bóg nie obdarza świata miłosierdziem bez naszego udziału. Pan chce, byśmy przywoływali Jego miłosierdzie przez modlitwę i wynagradzanie za grzechy. To dlatego Matka Najświętsza poleciła mówić po każdej tajemnicy Różańca: „O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba, a szczególnie te, które najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia”. Fatima ogłasza: w życiu człowieka największą potrzebą jest doświadczenie Bożego Miłosierdzia.

Manifestacja miłosierdzia w Tuy

W ostatnim „wielkim” objawieniu udzielonym Siostrze Łucji (Tuy, 13 czerwca 1929 r.) Maryja prosiła o poświęcenie Rosji Jej Niepokalanemu Sercu, ale tematem objawienia uczyniła Boże Miłosierdzie! Łucja, która tego dnia otrzymała łaskę poznania tajemnicy Trójcy Świętej, widziała, że „pod lewym ramieniem krzyża wielkie litery jakby z wody źródlanej biegły na ołtarz, tworząc słowa: Łaska i Miłosierdzie”.
Wizjonerka tak komentuje to wydarzenie: „Kto lepiej, aniżeli to Niepokalane Serce, mógłby nam odkryć tajemnicę Boskiego Miłosierdzia?”. Nikt, bo przecież „Maryja jest… Tą, która najpełniej zna tajemnicę Bożego miłosierdzia” – uczył Jan Paweł II w encyklice „Dives in misericordia” (p. 9).
Czy możemy sądzić, że ostatnie z fatimskich objawień mówi o owocach poświęcenia Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi: o manifestacji Bożego Miłosierdzia w świecie? Wyraźnie sugerował to Jan Paweł II, który poświęcając Rosję Niepokalanemu Sercu, prosił, by przez to poświęcenie objawiła się w świecie „moc Miłości Miłosiernej”.

Jan Paweł II

Kolejne drogowskazy otrzymujemy w nauczaniu Jana Pawła II. Papież Polak w wieczór przed pierwszym poświęceniem świata i Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi związał temat Fatimy z prawdą o „Bogu bogatym w miłosierdzie”! Mówił: „Niech będzie błogosławiony Bóg bogaty w miłosierdzie za wielką miłość, którą nas umiłował! (…) Na mocy odkupienia świat i człowiek zostali poświęceni. (…) Zostali ofiarowani i zawierzeni samej Miłości, Miłości miłosiernej”.
Czyżby głównym tematem fatimskiego myślenia Papieża było Boże Miłosierdzie? Zauważmy, że jego fatimski akt zawierzenia kończy się potężną inwokacją skierowaną ku Niebu: „Niech raz jeszcze objawi się w dziejach świata nieskończona moc Miłości miłosiernej! Niech powstrzyma zło! Niech przetworzy sumienia! Niech w Sercu Niepokalanym odsłoni dla wszystkich światło Nadziei!”. Poświęcenie Niepokalanemu Sercu Maryi przyniesie owoc: w świecie objawi się potęga Bożego Miłosierdzia!
Ale – raz jeszcze temat Fatimy ubogaca nasze myślenie o Bożym Miłosierdziu – owa moc przyjdzie na świat przez nasze serca. Papież wzywa, byśmy z Maryją, która najlepiej poznała moc Bożego Miłosierdzia, zbliżyli się do jego źródeł i stamtąd czerpali łaski uleczenia świata z jego grzechów. Przypomnijmy: podczas pierwszej środowej audiencji po powrocie z Fatimy w 1982 r. Jan Paweł II powiedział: „Orędzie fatimskie wzywa nas do czujności. Zaprasza nas też, abyśmy – przez akt poświęcenia – zbliżyli się na nowo do źródeł Miłosierdzia. Maryja chce, abyśmy zbliżyli się do niego: każdy z nas, każdy naród i cały świat”.
Taka jest Boża logika. Słowa, które otrzymujemy z Nieba podczas różnorakich objawień, oświetlają się nawzajem. Fatima przypomina, że Boże Miłosierdzie to podstawowy plan, jaki Bóg ma względem nas. Mówi też, że miłosierdzie ma moc przemienić świat, ale wymaga to naszej współpracy. Zaś objawienia z Łagiewnik pozwalają odkryć czcicielom Matki Bożej Fatimskiej, że spełnienie Jej próśb ma zaowocować w świecie manifestacją potęgi Miłosierdzia Bożego.

Wincenty Łaszewski
Congregavit nos in unum Christi amor ________________________________

Miłosierdzie Boga na wieki wysławiać będę. Tydzień Miłosierdzia 7-13 kwietnia



Idea zawierzenia od ślubów jasnogórskich z 1956 r. wpisuje się głęboko w nasz sposób wyznawania wiary i życia Ewangelią. Dnia 17 sierpnia 2002 r. w Łagiewnikach droga zawierzenia weszła niejako w fazę definitywną. Papież Jan Paweł II uroczyście zawierzył świat Miłosierdziu Bożemu, wyrażając pragnienie, by z Łagiewnik wyszła "iskra, która przygotuje świat na ostateczne Jego przyjście" [Chrystusa] (Dzienniczek, 1732). Sam ten akt, uczyniony przez następcę św. Piotra, wystarczająco uzasadnia sens naszego zawierzenia się Miłosierdziu Bożemu. Czy wszyscy mamy pójść taką drogą?
 Akt zawierzenia się komuś wyrasta zwykle z poczucia kruchości istnienia i moich ograniczeń, odkrycia niewystarczalności moich pomysłów i poczynań. Nie stanowi jednak tylko prośby o pomoc czy oparcia się na kimś drugim. Zawierzając się, przekraczam siebie w moim doświadczeniu ludzkiego losu, przez co wyrażam swoją godność i wolność. Jeśli jeszcze taka postawa jest owocem zaufania komuś drugiemu, to przez zawierzenie się - czynię wyznanie miłości, buduję relację z tym kimś, a więc tworzę z nim wspólnotę.

     Zawierzenie się człowiekowi zawsze naraża nas na zawiedzenie. Inaczej jest z Bogiem, nie tylko dlatego, że jest On Kimś nieskończonym w miłości, wszechmocnym, wiernym i prawdomównym. Motywem zawierzenia Bogu jest Jego "zawierzenie" się nam, raz uczynione w chwili stworzenia, a dopełnione w tajemnicy Wcielenia i Odkupienia w Jezusie Chrystusie. Słowa gospodarza z przypowieści o winnicy: "Może uszanują mojego syna", wydają się westchnieniem Boga Ojca, który zaufał człowiekowi i posłał doń swego jedynego Syna. Do tej ufnej miłości Boga odwołuje się Jan Paweł II, zawierzając świat Miłosierdziu Bożemu: "Boże, Ojcze miłosierny, który objawiłeś swoją miłość w Twoim Synu Jezusie Chrystusie i wylałeś ją na nas w Duchu Świętym, Pocieszycielu (...) dla bolesnej męki i zmartwychwstania Twego Syna, miej miłosierdzie dla nas i całego świata!"

     Wobec tego zawierzenie się miłosierdziu Bożemu jest zwłaszcza otwarciem serca na przychodzącego do nas Chrystusa, który uwalnia ze śmierci i grzechu. Naszą odpowiedzią stają się słowa z obrazu "Jezu, ufam Tobie!", to krótkie i wymowne zawierzenie się Miłosierdziu, rozlewającemu się w sakramentach, które nas uzdrawiają i karmią. W ten sposób, uwolnieni z grzechu i smutku, wzrastamy w godności dzieci Bożych, przezwyciężając antyewanagelię naszych czasów, która w obliczu zła ogłasza nieobecność Boga. Jakiż "obraz" Boga można ocalić w obliczu ogromu nieszczęść ludzkości? Powie Jan Paweł II, że trzeba "oczyma duszy wpatrywać się w oczy miłosiernego Jezusa, aby w głębi Jego spojrzenia znaleźć odbicie własnego życia i światło łaski (...), którą Bóg zachowuje dla nas na każdy dzień i na dzień ostateczny". 
Zawierzyć się Miłosierdziu, to zdać się na Boga, który jest Początkiem i Kresem mego istnienia, czyli zgodzić się na Jego zamiary, jakie ma wobec mnie osobiście, wobec mojej rodziny i całej ludzkości; to ofiarować się Bogu, czyli uznać moją przynależność do Niego i Jego panowania nad moim życiem; to nieustannie odwoływać się do tego źródła łaski, którym jest Krzyż, co ma głęboki związek z wyznaniem dobrego łotra umierającego razem z Chrystusem: "Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa" (Łk 23,42). Owo odwołanie się do Miłosierdzia Bożego w definitywnej godzinie jego życia otwiera przed nim bramy wieczności. Wyrywa go z otchłani beznadziei w obliczu haniebnej śmierci. Wobec biegu historii, który każdego z nas przybliża do śmierci, oraz w obliczu znaków czasu, które coraz wyraźniej mówią, że żyjemy w przełomowym momencie dziejów, zawierzenie się Miłosierdziu Bożemu staje się niejako modlitwą naszych czasów.
ks. Wojciech Skóra MIC

(154) + W pewnej chwili dał mi Jezus poznać, że kiedy Go proszę w intencji, jaką mi nieraz polecają, jest zawsze gotów udzielać swych łask, tylko dusze nie zawsze chcą je przyjąć. - Serce Moje jest przepełnione miłosierdziem wielkim dla dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. Oby mogły zrozumieć, że Ja jestem dla nich Ojcem najlepszym, że dla nich wypłynęła z serca Mojego krew i woda, jako z krynicy przepełnionej miłosierdziem; dla nich mieszkam w tabernakulum jako Król miłosierdzia, pragnę obdarzać dusze łaskami, ale [one] nie chcą ich przyjąć. Przynajmniej ty przychodź do Mnie jak najczęściej i bierz te łaski, których oni przyjąć nie chcą, a tym pocieszysz serce Moje. O, jak wielką jest obojętność dusz za tyle dobroci, za tyle dowodów miłości. Serce Moje napawa się samą niewdzięcznością, zapomnieniem od dusz żyjących w świecie; na wszystko mają czas, tylko nie mają czasu na to, aby przyjść do Mnie po łaski. A więc zwracam się do was, wy - dusze wybrane, czy i wy nie zrozumiecie miłości serca Mojego? I tu zawiodło się serce Moje, nie znajduję całkowitego oddania się Mojej miłości: tyle zastrzeżeń, tyle niedowierzań, tyle ostrożności. Na pociechę twoją powiem ci, że są dusze w świecie żyjące, które Mnie szczerze kochają, w ich sercach przebywam z rozkoszą, ale jest ich niewiele. Są i w klasztorach dusze takie, które radością napełniają serce Moje, w nich są wyciśnięte rysy Moje i dlatego Ojciec niebieski spogląda na nie ze szczególniejszym upodobaniem. Oni będą dziwowiskiem aniołów i ludzi; liczba ich jest bardzo mała, one są na obronę przed sprawiedliwością Ojca niebieskiego i na wypraszanie miłosierdzia dla świata. Miłość tych dusz i ofiara podtrzymują istnienie świata. Najboleśniej rani Moje serce niewierność duszy szczególnie przeze Mnie wybranej; te niewierności są ostrzami, które przebijają serce Moje.
Congregavit nos in unum Christi amor ________________________________

Bóg miłosierny i sprawiedliwy

Zwykle jesteśmy skłonni mniemać, że te dwa przymioty w Bogu są trudne do pogodzenia i powinny się jakoś wzajemnie wykluczać. Sprawiedliwość Bożą chętniej przy tym odnosimy do drugich, sobie rezerwując miłosierdzie. Nierzadko tez szukamy kompromisu między sprawiedliwością a miłosierdziem, osłabiając jedno przez drugie: Bóg nie może być taki do końca sprawiedliwy, bo przecież jest miłosierny; lepiej jednak zbytnio nie ufać Jego miłosierdziu, bo można się zderzyć ze sprawiedliwością. W ten sposób kreujemy sobie Boga o dwóch niejako obliczach, co powoduje i w nas pewne rozdarcie, jeżeli nie wręcz dwulicowość wewnętrznej postawy. Tymczasem sprawiedliwość i miłosierdzie w Bogu stanowią dwa wymiary tej samej Tajemnicy miłości Bożej ku człowiekowi. Chciałoby się powiedzieć, że są to jakby dwa skrzydła, które pozwalają człowiekowi wzlatywać w sferę ojcowskiej miłości Boga, poddając się jej zbawczej mocy. Tajemnicę Bożego miłosierdzia można właściwie pojmować w jedynie ścisłej więzi z Bożą sprawiedliwością. I odwrotnie, zanurzając się w prawdzie i mocy Miłosierdzia, zaczynamy rozumieć, dlaczego Bóg jest tak konsekwentnie sprawiedliwy. Jedną tajemnicę możemy zgłębiać tylko przez rzetelne wniknięcie w drugą, gdyż obie stanowią dwie strony tej samej Rzeczywistości.
Zrozumienie, dlaczego sprawiedliwy Bóg jest zarazem miłosierny i odwrotnie ułatwia nam prawda o grzechu ludzkim. Życie w prawdzie, które jest podstawowym wymogiem godności osoby ludzkiej, każe przyjąć, że człowiek dopuszcza się zła, czyli jest grzeszny. Wyeliminowanie zaś z ludzkiej świadomości i języka pojęcia grzechu, zamyka przed człowiekiem perspektywę nawrócenia, więzi go w kręgu popełnianego zła. Niezależnie od wszelkich pseudohumanitarnych zabiegów, podyktowanych zafałszowaniem prawdy o człowieku, grzeszność i grzech nie przestają istnieć i działać na swój zabójczy sposób. Dlatego Chrystus przyszedł właśnie po to, ażeby przywrócić człowieka prawdzie o nim samym i przynieść mu możliwość skutecznego nawrócenia, która obejmuje także odpuszczenie grzechów.
Tendencje do zatarcia prawdy o grzechu i konieczności przeciwstawiania się mu, prowadzą do zagrożenia samego człowieczeństwa i ludzkości. Człowiek odcięty od tej prawdy, pozbawiony świadomości grzechu oraz nadziei przebaczenia, to człowiek ze wszech miar biedny i nieuleczalnie okaleczony. Dlatego sprawiedliwość Boża jest tak nieustępliwa w nazywaniu po imieniu dobra i zła, konsekwentna w traktowaniu grzechu jako niszczącej siły, która wiedzie do wiekuistej zguby. Ze względu na swoją miłość do człowieka Bóg nigdy nie zgadza się i nie pozwala, by grzeszny człowiek był oszukiwany przez tych, którzy w imię fałszywej miłości rozmywaliby prawdę o grzechu i przebaczeniu. Bez pełnej bowiem takiej prawdy grzeszny człowiek nie potrafi odnaleźć drogi do pojednania przez uwolnienie się od grzechu, przeżyć pokój i radość, które płyną z zadośćuczynienia wymogom sprawiedliwości.
Miłosierdzie Boże jest podstawowym doświadczeniem człowieka od zarania ludzkich dziejów. Tak samo jak sprawiedliwość służy ono realizacji Bożego planu zbawienia. Pan Bóg miłosierdziem reaguje na ludzką słabość i niemoc, której grzech jest szczególnym przejawem. Nigdy jednak miłosierna miłość Boża nie ustępuje mu pola w dziedzinie podstawowych wymagań etycznych, nie oznacza zacierania granicy pomiędzy dobrem a złem moralnym. Wymagający i sprawiedliwy Bóg zawsze jest gotów przebaczać wszędzie tam gdzie zaistnieją odpowiednie po temu warunki, bez uszczerbku dla sprawiedliwości, która opiera się na prawdzie. Nieugięcie wierzy w człowieka, że przez rzeczywiste nawrócenie chce on i może odnowić się w swoim byciu człowiekiem przez odnowienie w sobie Bożego obrazu.
Bóg, będąc miłosierny, nie staje się przez to mniej sprawiedliwy. Nie wolno zapomnieć, że przecież sąd i sprawiedliwa kara Boża mają prowadzić do nawrócenia grzesznika, które przywołuje miłosierdzie Boże, prowadzi do pojednania z Bogiem z drugimi i z samym sobą. Jedynie wtedy, gdy grzesznik odrzuca prawdę o Bogu sprawiedliwym, ale i miłosiernym, gotowym przebaczać skruszonym w sercu, może nie dostąpić jego miłosierdzia. Przez własną zatwardziałość wybiera i skazuje wtedy siebie na sprawiedliwość, wymierzoną ze swej natury przeciwko wewnętrznemu złu, z którym wbrew oczekiwaniom Bożej miłości nie chciał zerwać. Miłosierdzie Boże nie może stępić prawdy o możliwości potępienia. Nie wolno zignorować w człowieku tej siły, która jest zdolna oprzeć się zbawczej woli - nie jako słabość, lecz jako moc odrzucenia Miłosierdzia.
Sprawiedliwość i miłosierdzie Boże nie mogą być i nie są sobie przeciwstawne, gdyż współdziałają ze sobą - każde na swój sposób - w dziele zbawienia człowieka. Sprawiedliwość Boża, nawet kiedy dotyka karą doczesną, a może szczególnie wtedy, każe nam liczyć się ze złem grzechu w naszym życiu. Świadomość i poczucie grzechu uwrażliwia na miłosierdzie Boże, pozwala doświadczyć jego zbawczej mocy bez naciągania prawdy pozwala odkrywać je wciąż na nowo dla dobra własnego i drugich. Odkrycie zaś miłosierdzia umożliwia autentyczne zrozumienie i przeżywanie tajemnicy Bożej obecności bliskości w ludzkim życiu. Gdyby Bóg nie był sprawiedliwy, groziłoby nam rozminięcie się z Jego miłosierdziem i Królestwo Boże nie przeżywałoby tej niezwykłej radości, jaka powstaje z powodu grzesznika, który się nawraca.
Sprawiedliwy Bóg nie przestaje być Ojcem wszelkiego miłosierdzia, tak samo, jak będąc miłosierny, nie rezygnuje ze sprawiedliwości. Nie pozwala Mu na to Jego miłość do ludzi, dla której istota ludzka przedstawia wartość zbyt wielką, by nadużycie przez nią wolności na skutek wyboru zła, traktować z pobłażliwością, czyli wbrew prawdzie. Właściwie rozumiana sprawiedliwość Boża chroni nas przed nadużywaniem Bożego miłosierdzia, które oznacza udaremnianie wobec siebie Bożego planu zbawienia.
Przeciwieństwo miedzy sprawiedliwością a miłosierdziem w Bogu jest więc jedynie pozorne, wynikające z niedoskonałości naszych pojęć o Bogu i Jego miłości, nieporównanie niż ta, jaką człowiek miłuje sam siebie. Trzeba tylko zrozumieć ducha Bożego Objawienia, by pojąć najgłębszy sens i cel orędzia Bożej miłości. Nie chodzi w nim o dokładne określenie istotowych cech Boga, lecz o wezwanie do przyjęcia określonej postawy wobec Jego miłości, która działa zbawczo zarówno w postaci sprawiedliwości, jak i miłosierdzia.

Congregavit nos in unum Christi amor
http://adam-czlowiek.blogspot.com/ ________________________________

Niedziela Miłosierdzia Bożego

" Córko moja, mów światu całemu o niepojętym miłosierdziu moim. Pragnę, aby święto Miłosierdzia było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia mojego; która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii św., dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar; w dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski; niech się nie lęka zbliżyć do mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jako szkarłat. Miłosierdzie moje jest tak wielkie, że przez całą wieczność nie zgłębi go żaden umysł, ani ludzki, ani anielski. Wszystko, co istnieje, wyszło z wnętrzności miłosierdzia mego. Każda dusza w stosunku do mnie rozważać będzie przez wieczność całą miłość i miłosierdzie moje. Święto Miłosierdzia wyszło z wnętrzności moich, pragnę, aby uroczyście obchodzone było w pierwszą niedzielę po Wielkanocy. Nie zazna ludzkość spokoju, dopokąd nie zwróci się do źródła miłosierdzia mojego. " (Dz. 699)  

O najmiłosierniejszy Jezu, Twoja dobroć jest nieskończona, a skarby łask nieprzebrane. Ufam bezgranicznie Twojemu miłosierdziu, które jest ponad wszystkie dzieła Twoje. Oddaję się Tobie całkowicie i bez zastrzeżeń, ażeby w ten sposób móc żyć i dążyć do chrześcijańskiej doskonałości. Pragnę szerzyć Twoje miłosierdzie poprzez spełnianie dzieł miłosierdzia, tak wobec duszy, jak i ciała, zwłaszcza starając się o nawrócenie grzeszników, niosąc pociechę potrzebującym pomocy, chorym i strapionym. Strzeż mnie więc, o Jezu, jako własności swojej i chwały swojej. Jakkolwiek czasami drżę ze strachu, uświadamiając sobie słabość moją, to jednocześnie mam bezgraniczną ufność w Twoje miłosierdzie. Oby wszyscy ludzie poznali zawczasu nieskończoną głębię Twego miłosierdzia, zaufali Mu i wysławiali Je na wieki.
Amen.


Congregavit nos in unum Christi amor
http://adam-czlowiek.blogspot.com/ ________________________________

Historia Święta Miłosierdzia Bożego

Zapewne niejednego z nas zdziwi historyczna odnotacja Stolicy Apostolskiej, podająca do publicznej wiadomości, że „Kongregacja Świętego Oficjum, wziąwszy pod uwagę wizje i objawienia św. Faustyny Kowalskiej z zakonu Matki Bożej Miłosierdzia, która zmarła w 1938 r. w Krakowie, postanowiła co następuje:
1. Zakazuje się propagowania obrazów i pism przedstawiających kult Miłosierdzia Bożego w formach przedstawionych przez s. Faustynę;
2. Powierza się roztropności biskupów usunięcie ww. obrazów, które ewentualnie zostały już wcześniej wystawione do kultu”.
Podpisał, Ugo O’Flahert, Notariusz Konfregacji Świętego Oficjum, 6 marca 1959 r.
Dla niezbyt dobrze zorientowanych w sprawach Kurii Rzymskiej, trzeba tylko dodać, że Kongregacja Świętego Oficjum, to dzisiejsza Kongregacja Nauki Wiary.
Zapewne niewielu z nas wiedziało, że kult do Miłosierdzia Bożego, ten zapoczątkowany pismami i praktyką świętej siostry Faustyny (1905-1938), polskiej zakonnicy ze zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia, musiał przechodzić swoją drogę krzyżową, jak każde dzieło Jezusa Chrystusa i wielkie dzieło Kościoła. Próba czasu, można powiedzieć, jest świadectwem autentyczności i wielkości samej sprawy, jakiej ciągle domagał się Kościół na przestrzeni swych dziejów. Tak samo było w tym przypadku, choć historia powstania Święta Miłosierdzia Bożego nie jest taka długa.

Dlaczego odrzucony?
Najpierw rodzi się słuszne, niekoniecznie buntownicze, pytanie dlaczego został odrzucony? Czyżby Miłosierdzie Boże nie zasługiwało na swoje doczesne miejsce w nauczaniu i liturgii Kościoła. Kościół od dawna naucza o Miłosierdziu Bożym, podając je za największy przymiot Boga, w którym mieści się racja zbawienia. Nauczanie to zostało ostatnio dowartościowane przez teologów, a nawet Stolicę Apostolską, która wydała specjalną encyklikę papieską, Dives in misericordia. Oczywiście odrzucenie to należy już dziś do historii, bowiem, w 1978 r. Kongregacja Nauki Wiary odwołała swoje oświadczenie i pozwoliła na kult Miłosierdzia Bożego. W uzasadnieniu tego odwołania można się zorientować o przyczynach, dla których je pierwotnie odrzucono. W nocie Stolicy Apostolskiej czytamy:.
„Z różnych stron, zwłaszcza z Polski, w sposób uzasadniony pytano czy zakazy zawarte w Notyfikacji Świętego Oficjum, opublikowanej w 1959 r., dotyczących kultu Miłosierdzia Bożego w formach przedstawionych przez s. Faustynę Kowalską, powinny być jeszcze uważane za obowiązujące. Święta Kongregacja, wziąwszy pod uwagę wiele oryginalnych dokumentów nieznanych w 1959 r., rozważywszy okoliczności dogłębnie zmienione, mając na względzie opinie wielu (biskupów) Ordynariuszy Polskich, ogłasza, że zakazy zawarte w cytowanej Notyfikacji, już nie są wiążące”.
Podpisał Franjo Kard. Šeper, Prefekt Kongregacji Nauki Wiary.
Jak więc można się zorientować, przyczyną odrzucenia była nieznajomość niektórych oryginalnych dokumentów oraz brak ogólnego porozumienia w Episkopacie Polski, bo w Polsce miał ten Kult najpierw obowiązywać, co do jego oficjalnej formy. Ponadto, zgłębienie teologii Miłosierdzia Bożego przez teologów i oficjalne nauczanie Kościoła (1980: encyklika Jana Pawła II, Dives in misericordia) dało podstawę do zaaprobowania kultu, a zaraz potem ustanowienia Święta do Miłosierdzia Bożego.

Święto Miłosierdzia Bożego
Obchodzi je po raz pierwszy w ciszy własnej celi zakonnej siostra Faustyna Kowalska w 1934, z polecenia Bożego, jakie otrzymała w swoim prywatnym objawieniu. Rok później celebrowały je już wszystkie siostry Matki Bożego Miłosierdzia w klasztorze w Łagiewnikach. W 1947 r. biskupi polscy kierują prośbę do Kongregacji Obrzędów o zatwierdzenie Święta, które, ze swojej strony aprobuje kard. Sapieha dla krakowskich Łagiewnik (1951). W latach 1959- 1978 obowiązuje wspomniany już wyżej zakaz szerzenia kultu w kościele w formach prywatnych przedstawionych przez s. Faustynę. W 1985 r., kard. Macharski, Metropolita Krakowski, wprowadza po raz pierwszy w swojej diecezji Święto Miłosierdzia Bożego. W 1993 odbyła beatyfikacja s. Faustyny, a dwa lata później zezwolenie na celebrowanie Święta Miłosierdzia w całej Polsce. W 2000 r., Jan Paweł II, podczas kanonizacji s. Faustyny Kowalskiej, zgodnie z treścią jej prywatnych objawień, ustanowił drugą Niedzielę Wielkanocną Świętem Miłosierdzia Bożego dla całego Kościoła.
Wybór pierwszej niedzieli po Wielkanocy nie jest przypadkowy; na ten dzień przypada bowiem oktawa Zmartwychwstania Pańskiego, które wieńczy obchody Misterium Paschalnego Chrystusa. Ten okres w liturgii Kościoła wyraźniej niż pozostałe ukazuje tajemnicę Miłosierdzia Bożego, która najpełniej została objawiona właśnie w męce, śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa. Nie było by bowiem dzieła odkupienia, gdyby nie było Miłosierdzia Bożego. Przygotowaniem do tego święta jest nowenna, polegająca na odmawianiu przez 9 dni, poczynając od Wielkiego Piątku, koronki do Miłosierdzia Bożego.
 
    Bóg wie, czego nam najbardziej potrzeba, co jest dla nas zbawienne i konieczne. Jedynie Bóg w pełni wie, co da nam szczęście, i pragnie jak nikt inny naszego szczęścia. Z tego Bożego pragnienia zrodziło się święto Bożego Miłosierdzia. S. Faustynie o tym święcie Pan Jezus kazał napisać: „Córko moja, mów światu całemu o niepojętym miłosierdziu moim. Pragnę, aby święto Miłosierdzia było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia mojego; która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii świętej, dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar; w dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski; niech się nie lęka zbliżyć do mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jak szkarłat. Miłosierdzie moje jest tak wielkie, że przez całą wieczność nie zgłębi go żaden umysł, ani ludzki ni anielski. Święto Miłosierdzia wyszło z wnętrzności moich , pragnę, aby uroczyście obchodzone było w pierwszą niedzielę po Wielkanocy. Nie zazna ludzkość spokoju, dopokąd nie zwróci się do źródła miłosierdzia mojego” (Dz. 699).

Obietnice związane z tym świętem są niezwykłe. Teolodzy mówią, że łaskę tego dnia, czyli łaskę darowania wszystkich win i kar za nasze grzechy, można porównać tylko z łaską chrztu świętego. Udzielając nam daru Miłosierdzia, Bóg pragnie uczynić nasze dusze w pełni czystymi i wolnymi od grzechu. Grzech jest przyczyną naszych smutków, cierpień, trudności w relacjach międzyludzkich, nieporozumień w rodzinach, rozpadów rodzin i braku miłości. Często pragniemy dobra, pragniemy, by nasze rodziny były zgodne, pełne miłości, otwarte na innych, a jest coraz więcej nieporozumień, zamętu, gniewu i wzajemnych niechęci. Gubimy się w tym, nie wiemy, gdzie szukać ratunku i pomocy. My nie wiemy, ale Bóg wie i mówi nam o święcie Miłosierdzia Bożego i wielkich łaskach związanych z tym dniem. Spowiedź święta wszystkich członków rodziny, udział we Mszy świętej, przyjęcie Komunii świętej i wspólna gorąca prośba o dar Miłosierdzia może być drogą przemiany nie tylko jednej osoby, ale całych rodzin i całych społeczności.

Zaufajmy Bożej obietnicy. Bóg zawsze mówi prawdę. Jeśli mówi, że Jego Miłosierdzie jest wielkie i że pragnie nam go udzielać, nie zwodzi nas. Otwarcie się na dar Miłosierdzia zależy od naszej decyzji i spełnienia tego, o co Jezus prosi. Nie lękajmy się! Boże Miłosierdzie jest niewyczerpane!

s. M. Urszula Kłusek SAC 
Congregavit nos in unum Christi amor http://adam-czlowiek.blogspot.com/ ________________________________